Wiosenne przebudzenie w dolinie Lutyni. Rajd niezwykłym szlakiem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: Marek Dobroczyński

Wiosenne przebudzenie w dolinie Lutyni. Rajd niezwykłym szlakiem - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
4
zdjęć

Udostępnij na:
Facebook
Wieści z Lasu21 marca to data, którą każdy leśnik i miłośnik przyrody ma zapisaną w kalendarzu na czerwono. To nie tylko moment umownie rozpoczynający kolejną porę roku - wiosnę, ale również Międzynarodowy Dzień Lasów. Święto to zostało ustanowione przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2012 roku, aby uświadamiać nam wszystkim, jak kluczową rolę odgrywają ekosystemy leśne w zachowaniu równowagi biologicznej naszej planety. To właśnie tego dnia oczy całego świata zwracają się ku drzewom, a tysiące ludzi wybiera się na spacer, by poczuć jedność z naturą.

My, leśnicy z Jarocina, mieliśmy w to święto wielką radość i zaszczyt być przewodnikami podczas rajdu zorganizowanego wspólnie z PTTK Jarocin. Naszą przygodę rozpoczęliśmy na parkingu w Słupi, skąd ruszyliśmy w głąb lasu. Ze względu na bardzo wysoką frekwencję - na starcie pojawiło się ponad 70 osób - zdecydowaliśmy się podzielić uczestników na trzy mniejsze grupy, aby każdy mógł swobodnie słuchać opowieści o lesie i cieszyć się jego spokojem.

Trasa przez projektowany rezerwat "Dolina Lutyni"

Trasa rajdu wiodła czerwonym szlakiem przez teren projektowanego rezerwatu „Dolina Lutyni”. To miejsce niezwykłe, gdzie meandrująca rzeka i starodrzew tworzą krajobraz pełen spokoju i pierwotnej siły. Podczas marszu mieliśmy okazję opowiedzieć o tym, jak las budzi się wraz z nadejściem wiosny, jak w pniach ruszają soki, w runie nieśmiało pojawiają się pierwsze zwiastuny zieleni, a przestrzeń wypełnia się radosnym gwarem ptaków.

Meta przy "Młynie nad Lutynią"

Trzeba przyznać, że tempo marszu było całkiem żwawe. Pilnowaliśmy, by nikt nie pomylił kierunków, choć w tak pięknych okolicznościach przyrody łatwo było się zagapić na każdą wyjątkowo fotogeniczną kłodę. Śmialiśmy się nawet, że nasze 7 kilometrów w terenie liczy się co najmniej podwójnie, bo „leśny kilometr” bywa znacznie bardziej intensywny niż ten asfaltowy. Przejście tego malowniczego odcinka pozwoliło wszystkim na własne oczy przekonać się, dlaczego ten urokliwy fragment doliny Lutyni zasługuje na szczególną ochronę.

Rozwiń

 

Po pokonaniu około 7 kilometrów wędrówki dotarliśmy do celu, którym był gościnny „Młyn nad Lutyni” w Wilkowyi. To właśnie tam, w cieniu historycznego budynku i przy kojącym szumie rzeki, oficjalnie podsumowaliśmy naszą wyprawę. Prawdziwym uwieńczeniem dnia była przepyszna grochówka, którą zorganizowała kawiarnia z młyna.

Wiosna w nadleśnictwie Jarocin została powitana godnie, aktywnie i z wielkim szacunkiem do naszej wspólnej, leśnej spuścizny. Do zobaczenia na kolejnych szlakach.

Czytaj więcej artykułów w serwisie WIEŚCI Z LASU - KLIKNIJ.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo