Piszę te słowa prosto z tarasu leśniczówki w Ośrodku Edukacji Leśnej w Czeszewie. Choć to miejsce, z widokiem na płynącą nieopodal Wartę, ma swój niepowtarzalny urok, to warto pamiętać, że dokładnie ten sam spektakl rozgrywa się teraz w każdym leśnym zakątku - także w tym lesie, który masz tuż obok siebie. Nie trzeba szukać daleko, by poczuć, że nowa pora roku bierze świat w posiadanie.
Pierwszymi zwiastunami zmian są ptaki, które skutecznie przeganiają zimową ciszę. W gęstwinie dębów i sosen słychać radosne trele zięb, głośny śpiew kosów i charakterystyczny „śmiech” dzięcioła zielonego. To one ogłaszają początek sezonu lęgowego. Najbardziej wyczekiwanym przez nas dźwiękiem jest jednak klangor - donośny, trąbiący krzyk żurawi. Te majestatyczne ptaki, powracające na swoje terytoria, wykonują wspaniałe tańce godowe, a ich głosy niosą się echem po polach i okolicznych borach.
Gdy ptaki koncertują w koronach drzew, na dnie lasu oczy cieszy inny spektakl. Jedną z pierwszych roślin, która budzi się ze snu, jest leszczyna pospolita. Krzew ten zakwita już przy pierwszych promieniach słońca, gdy inne drzewa są jeszcze nagie. Jej męskie kwiatostany to te długie, żółtawe „kotki”, które przy każdym podmuchu wiatru uwalniają chmury pyłku. Ale prawdziwe, subtelne piękno skrywa kwiat żeński. To niesamowity, maleńki kwiatek, ukryty w pączku, z którego wychodzi jedynie miniaturowe, intensywnie czerwone znamionko, czekające na życiodajny pyłek. To właśnie z tych skromnych, żeńskich kwiatów, po udanym zapyleniu, powstaną jesienią pyszne i zdrowe orzechy laskowe, będące przysmakiem nie tylko wiewiórek, ale i nas samych. Aby dostrzec początek ich drogi, trzeba się zatrzymać i wykazać dużą uważnością - to mały cud natury ukryty przed wzrokiem zagonionych przechodniów.
Leszczyna pospolita
Jednak to niejedyne skarby, które możemy teraz podziwiać. Tuż obok, w miejscach wilgotnych i żyznych, dno lasu pokrywa się białym dywanem zawilca gajowego. Ten wdzięczny kwiat rośnie łanowo, tworząc bajkowe scenerie pod parasolem starych drzew. Dlaczego rośnie w tak wielkich skupiskach i wszędzie wygląda niemal identycznie? Ponieważ rozmnaża się głównie wegetatywnie, za pomocą podziemnych rozłogów, co czyni cały ten biały dywan jednym, ogromnym organizmem. Zawilec ma też swoją tajemnicę: zamyka płatki na noc i w czasie deszczu. To fascynujący mechanizm ochronny - roślina „skula się”, aby ochronić cenny pyłek przed wilgocią i chłodem, cierpliwie czekając na słońce i odpowiednie owady zapylające.
Zawilec gajowy w lasach Nadleśnictwa Jarocin
Wiosna w lesie to czas intensywnego wzrostu i budowania nowego życia. To misterium, które rozgrywa się na naszych oczach i w naszych uszach na każdym kroku. Ten głos przyrody dociera do nas z każdą sekundą, zapraszając do odkrywania najskrytszych tajemnic natury i przypominając, że po każdej zimie następuje wielkie, radosne przebudzenie.
Czytaj więcej artykułów w serwisie WIEŚCI Z LASU