Obowiązek dotyczy mikroprzedsiębiorców oraz rolników, którzy w 2024 płacili mniej dzięki państwowemu wsparciu.
Bez oświadczenia rachunek skoczy w górę
W drugiej połowie 2024 roku wielu odbiorców – w tym mali przedsiębiorcy i rolnicy – korzystało z maksymalnej ceny prądu na poziomie 693 zł/MWh. To państwowa tarcza antyinflacyjna, która chroniła przed rosnącymi kosztami energii.
Teraz sprzedawcy wymagają formalnego potwierdzenia prawa do ulgi. Bez niego rachunki przeliczają na droższe stawki umowne. Różnica? Nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych dopłaty.
Kogo dotyczy obowiązek w 2026?
Obowiązek dotyczy mikro-, małych i średnich przedsiębiorców oraz rolników, którzy od 1 lipca do 31 grudnia 2024 rozliczali prąd po preferencyjnych cenach. Jeśli wtedy płaciłeś mniej koniecznie trzeba złożyć oświadczeni o pomocy do swojego sprzedawcy energii elektrycznej.
Brak dokumentu działa na niekorzyść odbiorcy. Sprzedawca uzna, że nie mieliśmy prawa do taryfy maksymalnej.
Ulga to pomoc publiczna, regulowana ustawą o bonie energetycznym i zmianami w przepisach o kosztach energii. Sprzedawca potrzebuje pisemnego oświadczenia. Bez niego stosuje wyższe ceny z umowy.
Co grozi za zwłokę? Tysiące dopłaty
Konsekwencje będą bolesne dla odbiorców. Korekta rozliczeń za 2024, rachunki według stawek rynkowych (wyższych od maksymalnych). Dla firm i gospodarstw rolnych to dopłata od kilku do kilkudziesięciu tys. zł.
Gdzie złożyć?
Dokument trafia bezpośrednio do sprzedawcy energii.
- Online przez formularz na stronie,
- E-mailem,
- Listem poleconym,
- Osobiście w punkcie obsługi.
Ostateczny termin złożenia oświadczenia mija 30 czerwca 2026 roku. Po tej dacie sprzedawcy energii będą mogli rozpocząć korekty rozliczeń.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.