Żołnierze Wyklęci z Jarocina i okolic – pamięć o lokalnych bohaterach

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: RED.

Żołnierze Wyklęci z Jarocina i okolic – pamięć o lokalnych bohaterach - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum portalu | Opis: Żołnierze Wyklęci z Jarocina i okolic – pamięć o lokalnych bohaterach

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości1 marca w całej Polsce obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” – święto państwowe ustanowione w 2011 r., poświęcone upamiętnieniu członków polskiego antykomunistycznego podziemia zbrojnego, którzy po II wojnie światowej prowadzili walkę o suwerenność i niepodległość Ojczyzny. Termin „Żołnierze Wyklęci” obejmuje szerokie spektrum organizacji i formacji, które mimo zakończenia wojny wciąż z bronią w ręku sprzeciwiały się narzuconemu przez ZSRR reżimowi komunistycznemu w Polsce. Swoich bohaterów tamtego okresu mamy też na Ziemi Jarocińskiej.
reklama

Również w Jarocinie rokrocznie odbywają się uroczystości upamiętniające tych, którzy nie zgodzili się z narzuconą rzeczywistością powojenną. Delegacje samorządowców, kombatantów, służb mundurowych oraz młodzieży złożyły kwiaty i zapaliły znicze pod pomnikiem poświęconym Żołnierzom Wyklętym i członkom organizacji niepodległościowych działających na terenie miasta i powiatu.

Pomnik ten, odsłonięty w 2018 r. przy Al. Niepodległości w Jarocinie, upamiętnia m.in. por. Józefa Rosadę („Sokół”) oraz kpr. Stanisława Pawlaka (także „Sokół”), którzy zostali zamordowani przez funkcjonariuszy komunistycznego Urzędu Bezpieczeństwa w 1946 r.

Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” - obchody w Jarocinie

Uroczystości w ramach Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych odbędą się w piątek, 27 lutego.

Rozpoczną się Mszą Świętą o godzinie 11:00 w Kościele pw. św. Marcina, a następnie o godzinie 12:00 będą kontynuowane przy Pomniku "Żołnierzy Wyklętych" z udziałem żołnierzy 16. jarocińskiego batalionu remontu lotnisk. 

Konspiracja w powiecie jarocińskim

Badania historyczne wskazują, że na terenie Jarocina i jego okolic po 1945 r. działalność niepodległościowa była utrudniana przede wszystkim z powodu obecności Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, dużego posterunku milicji oraz wojsk radzieckich i jednostek LWP.

Mimo tych warunków konspiracja antykomunistyczna nie zniknęła zupełnie. Najbardziej znana była młodzieżowa organizacja „Skrusz Kajdany”, działająca na terenie powiatu już po wojnie, a także grupa „Biała Róża” w Żerkowie, której członkowie po długich torturach zostali skazani na ciężkie więzienie przez komunistyczne sądy.

Lokalne grupy podziemia dokonywały akcji zbrojnych: w styczniu 1946 r. oddział dowodzony przez K. „Borysa” Szczepaniaka opanował na kilka godzin Jaraczewo, zajmując posterunek Milicji Obywatelskiej i budynki publiczne. Walki te dowodzą, że opór wobec aparatu bezpieczeństwa nie ograniczał się wyłącznie do większych ośrodków.

Dlaczego pamięć jest ważna?

„Żołnierze Wyklęci” to pojęcie odnoszące się do szerokiej gamy formacji podziemnych, których członkowie - pomimo zakończenia II wojny światowej - kontynuowali walkę o wolną Polskę. Miało to miejsce w czasach, gdy Polska znalazła się pod dominacją ZSRR, a osoby uczestniczące w konspiracji były często określane przez komunistyczne władze jako bandyci, reakcjoniści i poddawane represjom, więzieniom oraz egzekucjom.

Obchody lokalne w Jarocinie oraz działania upamiętniające mają na celu przypomnienie zarówno o konkretnej historii regionu, jak i o ogólnopolskim dziedzictwie walki o wolność oraz godności tych, którzy za nią zapłacili najwyższą cenę.

Lokalni „Żołnierze Wyklęci” i organizacje niepodległościowe z Jarocina i okolic

Podporucznik Józef Rosada „Sokół” (1919–1946)

Jedną z najbardziej znanych postaci antykomunistycznej konspiracji na ziemi jarocińskiej jest porucznik Józef Rosada, ps. „Sokół”. Urodzony na terenie Wielkopolski, przed wojną działał w strukturach przedwojennych organizacji niepodległościowych. Podczas II wojny światowej aktywnie uczestniczył w ruchu oporu przeciwko okupacji niemieckiej.

Po zakończeniu wojny nie zaakceptował narzuconego systemu komunistycznego. W latach 1945–1946 działał w konspiracji antykomunistycznej, organizując grupy oporu i utrzymując łączność z innymi oddziałami w regionie.

W styczniu 1946 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Pomimo brutalnych przesłuchań odmówił współpracy. Zginął zamordowany w tajnych więziennych potyczkach UB, mając zaledwie 27 lat. Jego postawa do dziś jest przypominana przez lokalne środowiska kombatanckie i młodzież szkolna podczas marcowych uroczystości pamięci.

Kapral Stanisław Pawlak „Sokół II” (1922–1946)

Bliskim współpracownikiem Rosady był starszy kapral Stanisław Pawlak, znany jako „Sokół II”. Także mieszkaniec okolic Jarocina. Pawlak przed wojną działał w organizacjach harcerskich i paramilitarnych, co przygotowało go do późniejszej działalności konspiracyjnej.

Po zakończeniu II wojny światowej był jednym z kluczowych żołnierzy grupy Rosady. Brał udział w akcjach przeciwko urzędnikom aparatu bezpieczeństwa oraz w próbach nawiązania kontaktów z innymi oddziałami niepodległościowymi w Wielkopolsce.

Podobnie jak Rosada, Pawlak został zatrzymany przez UB w 1946 r. i stracony w wyniku ekstradycji procesów politycznych. Jego imię widnieje na pomniku Żołnierzy Wyklętych w Jarocinie.

„Biała Róża” – grupa konspiracyjna z Żerkowa

Choć mniej znana niż pojedyncze postacie, ważnym elementem lokalnego świata podziemia był ruch zwany „Biała Róża”, działający w rejonie Żerkowa i pobliskich wiosek.

Członkowie tej grupy:

- byli głównie młodymi mieszkańcami okolicznych wsi,

- przygotowywali ulotki i materiały propagandowe,

- prowadzili działania wywiadowcze oraz logistyczne na rzecz walczących jednostek podziemia,

- pomagali ukrywającym się żołnierzom w zdobywaniu żywności i miejsc noclegowych.

Po wykryciu działalności grupy przez organy bezpieczeństwa, jej członkowie byli aresztowani i sądzeni w procesach politycznych. Wielu trafiło do więzień na długie lata.

Oddział „Borysa” – jawne działania zbrojne z Jaraczewa

Innym przykładem walki antykomunistycznej w regionie był oddział dowodzony przez Klemensa „Borysa” Szczepaniaka – konspiratora, który zebrał niewielką, lecz oddaną grupę żołnierzy oporu.

W styczniu 1946 r. oddział ten opanował na kilka godzin Jaraczewo, zajmując posterunek Milicji Obywatelskiej i okoliczne budynki. Była to jedna z nielicznych ofensywnych akcji lokalnego podziemia zbrojnego w Wielkopolsce – dowód na to, że opór po wojnie miał w regionie również własną dynamikę, a nie ograniczał się wyłącznie do małych działań partyzanckich.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo