Trzeci Jarociński Kongres Kobiet został oficjalnie otwarty przez współorganizatorki wydarzenia: prezeskę Fundacji Ogród Marzeń Beatę Frąckowiak-Piotrowicz, dyrektorkę Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy Jarocin Agnieszkę Borkiewicz, dyrektorkę Muzeum Regionalnego w Jarocinie Bożenę Kubacką oraz wiceprezeskę Fundacji Ogród Marzeń Weronikę Wesołek.
Beata Frąckowiak-Piotrowicz nie kryła wzruszenia z powodu kolejnego spotkania w tak zgranym zespole, podkreślając również rolę wielu innych osób zaangażowanych w projekt:
- Bardzo się cieszę, że mamy tak wspaniały team. Chciałam jednak podkreślić, że oprócz nas jest jeszcze ogromna grupa wolontariuszy, a także wiele kobiet i mężczyzn, którzy pomagają nam współtworzyć ten kongres - zaznaczała prezeska Fundacji Ogród Marzeń.
Podczas otwarcia przedstawiono także dwie ambasadorki kongresu - wicestarostę powiatu jarocińskiego Katarzynę Szymkowiak oraz burmistrz Jarocina Urszulę Wyremblewską-Korzyniewską.
- To niesamowite, że mamy w Jarocinie dwie kobiety u władzy. Dzięki temu, że nas wspierają, możemy się tu spotykać - mówiła wprost Beata Frąckowiak-Piotrowicz.
Podziękowano również sponsorom i partnerom, bez których organizacja wydarzenia nie byłaby możliwa. Wśród mecenasów wymieniono gminę Jarocin oraz Fundację Rozwoju Lokalnej Społeczności, partnerami strategicznymi zostali powiat jarociński oraz Bank Spółdzielczy w Jarocinie, a grono przyjaciół kongresu zasiliły lokalne firmy. Na wydarzeniu obecne były także wolontariuszki z koła pomocy wolontariackiej działającego w Wielkopolskim Samorządowym Zespole Placówek Terapeutyczno-Wychowawczych w Cerekwicy. Imprezę prowadziła Eliza Skrzypczak.
Temat przewodni - zmiana
Tematem przewodnim tegorocznego kongresu była szeroko pojęta „zmiana”. W ramach tego motywu przygotowano serię krótkich filmów z udziałem różnych kobiet, które opowiadały o swoich doświadczeniach życiowych - zarówno o zmianach planowanych, jak i tych wymuszonych przez los.
W pierwszym z zaprezentowanych filmów burmistrz Jarocina Urszula Wyremblewska-Korzyniewska opowiedziała o swojej roli zawodowej, którą pełni od 2024 roku, oraz o godzeniu jej z priorytetową rolą matki. Podkreśliła, że choć zmiany bywają trudne, są nieuniknione i mogą nieść ze sobą wiele dobrego. Zwróciła się też z przesłaniem do uczestniczek.
- Każda kobieta powinna budować siebie samą, swoją wartość, nigdy nie wiadomo, jak jej życie może się potoczyć i czy kiedyś tej pewności siebie, zaradności i samodzielności nie będzie potrzebowała - mówiła burmistrz.
Na kolejnym nagraniu Katarzyna Szymkowiak przyznawała, że chociaż od zawsze miała w sobie gen społecznika, objęcie w 2018 roku funkcji wicestarosty umożliwiło jej wspieranie lokalnych inicjatyw na jeszcze szerszą skalę. Ogromne szczęście przyniosła jej zmiana, jaką było wejście w rolę babci.
Będzie nowy podcast - „Cztery baby”
Beata Frąckowiak- Piotrowicz również podzieliła się osobistą historią o zmianie i odwadze do podejmowania nowych wyzwań. Wspólnie z przyjaciółkami - Anną Ulatowską, Aleksandrą Pilarczyk i Anną Gogołkiewicz - postanowiła stworzyć podcast zatytułowany „Cztery baby”, którego premiera zaplanowana została na listopad.
Uczestniczki kongresu mogły wysłuchać krótkiego, humorystycznego fragmentu pierwszego odcinka pt. „Skąd się biorą stare baby?”. Prezeska Fundacji Ogród Marzeń zachęcała zgromadzonych do odwiedzania profilu podcastu na Instagramie oraz do odwagi w realizacji własnych marzeń:
- Próbujcie, zmiana jest wspaniała, bądźcie odważne i zmieniajcie świat na lepsze.
Wieloletnia szefowa Googla przyjechała do Jarocina
Jedną z pierwszych prelegentek była Magda Kotlarczyk, była szefowa Google Polska, która po blisko 30 latach pracy w korporacjach (w tym Procter & Gamble oraz Google) w kwietniu tego roku zdecydowała się na radykalną zmianę i rezygnację ze stanowiska dyrektorskiego.
Opowiedziała o kulisach swojej decyzji, podkreślając, że kluczową wartością po pięćdziesiątce stał się dla niej czas, którego nie da się kupić za żadne pieniądze. Podzieliła się trzema osobistymi zmianami (najpierw wyjazd za granicę, potem zmiana branży, a teraz odejście z korporacji) i zachęcała kobiety do przełamywania barier.
- Nie bójcie się przekwalifikowywania. Nie bójcie się wejścia w nieznane, bo jeżeli jesteście dobre w czymś, to w innej dziedzinie też będziecie dobre - bo umiecie dobrze zarządzać, myśleć, pisać, mówić… - wyliczała prelegentka.
Kotlarczyk przypomniała również, jak wielkich zmian i kryzysów Polacy doświadczyli w ostatnich latach (pandemia COVID-19, wojna w Ukrainie). Apelowała, by w trudnych momentach nie bać się prosić o pomoc.
- Pamiętajcie o tym, że są najbliżsi albo całkiem obcy, którzy mogą i chcą wam pomóc. Są przyjaciele, jest rodzina, są lekarze, lekarstwa. Nie bądźcie zosiami samosiami - mówiła.
Dalsza część tekstu pod wideo
Głos kobiet z Ukrainy - zmiana bez wyboru
Ważnym punktem kongresu był film o zmianie, w którym wypowiedziała się pochodząca z Ukrainy Kateryna Sokolova - pełnomocniczka ds. uchodźców i pomocy humanitarnej dla obywateli Ukrainy w Jarocinie. Zwróciła ona uwagę na to, że dla niej i wielu jej rodaczek zmiana nie była kwestią wyboru czy realizacji marzeń, lecz brutalną koniecznością ucieczki przed wojną i budowania życia od nowa.
Podzieliła się przejmującą refleksją na temat tego, jak uchodźcy chcieliby być postrzegani w nowym społeczeństwie.
- Kiedy spotkacie na ulicach kobiety, dziewczyny z różnych państw, w moim przypadku z Ukrainy, to nie wszyscy potrzebują współczucia. Większość dziewczyn chce szacunku, żeby patrzono na nie, jako na kobiety, a nie na uchodźców, czy kogoś, kto przyjechał tutaj w sprawach zarobkowych. Ja nigdy nie marzyłam o emigracji - mówiła Kateryna. - Nie zmieniłabym warunków swojego życia, gdyby nie to, co się wydarzyło. To, że większość z nas sobie poradziła i odnalazła się w nowej rzeczywistości, nie oznacza, że przestało nas boleć. Pracujemy, wychowujemy dzieci, ale żyjemy z dziurą w sercu, której nie da się niczym załatać. Nie życzę nikomu takich zmian. Życzę tylko zmian, do których dojdziecie z własnej woli, że to była dla was zmiana, dzięki której spełnicie swoje marzenia - dodała.
Apel o pomoc dla kobiet na Madagaskarze
Poruszająca była również prezentacja apelu Zuzanny Derwich z Jarocina, która po misji na Madagaskarze zaangażowała się w pomoc tamtejszym kobietom. Zuza, która obecnie przebywa w Paryżu, gdzie zajmuje się badaniem wirusów, nagrała dla uczestniczek kongresu wiadomość wideo.
Opowiedziała w niej o dramatycznym braku dostępu do podstawowych środków higienicznych na Madagaskarze, gdzie paczka tamponów kosztuje równowartość 40 zł przy średniej pensji wynoszącej 240 zł. Kobiety zmuszone są do szycia własnych podpasek z resztek starych ubrań i prania ich w niehigienicznych warunkach. Zuza poprosiła o wsparcie zbiórki (LINK TUTAJ). Zachęciła również do przeczytania artykułu na portalu magazynona.pl, w którym opisuje trudy życia na Madagaskarze.
Kongresowe atrakcje
Uczestniczki kongresu zostały zaproszone do aktywnego korzystania z całej przestrzeni Jarocińskiego Ośrodka Kultury. Przez całe popołudnie i wieczór na kobiety czekały prelekcje, warsztaty (m.in. w temacie zmiany), badania profilaktyczne, przejażdżki Lexusem i Toyotą oraz zlokalizowana na piętrze Strefa Piękna, gdzie wykonywano profesjonalne zdjęcia czy makijaż. Dodatkową atrakcją były warsztaty tworzenia biżuterii z recyklingu, na które panie mogły przynieść swoje stare ozdoby. Na zakończenie wydarzenia odbył się pokaz z Elevenstory oraz losowanie nagród. Nagrody główne - weekendy z samochodami marek Lexus oraz Toyota - trafiły odpowiednio do Agnieszki z Grodziska Wielkopolskiego i Anety z Mieszkowa.
Czas na integrację i inspirujące rozmowy
Dla wielu kobiet kongres stał się doskonałą okazją do wyjścia z domu i spędzenia czasu w gronie przyjaciółek.
- Zauważyłyśmy reklamę w mediach społecznościowych i dzięki temu się dowiedziałyśmy i zdecydowałyśmy. Stwierdziłyśmy, że jak przyjedziemy, to w końcu będziemy miały też okazję, żeby sobie porozmawiać - przyznawały wprost Joanna i Beata z Krotoszyna.
Podkreślały, że motywem przewodnim tegorocznej edycji wyjątkowo mocno z nimi zarezonował.
Bogaty program i dylematy wyboru
Bogactwo oferty sprawiło jednak, że niektóre panie miały trudności z wyborem zajęć.
- Nie możemy się zdecydować, na który warsztat wybrać - mówiła pani Ania, która na wydarzeniu pojawiła się po raz pierwszy i ostatecznie postawiła na zajęcia ze wzmacniania mięśni dna miednicy.
Inna z pań z uśmiechem opowiadała o swoim intensywnym dniu:
- Najpierw mnie pomalowali, a potem jeździłam Lexusem.
Wydarzenie, które pomaga w zmianie
Mieszkanki Jarocina nie mają wątpliwości, że organizowanie tego typu kongresów w mniejszych miejscowościach ma ogromny sens.
- Mamy tutaj dużo bardzo fajnych kobiet, które coś osiągnęły i mogą być inspiracją. Poza tym dowiadujemy się czegoś ciekawego. Czasami kilka zdań wystarczy, żeby coś sobie zakodować. A potem wprowadzić to w życie i już jest inaczej - podkreślała Ania z Jarocina.
W podobnym tonie wypowiadała się Monika.
- Jak najbardziej jest potrzeba takich wydarzeń. Jest tutaj bardzo dużo ciekawych tematów poruszanych. Z pewnymi nie mamy styczności, jak na przykład temat miednicy czy budowania pewności siebie. Co roku jest coś fajnego - oceniła.
Wskazała również, że jej motywacją był wyjątkowy klimat, który zapamiętała z poprzedniej edycji.
Grażyna zwracała uwagę na rosnący poziom organizacyjny.
- Uważam, że to super impreza. Z roku na rok jest fajniejsza atmosfera. Chyba jako kobiety w Jarocinie przyzwyczajamy się do kongresu kobiet. No i wielkie podziękowania dla organizatorów. To jest ogromna praca, żeby nas przyjąć w taki sposób z wszystkimi atrakcjami - zauważała.
Dla kogo jest Jarociński Kongres Kobiet?
Organizatorki również nie kryły zadowolenia z tegorocznej edycji, w której wzięło udział 250 osób. Wprowadzono zmiany w formacie, które okazały się strzałem w dziesiątkę - m.in. wspólne panele na początku, dzięki czemu uniknięto sytuacji z zeszłego roku, gdy kobiety stojące w kolejkach do warsztatów omijały ciekawe prelekcje.
Agnieszka Borkiewicz, dyrektorka Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy Jarocin, przyznała, że w kuluarach toczą się dyskusje na temat potencjału imprezy i związanych z nią wyzwań.
- Zastanawiamy się, do kogo kierować ten projekt: czy do kobiet bardzo aktywnych, które robią już dużo dla siebie, ale szukają czegoś więcej, czy do tych, które na co dzień zajmują się tylko domem lub pracą i potrzebują impulsu, by dla siebie zrobić cokolwiek. Oczywiście chcielibyśmy trafiać do wszystkich - podkreśliła.
Zwróciła również uwagę na trudności z aktywizacją ludzi po pandemii, kiedy to wiele osób przyzwyczaiło się do korzystania z wiedzy i warsztatów online. Wydaje się, że mimo to, bezpośredni kontakt i atmosfera kongresu wygrywają z internetem.
- Nie jest łatwo, ale jak przyjdziesz tu i poczujesz już to, to będziesz wracać - oceniła Agnieszka Borkiewicz.
Jak ogłoszono, przyszłoroczna edycja Jarocińskiego Kongresu Kobiet odbędzie się 25 września.
Komentarze (0)