Wpadła do stawu przed koncertem. Mamy wersję poszkodowanej

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wpadła do stawu przed koncertem. Mamy wersję poszkodowanej - Zdjęcie główne
Autor: jarocinska.pl | Opis: Zdjęcie poglądowe/ Poszkodowana 18-latka opowiada o tym jak wpadła do stawu przed koncertem

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości18-latka wpadła do stawu przed koncertem Skolima w Tarcach. Sprawa wywołała falę komentarzy w mediach społecznościowych. Poszkodowana skontaktowała się z naszą redakcją. Dementuje krążące w sieci plotki, jakoby ktoś miał ją wrzucić do wody. Dziękuje ratownikom. - Gdybym została pod wodą chwilę dłużej, byłoby gorzej - podkreśla młoda kobieta. Przedstawia też swoją wersję wydarzeń.
reklama

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w niedzielę, 27 września, po godzinie 21.00,  podczas drugiego dnia Hubertusa Wielkopolskiego w Tarcach. Impreza odbywała się na terenie kompleksu pałacowo - parkowego. W pewnym momencie młoda kobieta wpadła do stawu.

Po publikacji informacji o zdarzeniu w sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy, dywagacji i rozbieżnych wersji odnośnie przebiegu zdarzenia. Z redakcją portalu jarocinska.pl skontaktowała się poszkodowana.      

Jak doszło do wypadku?

Dziewczyna tłumaczy, że była na imprezie z koleżankami, a do wypadku doszło, gdy chciała skorzystać z toalety.

- Tam gdzie były toalety z tyłu, były długie kolejki. Chciałam iść do tamtej, co była na przodzie, nie chciałam się przeciskać przez te tłumy, to po prostu szłam bokiem. Tak zwanym skrótem - opowiada.

reklama

Wówczas doszło do niefortunnego zdarzenia. 

-  Ześlizgnęłam się  i wpadłam do stawu. Nikt mnie nie wrzucił - podkreśla.  

W sieci internauci sugerowali, że dziewczynę ktoś wepchnął do zbiornika.            

 „Obudziłam się w szpitalu”

Poszkodowana nie pamięta momentu wpadnięcia do wody.

- Słyszałam, że ktoś krzyczy, że wołają o pomoc. Ja już w tym momencie musiałam po prostu stracić przytomność - relacjonuje.

Przyznaje, że nie umie pływać.

- Nigdy mi to nie wychodziło - zaznacza.

Obudziła się w szpitalu pomiędzy 5:00 a 6:00 rano. 

- Pielęgniarki mi powiedziały, że o mało nie doszło do tragedii - opowiada. 

reklama

Zapytałam.

-  Ja się podtopiłam?  One powiedziały, że wpadłam do stawu, że mnie wyciągnęli, udzielili mi pomocy.  Przyjechało pogotowie i mnie zabrali do szpitala - dodaje.

„To była druga szansa”. Podziękowania dla ratowników

Dziewczyna dziękuję służbom, które jej pomogły.

- Bardzo bym chciała podziękować, bo wiem, że jakbym tam została pod tą wodą chwilę dłużej, to wtedy już by było gorzej - mówi łamiącym głosem.

Zwraca się też z apelem do innych.  

- Nie korzystajcie z dróg na skróty, a przede wszystkim nie chodźcie sami - podkreśla.

 I dodaje:

- Czuję się, jakbym dostała drugie życie. Jeszcze raz chcę z całego serca podziękować wszystkim, którzy ratowali mi życie. 

reklama

Na ratunek ruszyli strażacy z  OSP Witaszyce, OSP Tarce oraz ratownicy medyczni, którzy zabezpieczali imprezę.

Policja w Jarocinie potwierdza, że do zdarzenia nie przyczyniły się osoby trzecie. 

-  Kobieta przechodziła i się poślizgnęła - mówi podkomisarz Karolina Huderek z KPP w Jarocinie.

 - Nie doszło do żadnego przestępstwa - zaznacza funkcjonariuszka.           

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo