Właściciel o włamaniu i zniszczeniach poinformował w mediach społecznościowych. Do zdarzenia doszło kilkanaście dni temu. Spichlerz znajduje się w mniej uczęszczanej części parku, za pałacem, dlatego zniszczeń nie zauważono od razu.
- Włamali się przez szybę w drzwiach. Obiekt stoi z tyłu, za pałacem, i nikt nie chodzi tam codziennie. Dopiero podczas kolejnego obchodu zauważyliśmy, że coś takiego się stało - wyjaśnia Tomasz Klauza, właściciel Pałacu w Witaszycach.
Zniszczone wszystkie pomieszczenia spichlerza
Wewnątrz budynku wandale pomalowali ściany, klatki schodowe, pokoje, meble. W łazienkach uszkodzona została armatura. Zniszczono również palety i inne wyposażenie obiektu. Na części elementów pojawiły się wulgarne napisy.
- Wysprejowane zostały wszystkie klatki schodowe, pokoje i meble. Zniszczono wyposażenie łazienek. Materace na łóżkach są pomalowane wulgaryzmami, a armatura w każdej łazience została uszkodzona - wylicza właściciel.
Sprawcy opróżnili także gaśnice znajdujące się na korytarzach. Proszek gaśniczy pokrył ściany, podłogi i inne elementy wyposażenia, powodując dodatkowe szkody.
Policja prowadzi dochodzenie
Sprawa została zgłoszona na policję. Na ścianach pojawiły się charakterystyczne napisy - m.in. „Turbo 998”, czy „Turbo 997”. Pojawiła się sugestia, że mogą one wskazywać na grupę młodych osób fascynujących się policją i strażą pożarną.
- Przyjęliśmy zgłoszenie o włamaniu i zniszczeniach, ale na tę chwilę sprawca nie został nie został ustalony - podaje asp. sztab. Agnieszka Zaworska, oficer prasowy KPP w Jarocinie.
- Od wielu lat mieszkam w Witaszycach i nigdy nic się nie wydarzyło. Nikt nawet zapałki nie ukradł - podkreśla Tomasz Klauza.
Właściciel prosi o pomoc
Właściciel Pałacu w Witaszycach zwrócił się za pośrednictwem mediów społecznościowych do osób, które mogą posiadać informacje na temat sprawców. Zapewnia, że wszystkie zgłoszenia będą traktowane z zachowaniem pełnej dyskrecji. Za pomoc w potwierdzonym wskazaniu osób odpowiedzialnych za dewastację przewidziano nagrodę.
- Dzisiaj zniszczyli moją własność, jutro mogą zrobić to komuś innemu. Wierzę w siłę internetu i w to, że ktoś może mieć informacje, które pomogą policji ustalić sprawców - podkreśla Tomasz Klauza.
Wstępnie straty oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
Komentarze (0)