Zamiast profesjonalnych kolarskich strojów królowały futra i ogony. Na czele tej niezwykłej ekipy stanął tygrys, który jako szef grupy pilnował porządku. Bezpieczeństwo na trasie zapewniali łoś, szop i panda, profesjonalnie kierując ruchem, a peleton prowadzili nieustraszeni Stich i lew. Za logistykę finansową odpowiadał Jednorożec, który dbał o to, by do puszki trafiały złotówki na szczytny cel. W tym egzotycznym stadzie nie zabrakło też lemura, Różowej Pantery, a nawet… owcy!
Rowerzyści wystartowali sprzed JOK Jarocin. Na trasie odwiedzili strażnice OSP w Cielczy, Radlinie, Mieszkowie, Osieku, Zalesiu i Górze. Na każdym przystanku czekali mieszkańcy, którzy dorzucali się do orkiestrowej puszki.
To był rajd bez barier – nie liczyły się wykręcone czasy, ale wspólna zabawa i pomoc najmłodszym, a stowarzyszenie RoweLOVE Jarocin po raz kolejny pokazało, że pomaganie ma wiele barw i... kręci się na dwóch kółkach.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.