Tragiczny finał spaceru. Znamy decyzję policji w sprawie zagryzionego psa

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Tragiczny finał spaceru. Znamy decyzję policji w sprawie zagryzionego psa - Zdjęcie główne
Autor: Materiały prywatne | Opis: Znamy decyzję policji w sprawie zagryzionego yorka

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościAmstaff zagryzł małego psa na jednym z jarocińskich osiedli. Właścicielka yorka zgłosiła zdarzenie na policję. Jaki jest finał tej bulwersującej sprawy?
reklama

Chodzi o sytuację z początku maja tego roku. Do bulwersującego zdarzenia, o którym mówił nie tylko powiat jarociński doszło - na osiedlu Konstytucji 3 Maja w Jarocinie.      

Na spacerze Lola zaatakowała Mańka

W niedzielę - 3 maja - przed południem kobieta wracała ze spaceru z yorkiem o imieniu Maniek.

 - Chodnikiem szedł mężczyzna z amstaffem Lolą. Nasze psy się już znały i wcześniej nie było agresywnych zachowań ze strony amstaffa. Podobnie było początkowo w niedzielę. Najpierw się przywitały, powąchały się, po czym mój pies odszedł. Mężczyzna chciał pogłaskać mojego yorka, bo ja głaskałam wcześniej jego psa. Początkowo było tak jak zawsze. Lola zaczęła obwąchiwać mojego Mańka, a potem  nagle złapała go za kark, zaczęła  nim miotać. Zdusiła mu kręgi. Kiedy właściciel próbował wyszarpnąć psa, żeby puścił mojego, to już było po moim psie. Już nic się nie dało zrobić - opowiadała łamiącym głosem właścicielka yorka.      

reklama

Kobieta próbowała jeszcze ratować swojego pupila. Sąsiad zawiózł ją do lekarza weterynarii. Niestety, zwierzęcia nie udało się uratować.

Policja prowadziła czynności. Jest decyzja

Właścicielka zagryzionego yorka sprawę zgłosiła na policję. Funkcjonariusze prowadzili czynności wyjaśniające w oparciu o artykuł 77 kodeksu wykroczeń. 

Jaki jest finał policyjnych czynności?   

- Czyn nie zawiera znamion wykroczenia. Z analizy zebranego materiału nie wynika, aby właściciel amstaffa przyczynił się w jakikolwiek sposób do zdarzenia. Nie popełnił wykroczenia z artykułu 77 par. 1 Kodeksu Wykroczeń - relacjonuje asp. sztab. Agnieszka Zaworska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jarocinie.

Zaznacza, że amstaff nie należy do rasy psów niebezpiecznych.  

reklama

Według polskiego prawa amstaff (amerykański staffordshire terier) nie musi mieć kagańca na spacerze, ponieważ nie znajduje się na  liście ras uznawanych za agresywne.      

Art.  77. [Niezachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia]
§  1.
 Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.
§  2.
 Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 przy trzymaniu zwierzęcia, które swoim zachowaniem stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany.

Które easy psów są uznawane za agresywne

Wykaz ras psów uznawanych za agresywne obejmuje następujące rasy psów:

reklama
  • amerykafski pit bull terrier;
  • pies z Majorki (Perro de Presa Mallorquin);
  • buldog amerykafski;
  • dog argentyfski;
  • pies kanaryjski (Perro de Presa Canario);
  • tosa inu;
  • rottweiler;
  • akbash dog;
  • anatolian karabash;
  • moskiewski stróżujący;
  • owczarek kaukaski.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo