Na szczęście środowe burze nie spowodowały wielu strat na terenie powiatu jarocińskiego. Jarocińscy strażacy odnotowali pięć zdarzeń związanych z przechodzącą przez region nawałnicą.
Strażacy z powiatu jarocińskiego interweniowali pięć razy
Ich działania polegały przede wszystkim na usuwaniu powalonych drzew i konarów. Strażacy wypompowywali również wodę z zalanych piwnic oraz garażu.
Możliwa trąba powietrzna w powiecie krotoszyńskim
W tym samym czasie niebezpieczne zjawiska atmosferyczne wystąpiły w sąsiednim powiecie krotoszyńskim. W mediach społecznościowych i serwisach zajmujących się obserwowaniem pogody pojawiły się nagrania dokumentujące gwałtowną burzę.
Nie ma jeszcze ostatecznego potwierdzenia, jakie dokładnie zjawisko wystąpiło w okolicach Krotoszyna. W sieci pojawiły się jednak informacje o możliwej trąbie powietrznej.
„ Trąba powietrzna w okolicach Krotoszyna! - napisano na witrynie Cumulonimbus.
Zjawisko analizuje również znany w Wielkopolsce Łukasz Kuliński, Wielkopolski Łowca Burz.
„Tornado lub gustnado wystąpiło niedawno w Smolicach k. Krotoszyna (...) Wątpliwości nie pozostawia fakt kontaktu z ziemią. Kluczowe będą jednak kolejne materiały, które mogą być kluczowe do dalszej analizy zjawiska" - napisał w mediach społecznościowych Łukasz Kuliński, Wielkopolski Łowca Burz.
Eksperci proszą o przesyłanie nagrań
Pasjonaci meteorologii analizują dostępne materiały i publikują kolejne nagrania z powiatu krotoszyńskiego. Podkreślają, że do dokładnej oceny zjawiska potrzebne są również inne ujęcia wykonane w jego pobliżu.
Eksperci apelują o nadsyłanie nagrań z okolic Krotoszyna, które pozwolą przeanalizować dokładnie zjawisko.
Dziesięć interwencji strażaków w powiecie krotoszyńskim
Na szczęście również w powiecie krotoszyńskim burza nie spowodowała dużych strat. Strażacy odnotowali tam 10 zdarzeń.
- Nasze interwencje dotyczyły usuwania z jezdni powalonych drzew lub konarów. Na jednym z budynków mieszkalnych w Krotoszynie zostały wyrwane dachówki z poszycia dachowego. Dach został zabezpieczony przez strażaków - podaje mł. bryg. Tomasz Patryas, oficer prasowy KP PSP w Krotoszynie. W miejscowości Smolice mieliśmy jedno zdarzenie. Złamany konar drzewa zawisł na linii energetyczną. Tam żadna infrastruktura nie była uszkodzona - dodaje oficer prasowy.
Nad Śrem nadciągnął wał szkwałowy
Niebezpiecznie było także w powiecie śremskim. W sieci opublikowano nagrania pokazujące środowy układ burzowy, który przemieszczał się nad regionem.
„Środowy układ burzowy z wałem szkwałowym (chmurą szelfową) nadciągający nad Śrem" - podano na witrynie Cumulonimbus.
[ AKTUALIZACJA 11:30]
Wielkopolski Łowca Burz poinformował w mediach społecznościowych, że w rejonie Smolic wystąpiło gustnado. Wyjaśnił również różnicę pomiędzy trąbą powietrzną.
Gustnado (nazywane też „tornadem szkwałowym”) to krótkotrwały wir powstający przy samej powierzchni ziemi, w obrębie wału szkwałowego. Formuje się na granicy chłodnego powietrza wypływającego z burzy i cieplejszego powietrza napływającego przed nią. W przeciwieństwie do klasycznej trąby powietrznej, gustnado nie jest połączone z rotacją u podstawy chmury burzowej ani z mezocyklonem. Nie stanowi więc wiru rozciągającego się od chmury aż do ziemi. Jego rotacja rozwija się wyłącznie w warstwie przyziemnej, co często skutkuje unoszeniem kurzu, liści i drobnych przedmiotów - stąd wrażenie podobne do tornada.
Dlaczego początkowo sądzono, że to trąba?
Początkowa klasyfikacja była utrudniona ze względu na charakter nagrań oraz dane z radaru.
- Przy pierwszych materiałach nadesłanych z bliskiej perspektywy nie było jednoznaczne, z jakim typem zjawiska mamy do czynienia. Widoczna rotacja na elewacji 1,5° wykryta przez poznański radar, obecność superkomórki i mezocyklonu dawały teoretyczną możliwość wystąpienia trąby powietrznej - wyjaśnia Łukasz Kuliński.
Bezpośrednio samo gustnado nie generuje szkód - jest ono efektem ubocznym silnego wiatru prostoliniowego, który przy ziemi ulega gwałtownym zmianom kierunku. To właśnie ten silny wiatr odpowiada za ewentualne zniszczenia.
Dane ze stacji meteorologicznej w Smolicach potwierdzają tę tezę - porywy wiatru osiągnęły tam 81 km/h.
Charakterystyka zaobserwowanego wiru
Gustnado najczęściej pojawia się w pobliżu czoła szkwału, ma niewielką średnicę i trwa od kilkudziesięciu sekund do kilku minut, przemieszczając się razem z frontem burzowym.
- W tym przypadku zjawisko było wyraźnie lepiej rozwinięte niż typowe gustnado, co mogło dodatkowo mylić obserwatorów - dodaje Kuliński.
Komentarze (0)