Trąba powietrzna w sąsiednim powiecie? Są nagrania. Eksperci analizują zjawisko

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trąba powietrzna w sąsiednim powiecie? Są nagrania. Eksperci analizują zjawisko - Zdjęcie główne
Autor: Scrin z witryny Cumulonimbus | Opis: W sieci pojawiły się jednak informacje o możliwej trąbie powietrznej w rejonie Krotoszyna

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościW środę późnym popołudniem przez Wielkopolskę przetoczyły się gwałtowne burze i intensywne opady deszczu. W powiecie jarocińskim strażacy interweniowali pięć razy, głównie przy usuwaniu powalonych drzew oraz wypompowywaniu wody. Znacznie bardziej niebezpieczne zjawiska odnotowano po sąsiedzku - w powiatach krotoszyńskim i śremskim. W sieci pojawiły się nagrania, na których widać między innymi możliwą trąbę powietrzną oraz wał szkwałowy.
reklama

Na szczęście środowe burze nie spowodowały wielu strat na terenie powiatu jarocińskiego. Jarocińscy strażacy odnotowali pięć zdarzeń związanych z przechodzącą przez region nawałnicą.

Strażacy z powiatu jarocińskiego interweniowali pięć razy

Ich działania polegały przede wszystkim na usuwaniu powalonych drzew i konarów. Strażacy wypompowywali również wodę z zalanych piwnic oraz garażu.


Możliwa trąba powietrzna w powiecie krotoszyńskim

W tym samym czasie niebezpieczne zjawiska atmosferyczne wystąpiły w sąsiednim powiecie krotoszyńskim. W mediach społecznościowych i serwisach zajmujących się obserwowaniem pogody pojawiły się nagrania dokumentujące gwałtowną burzę.
Nie ma jeszcze ostatecznego potwierdzenia, jakie dokładnie zjawisko wystąpiło w okolicach Krotoszyna. W sieci pojawiły się jednak informacje o możliwej trąbie powietrznej.

reklama

„ Trąba powietrzna w okolicach Krotoszyna! - napisano na witrynie Cumulonimbus.

 

 

Zjawisko analizuje również znany w Wielkopolsce Łukasz Kuliński, Wielkopolski Łowca Burz.

„Tornado lub gustnado wystąpiło niedawno w Smolicach k. Krotoszyna (...) Wątpliwości nie pozostawia fakt kontaktu z ziemią. Kluczowe będą jednak kolejne materiały, które mogą być kluczowe do dalszej analizy zjawiska" - napisał w mediach społecznościowych Łukasz Kuliński, Wielkopolski Łowca Burz.

reklama

Eksperci proszą o przesyłanie nagrań

Pasjonaci meteorologii analizują dostępne materiały i publikują kolejne nagrania z powiatu krotoszyńskiego. Podkreślają, że do dokładnej oceny zjawiska potrzebne są również inne ujęcia wykonane w jego pobliżu.
Eksperci apelują o nadsyłanie nagrań z okolic Krotoszyna, które pozwolą przeanalizować dokładnie zjawisko.

Dziesięć interwencji strażaków w powiecie krotoszyńskim

Na szczęście również w powiecie krotoszyńskim burza nie spowodowała dużych strat. Strażacy odnotowali tam 10 zdarzeń.

 - Nasze interwencje dotyczyły usuwania z jezdni powalonych drzew lub konarów. Na jednym z budynków mieszkalnych w Krotoszynie zostały wyrwane dachówki z poszycia dachowego. Dach został zabezpieczony przez strażaków - podaje mł. bryg. Tomasz Patryas, oficer prasowy KP PSP w Krotoszynie. W miejscowości Smolice mieliśmy jedno zdarzenie. Złamany konar drzewa zawisł na linii energetyczną. Tam żadna infrastruktura nie była uszkodzona - dodaje oficer prasowy.

reklama

Nad Śrem nadciągnął wał szkwałowy

Niebezpiecznie było także w powiecie śremskim. W sieci opublikowano nagrania pokazujące środowy układ burzowy, który przemieszczał się nad regionem.

„Środowy układ burzowy z wałem szkwałowym (chmurą szelfową) nadciągający nad Śrem" - podano na witrynie Cumulonimbus.

 

[ AKTUALIZACJA 11:30] 

Wielkopolski Łowca Burz poinformował w mediach społecznościowych, że w rejonie Smolic wystąpiło gustnado. Wyjaśnił również różnicę pomiędzy trąbą powietrzną.           

reklama

Gustnado (nazywane też „tornadem szkwałowym”) to krótkotrwały wir powstający przy samej powierzchni ziemi, w obrębie wału szkwałowego. Formuje się na granicy chłodnego powietrza wypływającego z burzy i cieplejszego powietrza napływającego przed nią. W przeciwieństwie do klasycznej trąby powietrznej, gustnado nie jest połączone z rotacją u podstawy chmury burzowej ani z mezocyklonem. Nie stanowi więc wiru rozciągającego się od chmury aż do ziemi. Jego rotacja rozwija się wyłącznie w warstwie przyziemnej, co często skutkuje unoszeniem kurzu, liści i drobnych przedmiotów - stąd wrażenie podobne do tornada.

Dlaczego początkowo sądzono, że to trąba?

Początkowa klasyfikacja była utrudniona ze względu na charakter nagrań oraz dane z radaru. 

- Przy pierwszych materiałach nadesłanych z bliskiej perspektywy nie było jednoznaczne, z jakim typem zjawiska mamy do czynienia. Widoczna rotacja na elewacji 1,5° wykryta przez poznański radar, obecność superkomórki i mezocyklonu dawały teoretyczną możliwość wystąpienia trąby powietrznej - wyjaśnia Łukasz Kuliński.


Bezpośrednio samo gustnado nie generuje szkód  - jest ono efektem ubocznym silnego wiatru prostoliniowego, który przy ziemi ulega gwałtownym zmianom kierunku. To właśnie ten silny wiatr odpowiada za ewentualne zniszczenia.
 Dane ze stacji meteorologicznej w Smolicach potwierdzają tę tezę - porywy wiatru osiągnęły tam 81 km/h.

Charakterystyka zaobserwowanego wiru

Gustnado najczęściej pojawia się w pobliżu czoła szkwału, ma niewielką średnicę i trwa od kilkudziesięciu sekund do kilku minut, przemieszczając się razem z frontem burzowym. 

- W tym przypadku zjawisko było wyraźnie lepiej rozwinięte niż typowe gustnado, co mogło dodatkowo mylić obserwatorów - dodaje Kuliński.

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo