To nie pierwsza wyprawa charytatywna Szymona Zaradnego. Wcześniej (w 2023 roku) objechał dookoła całą Polskę rowerem w 23 dni, następnie (2024 rok) - w 14 dni samotnie przepłynął kajakiem całą Wisłę.
Główny szlak Beskidzki w 12 dni
Tym razem Szymon postanowił pokonać pieszo 500 kilometrów. Przejdzie Główny Szlak Beskidzki - najdłuższy pieszy szlak w Polsce. W poniedziałek, 1 czerwca, z pensjonatu w Ustroniu, w którym nocował, wyruszył do punktu startowego w centrum miejscowości. O godzinie 6.30 rozpoczął wędrówkę.
Udało nam się z nim skontaktować.
Masz szczęście, często nie mam tutaj zasięgu - mówił Szymon. - Jestem w drodze, przywitał mnie deszcz - komentował obecne warunki na szlaku.
Dziś chce przejść około 40 kilometrów do Schroniska Pod Baranią Górą w Czarnej Wisełce, gdzie zaplanował nocleg. Jego ostatecznym celem jest miejscowość Wołosate w Bieszczadach.
RELACJA Z TRASY PONIŻEJ ⭣
Zbiórka i licytacja
Wyzwanie ma charakter charytatywny. Dzisiaj Szymon uruchomił zbiórkę na rzecz podopiecznych Fundacji Ogrodu Marzeń. Wszystkie zebrane środki zostaną przeznaczone na rehabilitację dzieci, hipoterapię, zajęcia logopedyczne, wsparcie terapeutyczne i opiekę oraz pomoc w codziennym funkcjonowaniu podopiecznych fundacji. Cel to 5 tys. złotych.
Link do zbiórki - TUTAJ
Jednocześnie na profilu Szymona w mediach społecznościowych rozpoczęły się licytacje koszulek przygotowanych specjalnie z okazji wyprawy. Co kilka dni będzie można licytować kolejne rozmiary t-shirtów.
Link do pierwszej z nich zostawiamy poniżej.
Dodajmy, że akcja już spotkała się z ogromnym odzewem lokalnego biznesu. W wyprawę zaangażowało się 31 sponsorów.
[AKTUALIZACJA, 3.06, godz. 10.00]
Pierwszego dnia Szymon pokonał 46 kilometrów, drugiego - 44 kilometry.
Pogoda w kratkę, choć z przewagą deszczu - relacjonuje nam Szymon.
Dzisiaj (3.06) pokona mniej kilometrów, chociaż trasa jest bardziej wymagająca - przebiega przez Babią Górę.
[AKTUALIZACJA, 4.06, godz. 10.00]
Wczoraj Szymon pokonał 35 km, wchodząc na najwyższy szczyt na szlaku - Babią Górę (1725 m n.p.m.).
- Ponad 12 godzin marszu, wliczając też przerwy na regenerację i posiłki. Pogoda pozytywnie zaskoczyła, bo będąc na szczycie świeciło słońce i widoki były cudowne - relacjonuje Szymon.
Dzisiaj ma do pokonania dystans ok. 42-44 km przez Jordanowo aż do Rabki Zdrój.
Warto dodać, że na profilu Szymona na Facebooku ruszyła kolejna licytacja koszulki (rozmiar M). Potrwa do soboty, 6 czerwca. Link poniżej.
[AKTUALIZACJA, 8.06, godz. 14.30]
W sobotę, 6 czerwca, Szymon przeszedł Krynicę Zdrój. Zakończył dzień z 261 km na liczniku, przed sobą miał jeszcze 240 km.
- Szósty dzień i jestem w połowie tak jak planowałem - relacjonował nam Szymon.
[AKTUALIZACJA, 9.06, godz.11.00]
Jak przekazał nam w poniedziałek, 8 czerwca, Szymon, za jego plecami zostało już ponad dwie trzecie całej trasy.
Zostały tylko 4 dni, by dokończyć to, co zacząłem, i zameldować się w miejscowości Wołosate. Pogoda piękna, czuję się w miarę dobrze, choć nogi proszą o urlop - muszą jeszcze dać radę. Motywacja jest, bo to wszystko dla podopiecznych Fundacji Ogród Marzeń, więc ta myśl dodaje mi sił na kolejne kilometry - relacjonował nam wczoraj Szymon.
Zdjęcia z wyprawy w galerii.
Komentarze (0)