Do niecodziennej interwencji doszło w miejscowości Komorze Przemysławskie.
Automatyczne zgłoszenie z iPhone’a uruchomiło policję, straż pożarną i pogotowie
Około godz. 14:00 służby otrzymały automatyczne zgłoszenie z iPhone’a, z którego wynikało, że właściciel telefonu miał poważny wypadek i nie reaguje.
- Wpłynęło zgłoszenie jako komunikat automatyczny. Właściciel tego iPhone'a miał poważny wypadek, nie reaguje. Następnie zostały podane współrzędne telefonu i miejsce zdarzenia - relacjonuje asp. Dariusz Kuderczak, oficer prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Jarocinie.
Na miejsce zadysponowano cztery zastępy: dwa z JRG Jarocin oraz po jednym z OSP Żerków i OSP Komorze. Jeden zastęp JRG Jarocin został zawrócony z drogi. Do Komorza udały się także policja i Zespół Ratownictwa Medycznego.
Zgłoszenie o wypadku okazało się automatycznym alertem po upadku telefonu
Na szczęście prawda była się zupełnie inna. Po sprawdzeniu sytuacji okazało się, że nie doszło do żadnego poważnego zdarzenia.
- Poszkodowaną była 15-letnia dziewczynka, która jechała na hulajnodze i sama się przewróciła. Na miejscu nie było innego uczestnika zdarzenia. Dziewczynka miała kask - informuje asp. sztab. Agnieszka Zaworska, oficer prasowy KPP w Jarocinie
Jak przekazała funkcjonariuszka, nie było potrzeby podejmowania dodatkowych czynności policyjnych. Nastolatka trafiła pod opiekę rodziców.
Komentarze (0)