Ekipa demontująca latarnie w centrum miasta nie uszła uwadze jarociniaków. Chodzi o stylizowane na zabytkowe, a wiszące w centrum miasta latarnie. Jak ustaliliśmy - zamontowano je w latach 70-tych ubiegłego wieku. Są na majątku spółki Oświetlenie Uliczne i Drogowe w Kaliszu. Od ostatniej rewitalizacji centrum Jarocina stały, a dokładniej - wisiały, nieużywane. Ale jak podkreślają jarociniacy i lokalni historycy - świetnie wpisywały się w styl jarocińskiej starówki. Do tego stopnia, że wiele osób myślało, że są zabytkowe.
"Szkoda tych lamp"
Sygnał o tym, co dzieje się w centrum dostaliśmy przed południem od naszego Czytelnika (zobacz post na dole). Jego relację, wraz ze zdjęciami (znajdziecie je w galerii) zamieściliśmy na naszym fanpage'u w mediach społecznościowych.
"Prawdopodobnie przy montażu tablicy z nazwą ulicy zdemontowano starą, zabytkową lampę. Ciekawe czy trafi na złom, do muzeum, a może będzie zamontowana z powrotem? - zastanawia się nasz Czytelnik. - Szkoda by było - w Jarocinie takich lamp, pamiętających chyba czasy burmistrza Rogalskiego - może jest tylko kilkanaście".
Zadaliśmy pod postem pytanie - co się stanie z wiekowymi latarniami, oznaczając Gminę Jarocin i Muzeum Regionalne. W komentarzach mieszkańcy nie kryli oburzenia decyzją o demontażu lamp. Wiele osób zastanawiało się, dlaczego na to pozwolono, a także czy latarnie wrócą do miasta.
Dość szybko udało nam się dowiedzieć, że lampy - pochodzące prawdopodobnie z lat 70-tych ubiegłego stulecia - należą do spółki Oświetlenia Uliczne i Drogowe w Kaliszu.
Ostatnio jedna z nich miała spaść na chodnik przy ul. Krótkiej. Po sprawdzeniu okazało się, że runęła uszkadzając elewację - bo co okazuje się ważne w tej sprawie - zahaczył o nią kierowca ciężarówki.
Działania są pokłosiem pisma
W międzyczasie głos w sprawie zabrała Gmina Jarocin. Na oficjalnym fanpage'u napisano:
"W śródmieściu trwa akcja zdejmowania lamp ulicznych przytwierdzonych do elewacji kamienic. Lampy nie są majątkiem gminy - należą do spółki Oświetlenie Uliczne i Drogowe Sp. z o.o. z Kalisza, która jest ich właścicielem i prowadzi obecnie demontaż.
Dzisiejsze działania są pokłosiem pisma gminnej spółki Zakład Usług Komunalnych w Jarocinie z 2023 roku, na podstawie którego lampy zostały wyłączone z użytkowania. Od ponad dwóch lat pełniły one jedynie funkcję estetyczną, ponieważ ich rolę przejęło już nowe oświetlenie uliczne.
Decyzja o demontażu ma związek ze złym stanem technicznym części instalacji. Kilka dni temu jedna z lamp przy ul. Krótkiej spadła, uszkadzając elewację budynku. Na szczęście, w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.W związku z zagrożeniem, właściciel infrastruktury - spółka Oświetlenie Uliczne i Drogowe Sp. z o.o. - rozpoczęła demontaż starych opraw w centrum miasta.
O decyzji o rozpoczęciu prac dowiedzieliśmy się dopiero dzisiaj, gdy ekipy rozpoczęły działania w terenie".
"To kompletnie irracjonalne działanie"
Jak zauważa jeden z historyków - regionalistów, wygląd latarni ulicznych zmieniał się na przestrzeni lat. Te zdemontowane dzisiaj mocno przypominały lampy, które były w mieście w latach 20-tych XX wieku (zobacz foto). To prawdopodobnie dobry trop jeśli idzie o stylistykę.
Niemal pewne jest, że trafiły do centrum miasta w latach 70-tych, ponieważ jeszcze na początku tej dekady na ratuszu widoczne są inne latarnie.
- Skoro za czasów PRL-u potrafili wydać pieniążki aby wykonać niemalże identyczne lampy jak te przedwojenne i je zamontować tam, gdzie kiedyś były, to dlaczego dzisiaj nie można ich odnowić i uruchomić, tylko zleca się akcje kasowania pięknych lamp, które miały właśnie zdobić jarocińską starówkę? To kompletnie irracjonalne działanie, zresztą ze szkodą dla wizerunku jarocińskiej starówki - mówi Andrzej Gogulski.
Co stanie się ze zdemontowanymi lampami? Wysłaliśmy w tej sprawie pismo do kaliskiej spółki, bo nikt nie chciał rozmawiać z naszym dziennikarzem.
Okazuje się, że całą sprawą są zaskoczeni nie tylko urzędnicy. Po południu w magistracie rozdzwoniły się telefony od właścicieli kamienic w centrum, na których wisiały latarnie, a teraz zostały po nich puste, nie pomalowane, co za tym idzie nieestetyczne miejsca w tynku.
Tymczasem wieczorem otrzymaliśmy w sprawie stanowisko od burmistrza Jarocina, Urszuli Wyremblewskiej-Korzyniewskiej.
Bez wiedzy i bez wcześniejszego uzgodnienia z Gminą
Stanowisko Burmistrza Jarocina w sprawie demontażu lamp w centrum miasta
"W dniu dzisiejszym na terenie centrum Jarocina doszło do demontażu starych lamp ulicznych zamontowanych na elewacjach kamienic. Chciałabym jasno podkreślić, że działania te zostały przeprowadzone bez wiedzy i bez wcześniejszego uzgodnienia z Gminą Jarocin.
O fakcie demontażu lamp dowiedzieliśmy się dopiero dziś, obserwując prowadzone prace na terenie miasta. Co więcej, dopiero o godz. 15.30 otrzymałam informację od spółki Oświetlenie Uliczne i Drogowe sp. z o. o w Kaliszu o prowadzonych działaniach. Natychmiast skontaktowałam się w tej sprawie z osobą wskazaną w piśmie, zwracając uwagę na bardzo niekorzystny efekt, jaki pozostawiły po sobie te prace oraz wcześniejszym braku informacji o ich przeprowadzeniu. Na wielu elewacjach kamienic pozostały widoczne otwory i uszkodzenia po zdemontowanych lampach, co wygląda nieestetycznie i wzbudziło duże zaskoczenie wśród mieszkańców oraz właścicieli budynków, którzy również o tym działaniu nie zostali poinformowani.
Chcę wyraźnie zaznaczyć, że Gmina Jarocin nie występowała o demontaż lamp. Pod koniec lutego zwróciliśmy się jedynie do spółki Oświetlenie Uliczne o Drogowe Sp. z o.o. w Kaliszu z prośbą o sprawdzenie stanu technicznego oświetlenia. Pismo to było konsekwencją zdarzenia na ulicy Krótkiej, gdzie po wcześniejszym zahaczeniu przez samochód jedna z latarni po pewnym czasie spadła. Zależało nam wyłącznie na ocenie bezpieczeństwa instalacji.
Na to pismo nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi pisemnej. Dopiero po wykonaniu dzisiejszych prac, o godzinie 15.30 poinformowano nas e-mailem o zamiarze demontażu lamp.
Podczas rozmowy telefonicznej z osobą podpisaną w wiadomości zostałam poinformowana, że sprawa zostanie jutro przedstawiona zarządowi spółki Oświetlenie Uliczne. Oczekuję więc szczegółowych wyjaśnień dotyczących zaistniałej sytuacji oraz informacji, jakie działania zostaną podjęte w związku z powstałymi uszkodzeniami elewacji i brakiem wcześniejszych uzgodnień.
Gdybyśmy wcześniej wiedzieli o planowanych działaniach, możliwe byłoby przeprowadzenie rozmów i wspólne wypracowanie rozwiązania, które nie powodowałoby takiej sytuacji i nie pozostawiłoby po sobie nieestetycznych śladów na budynkach w centrum miasta".
Co myślicie o sprawie? Czekamy na merytoryczne komentarze.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.