Co było na maturze z języka polskiego?
Dzisiejszy egzamin składał się z trzech zasadniczych części. W pierwszej sekcji, „Język polski w użyciu”, zadania opierały się na dwóch tekstach dotyczących ewolucji nośników informacji: „Kamień, papier, chmura” Agnieszki Krzemińskiej oraz „Biblioteka w kieszeni” Olafa Szewczyka. Zdający musieli ocenić prawdziwość stwierdzeń dotyczących roli technologii i współczesnego nadmiaru informacji, wyjaśnić różnice w dostępie do wiedzy między nośnikami cyfrowymi a dawnymi oraz porównać oceny papieru jako nośnika. Należało uzasadnić, że słowo „chmura” jest neologizmem znaczeniowym oraz napisać notatkę syntetyzującą (60–90 wyrazów) na temat tradycyjnych i cyfrowych sposobów przechowywania informacji.
Druga część, test historycznoliteracki, wymagała znajomości m.in. „Antygony” Sofoklesa, „Pieśni o Rolandzie”, twórczości Kochanowskiego oraz Krasickiego. Nie zabrakło też literatury nowszej: uczniowie rozpoznawali Ignacego Rzeckiego w tekście Olgi Tokarczuk, analizowali postawy dekadenckie u Langego, a także mierzyli się z wizją świata w „Roku 1984” Orwella czy „Innym świecie” Herlinga-Grudzińskiego.
Na koniec maturzyści mieli za zadanie napisać tekst argumentacyjny o długości co najmniej 300 wyrazów, wybierając jeden z dwóch tematów:
- Wpływ pracy na człowieka i na otaczającą go rzeczywistość.
- Kiedy dla człowieka jest ważne, jak postrzegają go inni?
Temat o pracy hitem wśród licealistów z Jarocina?
Jak poszło maturzystom z jarocińskiego „Kościuszki”? Z naszych rozmów wynika, że wielu z nich odetchnęło z ulgą. Większość pytanych przez nas osób wybrała temat dotyczący pracy. Młodzież chętnie sięgała po klasykę literatury, by uargumentować swoje tezy.
- Jestem na profilu humanistycznym, więc polski nie sprawił mi dużego problemu. Raczej zdane. Wybrałem temat z pracą, odwołałem się do „Lalki” i „Pana Tadeusza” - mówi jeden z maturzystów.
Inny dodaje:
- Arkusz był przyjemny, bez większych problemów napisałem cały. Na rozprawce postawiłem na „Lalkę” i „Dżumę”.
Mimo że część uczniów liczyła na „Wesele” Wyspiańskiego, większość naszych rozmówców oceniła arkusz jako przystępny.
- Matura była o dziwo bardzo łatwa, tematy rozprawki w miarę ok. Patrząc na poprzednie lata, było naprawdę przystępnie - ocenia kolejna abiturientka.
Podejście do przygotowań było zróżnicowane. Część uczniów przyznała ze szczerością, że intensywną naukę zaczęła trzy dni temu. Inni podkreślali jednak, że ich dzisiejszy spokój to efekt rzetelnej pracy przez całe cztery lata nauki w liceum.
Matematyka na horyzoncie
Choć polski przyniósł sporo optymizmu, nastroje przed jutrzejszym egzaminem z matematyki są mieszane. Dla humanistów to właśnie wtorek będzie „dniem próby”.
- Jutrem się nie stresuję, wolę matmę niż polski – twierdzi jedna z uczennic.
Z kolei jej koleżanka ma zupełnie inne podejście:
- Matematyka jest dla mnie ciężka. Trochę się stresuję, ale mam nadzieję, że będzie tak łatwa, jak dzisiejszy polski.
Wszyscy są jednak zgodni w jednym: chcą mieć to już za sobą.
Trzymamy kciuki za jarocińskich maturzystów na kolejnych etapach maratonu egzaminacyjnego!
Zobacz wideo
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.