Bardzo ciepły początek maja już za nami. Temperatury nas rozpieszczały, tym bardziej teraz trudno nam znieść diametralną zmianę i chłód, który panuje od kilku dni.
Najbliższe dni i noce mogą być groźne, szczególnie dla roślin
Ochłodzenie było do przewidzenia. Każdego roku w okolicy połowy maja zdarzają się znaczne spadki temperatury, których przyczynę wiąże się z tak zwanymi „zimnymi ogrodnikami”. Są to:
- św. Pankracy (wspomnienie 12 maja),
- św. Serwacy (13 maja),
- św. Bonifacy (14 maja),
- św. Zofia (15 maja), czyli „zimna Zośka”.
Nie inaczej jest w tym roku. Do Polski od jakiegoś czasu napływa chłodne powietrze. Można je wyraźnie odczuć w dzień, jednak jeszcze mocniej w nocy.
„W niektórych miejscach zanotujemy nawet przygruntowe przymrozki” - prognozuje Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Najbliższe dni i noce mogą być groźne, szczególnie dla roślin, które rozpoczęły już wegetację i kwitnienie.
Przymrozki mogą dosięgnąć powiat jarociński - kiedy?
W związku ze spadkami temperatur Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia pierwszego stopnia, które swoim zasięgiem objęły południowe powiaty Śląska i Małopolski.
„Tam prognozowany jest lokalnie spadek temperatury powietrza do około -1, przy gruncie do -3 st. C” - czytamy w komunikacie IMGW.
Według synoptyków, ochłodzenie, z którym mamy obecnie do czynienia, potrwa przez kilka kolejnych dni i nocy.
Najbliższa noc ze środy na czwartek najbardziej mroźna będzie na południowych krańcach Polski. Na Podhalu i Bieszczadach będzie koło zera, a przy gruncie do -3 stopni Celsjusza. Na ten czas prognozowane są ostrzeżenia pierwszego stopnia przed przymrozkami dla południowych rejonów Małopolski i Podkarpacia.
Niewykluczone jednak, że spadki temperatury dosięgną także Wielkopolski i terenów powiatu jarocińskiego. Tu jednak słupki rtęci zatrzymają się w okolicach zera. Synoptycy radzą jednak, żeby w najbliższych dniach i nocach zadbać o zabezpieczenie rośliny w naszych ogrodach.
Kiedy może poprawić się pogoda?
Nieco cieplej zrobi się w czwartek, kiedy w ciągu dnia termometry pokażą do 15-19 stopni. Możliwe, że noc z czwartku na piątek będzie już na plusie i nie będzie wtedy mniej niż 3-7 stopni Celsjusza.
Ocieplenie nie będzie znaczące i pogoda się nie poprawi. Czwartek będzie kolejnym deszczowym dniem, zwłaszcza na zachodzie. Do tego na terenach rozciągających się od Opolszczyzny po Pomorze Gdańskie może być burzowo.
Szanse na delikatną poprawę pogody pojawią się w okolicach weekendu. Wówczas niebo powinno się przejaśnić, choć wciąż w wielu miejscach będziemy mieli do czynienia z przelotnymi opadami deszczu i lokalnymi burzami z silniejszym wiatrem.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.