W piątek 17 lipca przez Jarocin i okolice przeszła burza. Już w trakcie trwania nawałnicy strażacy otrzymywali pierwsze zgłoszenia.
Nawałnica nie odpuszcza. Strażacy z Jarocina wyjeżdżali już ponad 20 razy
Wyjeżdżali głównie do powalonych drzew i konarów tarasujących drogi, zalanych piwnic i posesji. Rano - 18 - lipca oficer dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Jarocinie informował, że ratownicy wyjeżdżali do 20 zdarzeń.
Niestety w ciągu dnia strażacy nie mieli spokoju. Nadal spływały zgłoszenia związane z usuwaniem skutków burzy. Dzisiaj jarocińscy strażacy interweniowali jeszcze 6 razy.
Wyrwa w jezdni w Suchej
Druhowie z Racendowa wypompowywali wodę z piwnicy budynku mieszkalnego. OSP Radlin i JRG Jarocin zadysponowano do usunięcia pochylonego drzewa nad jezdnią. Woda ze stawu podmyła jezdnię w miejscowości Sucha. Powstała wyrwa w drodze. Strażacy OSP Dobieszczyzna i JRG Jarocin zabezpieczyli wyrwę.
- Wyrwa została zabezpieczona przez worki z piaskiem - informuje asp. Dawid Kuderczak, oficer prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Jarocinie.
O sytuacji poinformowano powiat i gminę Żerków. Wodę z piwnicy budynku wielorodzinnego w Witaszycach wypompowali miejscowi ochotnicy. OSP Nosków i OSP Parzęczew prowadzili działania w Parku w Parzęczewie. Tam usuwali zwisający konar drzewa. OSP Rusko wezwano do wiatrołomu na drodze w Strzyżewku.
Dzisiaj po południu strażacy zostali także wezwani do wypadku na ulicę Wrocławską w Jarocinie, w którym ucierpiało niemowlę.
Komentarze (0)