Skierowany na miejsce patrol odnalazł zwierzę przy jednej z kratek ściekowych na ul. Chrobrego. Mimo że bobry są z natury płochliwe i unikają kontaktu z ludźmi, ten osobnik nie podjął próby ucieczki. Funkcjonariusze ocenili, że gryzoń jest osłabiony - miał wyraźne trudności z poruszaniem się.
Naturalnym środowiskiem bobrów są tereny podmokłe, wolno płynące rzeki, strumienie, jeziora oraz stawy otoczone lasami liściastymi lub zaroślami. W miejscu, w którym znajdowało się to zwierzątko były tylko ulice, beton i budynki. Do najbliższego lasu bądź terenu podmokłego bóbr miał minimum kilkaset metrów - relacjonuje asp. sztab. Agnieszka Zaworska z Komendy Powiatowej Policji w Jarocinie. \
Bóbr pod opieką weterynarza
Ze względu na zły stan fizyczny bobra oraz potencjalne zagrożenie w ruchu ulicznym, policjanci skonsultowali się z lekarzem weterynarii. Wspólnie ustalono, że zwierzę wymaga specjalistycznej diagnostyki.
Bóbr został zabezpieczony i przekazany pod opiekę weterynaryjną, gdzie przejdzie badania mające ustalić przyczynę jego osłabienia oraz nietypowego zachowania.
Przypominamy, że bobry są w Polsce objęte ochroną częściową. Oznacza to, że nie wolno bez pozwolenia zabijać bobrów ani niszczyć ich siedlisk, w tym tam, nor i żeremi - informuje Agnieszka Zaworska.
Nie pierwszy taki gość w mieście
Warto przypomnieć, że obecny widok bobra to nie jedyna tego typu historia w naszym mieście. Kilka lat temu mieszkańcy zyli sprawą nutrii, które zadomowiły się w Jarocinie. Gryzonie te widywane były nie tylko w parkach, ale i na ulicy Kościuszki, Nowej, a nawet w okolicach marketu Kaufland.
Choć obecność nutrii wywołała falę sympatii (mieszkańcy je dokarmiali, pojawił się nawet pomysł nadawania im imion), specjaliści studzili entuzjazm. Jako inwazyjny gatunek obcy, nutrie stanowiły zagrożenie dla lokalnego ekosystemu oraz infrastruktury – ich nory powodowały erozję brzegów Lipinki i stawów parkowych. Ostatecznie część osobników z parku przy ul. Szubianki została odłowiona przez specjalistyczną firmę i przekazana do hodowców.
Dzisiejsza wizyta bobra pokazuje, że jarocińskie tereny zielone wciąż pozostają atrakcyjnym, choć czasem kłopotliwym przystankiem dla dzikiej fauny.
Czy uważacie, że powinny zostać odłowione? Wielu mieszkańców jest zachwyconych obecnością zwierzaka w przestrzeni publicznej. Padł nawet pomysł, by wymyślić imię dla nutrii. Macie jakieś pomysły?
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.