Na pola wyjechały sieczkarnie do zbioru kukurydzy. Policjanci przypominają jednak o problemie, który w poprzednich latach pojawiał się w różnych rejonach kraju.
Chodzi o celowe umieszczanie w uprawach niebezpiecznych przedmiotów, między innymi metalowych elementów i śrub. Są one przytwierdzane do roślin w taki sposób, aby podczas zbioru trafiły do pracujących części sieczkarni. Jarocińska policja nie odnotowała takich zdarzeń, ale miały one miejsce w sąsiednim powiecie - gostyńskim.
Dwa postępowania w 2025 roku
W 2025 roku gostyńscy policjanci prowadzili dwa postępowania dotyczące umieszczania niebezpiecznych przedmiotów na polach kukurydzy. Rok wcześniej otrzymali jedno podobne zawiadomienie.
W każdym przypadku mechanizm działania był podobny. Metalowe elementy lub śruby znajdowały się wśród roślin i podczas pracy maszyn powodowały ich uszkodzenia. Dla właścicieli sprzętu oznaczało to kosztowne naprawy, przestoje oraz opóźnienia w zbiorach.
Kosztowne uszkodzenia maszyn
Metalowy przedmiot, który dostanie się do sieczkarni, może poważnie uszkodzić jej mechanizmy. Naprawa takiej maszyny może wiązać się z dużymi wydatkami, a każda awaria w okresie zbiorów oznacza również przestój i ryzyko dodatkowych strat. Media ogólnopolskie podawały, że w niektórych przypadkach kwota uszkodzeń sieczkarni sięgnęła blisko 100 tysięcy złotych Policjanci podkreślają, że skutki takiego działania mogą być jeszcze poważniejsze. Fragment metalu lub aluminium może przedostać się do zebranego materiału, a następnie trafić do kiszonki albo paszy.
Zagrożenie dla zwierząt i ludzi
Zanieczyszczona pasza może stanowić poważne zagrożenie dla zwierząt. Jej spożycie może doprowadzić do obrażeń wewnętrznych, a w skrajnych przypadkach nawet do śmierci zwierzęcia.
Niebezpieczeństwo dotyczy także osób obsługujących maszyny. Element, który podczas pracy zostanie wyrzucony lub spowoduje gwałtowne uszkodzenie urządzenia, może zagrozić zdrowiu i życiu operatora.
To nie jest niewinny żart
Policja stanowczo przypomina, że umieszczanie metalowych elementów w uprawach nie jest żartem ani zwykłym aktem złośliwości. To świadome działanie, które może spowodować poważne straty materialne i stworzyć realne zagrożenie dla ludzi oraz zwierząt.
Sprawca musi liczyć się nie tylko z odpowiedzialnością karną, ale również z obowiązkiem naprawienia wyrządzonej szkody.
Nawet 5 lat więzienia
Za uszkodzenie mienia, w zależności od okoliczności sprawy, może grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności. Jeżeli działanie sprawcy spowoduje bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia operatora maszyny, może on również odpowiadać za narażenie człowieka na niebezpieczeństwo. Za takie przestępstwo grozi do 3 lat więzienia.
Policjanci apelują, aby nie traktować podobnych zachowań jako sposobu na rozwiązanie konfliktu. Każde celowe działanie zmierzające do uszkodzenia maszyny rolniczej będzie traktowane poważnie.
Komentarze (0)