Jeszcze niedawno największe emocje na rynku spożywczym wzbudzały zakrętki, które po otwarciu nie odczepiają się od szyjki. Chociaż początkowo drażniły wielu konsumentów podczas picia, dziś zdążyliśmy się już do nich przyzwyczaić. Regulacje dotyczące zakrętek były jednak tylko pierwszym krokiem. Kolejne unijne wymogi uderzają w sam surowiec, z którego powstają plastikowe opakowania.
Plastik z odzysku wraca do gry. Czym jest rPET?
Zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej w nowych butelkach PET musi sukcesywnie rosnąć udział tworzywa pochodzącego z recyklingu (tzw. rPET). Wymagany proóg wynosi co najmniej 25 proc. materiału z odzysku.
Przepisy nie oznaczają jednak, że każda pojedyncza butelka w sklepie musi mieć identyczny skład. Poziom 25 proc. jest rozliczany jako średnia dla wszystkich opakowań PET wprowadzonych na rynek w danym państwie członkowskim. Oznacza to, że niektóre napoje będą zamknięte w butelkach o wyższej zawartości przetworzonego plastiku, a inne o niższej. To właśnie te pierwsze zaczną rzucać się w oczy.
Dlaczego nowe butelki wyglądają inaczej?
Przetworzony plastik (rPET) różni się właściwościami optycznymi od czystego, pierwotnego tworzywa sztucznego. W efekcie opakowanie z dużym udziałem recyklatu może być:
• delikatnie ciemniejsze,
• mniej przejrzyste,
• utrzymane w nieco innym odcieniu (np. lekko szarawym lub zielonkawym).
Unia Europejska nie nakazuje producentom wytwarzania mniej estetycznych opakowań. Wygląd butelki jest po prostu naturalnym efektem ponownego przetworzenia surowca.
Czy mniejsza przejrzystość oznacza gorszą jakość napoju?
Zmieniony odcień lub mniejsza krystaliczność plastikowej ścianki nie mają żadnego wpływu na jakość ani bezpieczeństwo wody, soku czy napoju znajdującego się w środku. Tworzywa sztuczne dopuszczone do kontaktu z żywnością przechodzą rygorystyczne procedury oczyszczania i certyfikacji. Mniejsza przejrzystość butelki jest wyłącznie kwestią wizualną i nie stanowi powodu do obaw.
To dopiero początek. W 2030 roku poprzeczka pójdzie w górę
Poziom 25 proc. recyklatu to jedynie etap przejściowy. Od 2030 roku unijne wymogi wzrosną - średnia zawartość przetworzonego plastiku w plastikowych butelkach na napoje będzie musiała wynosić co najmniej 30 proc.
Nadrzędnym celem przepisów jest zamknięcie obiegu: zużyta plastikowa butelka nie ma trafiać na składowisko odpadów, lecz stawać się pełnowartościowym surowcem do produkcji kolejnych opakowań. W najbliższych latach krystalicznie czysty plastik stanie się na sklepowych półkach rzadkością.
Komentarze (0)