Kluczowe wsparcie zapewniło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, które przyznało jednostce 500 tys. zł dofinansowania. Pozostałą kwotę – 750 tys. zł – zabezpieczyła gmina Jarocin. Inwestycję wspierają także środki z systemu KSRG oraz NFOŚiGW i WFOŚiGW
Nowy pojazd znacząco zwiększy możliwości operacyjne strażaków, poprawi ich bezpieczeństwo i pozwoli jeszcze skuteczniej reagować na pożary, wypadki drogowe oraz inne zagrożenia.
„To historyczny moment”
Naczelnik OSP Radlin Piotr Andruszkiewicz mówi, że zakup nowego samochodu to przełomowy moment dla jednostki.
- To dla nas wydarzenie historyczne. W tym roku obchodzimy 76-lecie działalności i można powiedzieć, że to najlepszy możliwy prezent dla naszych druhów – zaznacza naczelnik.
Pięć lat starań zakończone sukcesem
Droga do zakupu nie była łatwa. Jak przyznaje naczelnik, starania trwały blisko pięć lat.
Bywało różnie, czasem brakowało sił, ale mamy w jednostce ludzi, na których zawsze można liczyć. Dzięki wspólnej pracy doprowadziliśmy ten projekt do realizacji – podkreśla Piotr Andruszkiewicz.
Nowy pojazd będzie pierwszym fabrycznie nowym samochodem w historii jednostki. Obecnie strażacy korzystają z Renault Mascott z 2003 roku, wyposażonego w zbiornik o pojemności 1000 litrów.
Podziękowania za wsparcie
Strażacy nie kryją wdzięczności wobec osób i instytucji, które przyczyniły się do realizacji inwestycji.
- Dziękujemy wszystkim, którzy wsparli nasz wniosek i pomogli doprowadzić tę sprawę do końca. To ogromny krok w stronę poprawy bezpieczeństwa mieszkańców naszej gminy – zaznacza naczelnik OSP Radlin.
Obecnie trwają prace nad dokumentacją techniczną oraz procedurą przetargową. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, nowy samochód trafić do jednostki jeszcze w tym roku.
- Przed nami jeszcze sporo pracy, ale jesteśmy dobrej myśli. Liczymy, że już wkrótce nowy wóz stanie w naszym garażu – mówi Piotr Andruszkiewicz.
Zakup samochodu to dopiero początek. Druhowie z Radlina już planują kolejne działania.Chcą zorganizować zbiórkę środków oraz akcję zbierania złomu, aby doposażyć nowy pojazd w niezbędny sprzęt ratowniczy.
- Mamy ambitne plany. Chcemy, aby samochód był w pełni wyposażony i gotowy do każdej akcji. Będziemy szukać dodatkowych środków, angażując w to także lokalną społeczność – zapowiada naczelnik.
Komentarze (0)