Kulig może zakończyć się tragedią. Policja przypomina o tych zasadach

Opublikowano:
Autor:

Kulig może zakończyć się tragedią. Policja przypomina o tych zasadach - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościW miniony weekend doszło do dramatu na Mazowszu. Uczestnik kuligu wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Mimo reanimacji podjętej przez ratowników, zmarł. W jaki sposób zorganizować kulig, żeby był bezpieczną zabawą, a nie zagrożeniem dla życia i zdrowia? Mudurowi z Jarocina wyjaśniają i przestrzegają.
reklama

Do groźnego wypadku doszło w minioną sobotę, 10 stycznia, w miejscowości Grzebowilk w województwie mazowieckim. 6-osobowa grupa młodych osób zorganizowała kulig. 24-latek ciągnął za Nissanem Qashqai dwa worki wypełnione sianem. Na pierwszym znajdowały się dwie kobiety w wieku 24 i 26 lat, na drugim trzech mężczyzn - 24-, 25- i 27-latek. 

W pewnym momencie, z nieustalonych jeszcze przyczyn, 25-latek spadł z worka, wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Na miejsce wezwane zostały służby ratunkowe, jednak życia mężczyzny nie udało się uratować. Funkcjonariusze badają teraz okoliczności zdarzenia. Jak już ustalono - uczestnicy kuligu byli trzeźwi. 

Bezpieczeństwo podczas kuligu

Jarocińska policja przypomina o podstawowych zasadach dotyczących organizacji kuligu. 

reklama

Kierowcy, którzy będą ciągnąć sanki za ciągnikiem, samochodem czy też przyczepione do quada, muszą liczyć się z wysokimi mandatami i, zgodnie z obowiązującym taryfikatorem, 5 punktami karnymi - podkreśla asp. sztab. Agnieszka Zaworska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej 

Przepisy jasno zakazują organizacji kuligów za pojazdami mechanicznymi na drogach publicznych. Jednak nawet na ścieżkach nie mających takiego statusu - leśnych czy polnych - ryzyko pozostaje ogromne. Ciągnięcie sanek czy worków za samochodem jest w każdym przypadku niebezpieczne - zaznaczają zgodnie policjanci. Śliska nawierzchnia, wystające elementy podłoża i prędkość to prosta droga do tragedii. Pamiętajmy, że mandat to tylko jedna z konsekwencji – znacznie wyższą ceną może być życie pasażerów.

reklama

Wystarczy tylko jedna zbita bryła lodu i w momencie gdy sanki na nią najadą z dużą prędkością, siedzący na nich pasażer nie jest w stanie nad nimi zapanować - zauważa Agnieszka Zaworska z KPP Jarocin.

Alternatywą są tradycyjne kuligi konne.

Są z całą pewnością bezpieczniejsze. Podczas zabaw na świeżym powietrzu należy pamiętać także o odpowiednim ubiorze, który nie pozwoli dzieciom przemarznąć - dodaje funkcjonariuszka.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo