Na polach w Wielkopolsce widać wyraźne oznaki nadchodzących żniw jęczmienia. Zboże dojrzewa, a złocące się łany wskazują, że pierwsze kombajny mogą wkrótce wyjechać w pole. Rolnicy intensywnie przygotowują się do zbiorów. W tej sytaucji nasuwa się pytanie o cenę.
Ile dziś kosztuje jęczmień w Wielkopolsce?
Ceny jęczmienia w ostatnich tygodniach pozostają stosunkowo stabilne, choć na rynku widoczna jest lekka presja spadkowa związana ze zbliżającymi się żniwami i zwiększoną podażą ziarna. W wielkopolskicj skupach stawki za jęczmień paszowy najczęściej mieszczą się w przedziale od około 600 do 750 zł za tonę, w zależności od jakości surowca, wilgotności oraz lokalizacji punktu skupu. Z danych Wielkopolskiej Izby Rolniczej wynika, że średnia cena skupu jęczmienia paszowego wynosi 681,06 zł. Bliżej żniw ceny mogą spadać, bo sporo zboża jest jeszcze w magazynach. Część rolników ma ziarno z ubiegłorocznych zbiorów i będą je chcieli sprzedać przed zbliżającymi się żniwami.
WIR: małe gospodarstwa pod coraz większą presją
Jaka jest aktualnie sytuacja na rynku żbóż? Czy uprawa jest opłacalna?
- W opinii WIR, produkcja zbóż w Polsce, w przypadku niewielkich areałów nie będzie konkurencyjna kosztowo. Ceny zbóż kształtowane są na rynku światowym przez tanich, dużych producentów - takich jak Rosja, Ukraina, USA, Kanada, Francja. Ze względu na, między innymi, spadek produkcji trzody chlewnej, mamy dużą nadwyżkę zbóż, którą musimy wyeksportować po niskich, światowych cenach, które nie gwarantują pokrycia kosztów produkcji - mówi Andrzej Przepióra, zastępca dyrektora Biura Wielkopolskiej Izby Rolniczej.
Susza i przymrozki. Co z tegorocznymi plonami?
Podkreśla, że spore zapasy zbóż ciągle zalegają w magazynach rolników, którzy ze względu na niską cenę wstrzymują sprzedaże.
- Trudno dzisiaj jest jednoznacznie ocenić skalę podaży zbóż w obecnym okresie wegetacyjnym. Ze względu na suszę i przymrozki, plonowanie może być obniżone. Nie wiemy jak będą się kształtowały plony w innych częściach świata. Naszym zdaniem, perspektywicznie wyprodukowane zboże powinno pozostawać w Polsce jako pasza dla produkcji zwierzęcej lub źródło produkcji paliw, energii i ciepła. Potrzeby jest też skuteczny program wspierania roślin bobowatych w płodozmianie - na przykład soi, co zwiększy produkcję krajowego białka oraz pozwoli na obniżenie kosztów nawożenia - ocenia Andrzej Przepióra.
Komentarze (0)