Do zdarzenia doszło w piątek, 30 października, około godziny 20:50 na drodze wojewódzkiej nr 443 (ulica Świętego Ducha w Jarocinie, za marketem Dino).
Inteligentny system wezwonił pomoc na DW 443 w Jarocinie
Grupa młodzieży podróżująca Skodą Karoq jechała na imprezę halloweenową, gdy na jezdnię nagle wbiegł dzík.
Siła uderzenia była na tyle duża, że pojazd został poważnie uszkodzony. Co ciekawe, informacja o kraksie dotarła do służb w nietypowy sposób.
- Zgłoszenie wpłynęło z systemu Skoda Bosch. Wynikało z niego, że było to mocne zderzenie czołowe, jakie można zarejestrować w tym pojeździe. System przekazał również informację, że autem podróżuje pięć osób. Pojechaliśmy zweryfikować te dane i potwierdziliśmy zgłoszenie - relacjonuje oficer dyżurny PSP w Jarocinie.
Na szczęście, mimo poważnych zniszczeń auta, żaden z pięciu pasażerów Skody nie wymagał pomocy medycznej. Na miejscu interweniowały dwa zastępy JRG Jarocin, które zabezpieczyły i oświetliły teren zdarzenia.
Czwartek przyniósł podobny dramat
Piątkowy incydent na ulicy Świętego Ducha to nieodosobniony przypadek. Zaledwie dobę wcześniej, w czwartek 29 października, na tej samej drodze wojewódzkiej nr 443 - między Lubinią Małą a Suchą - doszło do niemal podobnego zdarzenia. Kierowca Opla Astry, 40-letni mieszkańca powiatu pleszewskiego, również nie miał szans na uniknięcie zderzenia z dzikiem, który znienacka wbiegł na asfalt.
Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe: straż pożarną, policję oraz Zespół Ratownictwa Medycznego.
„Strażacy zabezpieczyli i oświetlili teren prowadzonych działań, a następnie udzielili kierowcy samochodu osobowego pierwszej pomocy. Po przybyciu ZRM przekazali poszkodowanego pod opiekę ratowników” – informuje asp. Dawid Kuderczak, oficer prasowy PSP w Jarocinie.
Po dokładnym zbadaniu przez medyków okazało się, że 40-latek nie odniósł poważniejszych obrażeń i nie wymaga hospitalizacji. Działania służb na miejscu czwartkowego wypadku trwały około półtorej godziny.
Komentarze (0)