Zarządzenia porządkowe po sąsiedzku
Przegląd miast, w których hulajnogi w parkach zostały zakazane, zaczynamy od miejscowości zlokalizowanej po sąsiedzku, bo leżącej trzydzieści kilometrów od Jarocina - Wrześni. Tam 12 września 2025 r. zarządzeniem porządkowym Burmistrza Miasta i Gminy Września wydano decyzję o zakazie poruszania się hulajnogami po terenie parku im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Decyzję uzasadniono w następujący sposób:
- „W przypadku niecierpiącym zwłoki przepisy porządkowe może wydać wójt w formie zarządzenia”. Z uwagi na to, że w ostatnim czasie odnotowano w kraju dużą liczbę wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych, Burmistrz Miasta i Gminy we Wrześni wydał zarządzenie porządkowe w sprawie zakazu poruszania się hulajnogami elektrycznymi na terenie części Parku im. Marszałka Józefa Piłsudskiego we Wrześni. Wprowadzone zarządzenie porządkowe ma na celu ochronę życia i zdrowia mieszkańców Wrześni oraz zapewnienie porządku, spokoju i bezpieczeństwa publicznego.
Tu warto podkreślić, iż zarządzenie porządkowe muszą pozytywnie zaopiniować radni (tak stało się w tym przypadku: na dwudziestu jeden radnych dziewiętnastu było za). Drugą rzeczą wartą podkreślenia jest fakt, że w parku we Wrześni wyznaczono obszar, po którym można przejechać hulajnogą i jest to legalne. Podobnie ma być w Jarocinie, gdzie dozwolony ma być przejazd hulajnogami na odcinku od ul. św. Ducha przez ul. Zamkową aż do Kasztanowej.
Dwa miesiące temu na podobny krok zdecydowało się Gniezno. W przypadku pierwszej stolicy Polski zakaz poruszania się na hulajnogach wyznaczono w dwóch miejscach - na terenach zielonych wokół jezior Jelonek oraz Winiary, a także na promenadzie Bastionu Parasol. Uzasadnienie?
- W ostatnim czasie odnotowano wzrost liczby kolizji z pieszymi oraz sytuacji stwarzających zagrożenie dla uczestników ruchu. Wprowadzenie zakazu ma przede wszystkim chronić zdrowie i życie mieszkańców oraz poprawić bezpieczeństwo i porządek w przestrzeni publicznej. Dzięki nowym regulacjom zwiększy się również komfort korzystania z parków przez pieszych, w szczególności dzieci, seniorów oraz osoby z niepełnosprawnościami - mówi dla portalu moto.pl Michał Powałowski, prezydent Gniezna.
Dodatkowo w Gnieźnie władze postanowiły oznajmić mieszkańcom i przyjezdnym następujące zmiany w prawie za pomocą znaków zakazu. Przedstawiają one przekreśloną hulajnogę z zasilaniem elektrycznym na białym znaku z czerwoną obwolutą.
Jak wygląda sytuacja, kiedy za przepis odpowiada rada miejska?
Także rada miejska może przegłosować wniosek o zakazie jeżdżenia hulajnogami w parku. Zrobiono tak chociażby w Kościerzynie (woj. pomorskie). Tam rada miejska przegłosowała taki zakaz przy okazji tworzenia regulaminu korzystania z parku przy ulicy 8 Marca.
- Rozwiązanie to wynika z konieczności zapewnienia bezpieczeństwa użytkownikom parku, w szczególności dzieciom, osobom starszym oraz pieszym korzystającym z alejek spacerowych. Rosnąca popularność tego rodzaju środków transportu oraz możliwość rozwijania przez nie znacznych prędkości mogą stwarzać zagrożenie dla osób przebywających na terenie parku, zwiększając ryzyko kolizji i wypadków. Wprowadzone ograniczenie ma na celu zachowanie rekreacyjnego i wypoczynkowego charakteru parku oraz stworzenie bezpiecznej przestrzeni dla wszystkich odwiedzających - czytamy w uzasadnieniu do tego punktu regulaminu.
Za takim rozwiązaniem głosowało osiemnastu radnych. Jedna osoba się wstrzymała. Zakaz obowiązuje od 1 lipca 2026 roku.
A może jednak ograniczenia? W centrum dużych miast to funkcjonuje
Zgodnie z uchwalonymi przepisami przez radnych w Jarocinie, rozwiązaniem problemów z hulajnogami w parku ma być zrobienie ograniczenia prędkości w parku. Takie zasady mają miejsce w centrum dużych miast, m.in. w:
- Warszawie, np. na Krakowskim Przedmieściu czy Nowym Świecie
- Lublinie, np. na Placu Litewskim czy w Ogrodzie Saskim
- Łodzi, np. w obszarach centrum
- Gdańsku, np. na zabytkowych rynkach
Takie rozwiązanie ma sens jednak tylko przy komercyjnych hulajnogach, które wynajmowane są przez aplikacje i należy płacić za korzystanie z nich. Można wówczas zaprogramować je tak, że w konkretnych miejscach system nie pozwala dodać więcej gazu. W przypadku hulajnóg prywatnych, które są własnością danej osoby, taki system nie jest możliwy do zastosowania. Ograniczenie może ustawić sam kierowca, ale większość osób działa raczej w drugą stronę i stara się zdjąć blokadę prędkości, która fabrycznie ustawiona jest na limicie 20 km/h zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem.
A za jakim rozwiązaniem Wy jesteście? Dajcie znać w komentarzach oraz naszej sondzie.
Komentarze (0)