Wydarzenie rozpoczęło się o godzinie 15:00 przy sali wiejskiej w Bachorzewie. Na starcie pojawiło się około 40 uczestników w różnym wieku, przede wszystkim pań, gotowych do przebycia trasy i okazania wsparcia kobietom zmagającym się z chorobą nowotworową.
Główną inicjatorką tego przedsięwzięcia była Ilona Kita, zastępczyni przewodniczącej KGW Bachorzew. W tym roku organizatorzy postanowili nieco podnieść poprzeczkę.
- Stwierdziliśmy, że skoro rok temu był marsz, to chcemy to kontynuować. Zrobiliśmy dziś 6,5 kilometra, podczas pierwszej edycji było to pięć kilometrów. Trasa wiodła lasem oraz zahaczyliśmy o miejscowości: Wilkowyję i Annapol - mówi Kira Andrzejewska, radna Rady Miejskiej w Jarocinie oraz przewodnicząca KGW Bachorzew.
Drobny gest o wielkim znaczeniu
Październik to światowy miesiąc świadomości raka piersi (tzw. Różowy Październik). Wydarzenie w Bachorzewie było nie tylko okazją do aktywnego spędzenia czasu na świeżym powietrzu, ale przede wszystkim donośnym głosem przypominającym o tym, że regularna profilaktyka i wczesne wykrywanie zmian ratują życie. Uczestnikom rozdawano różowe baloniki oraz wstążki.
O znaczeniu tej inicjatywy mówiła prezes zarządu Jarocińskiego Klubu Amazonek, wyrażając ogromną wdzięczność lokalnej społeczności:
- Przypominamy kobietom o tym, żeby się badały - co nie znaczy, że przez pozostałą część roku nie powinny tego robić. Warto też pamiętać, że rak piersi dotyka nie tylko kobiety, ale również mężczyzn. Jesteśmy bardzo wdzięczne KGW Bachorzew za to, że po raz kolejny organizuje dla nas ten marsz - podkreślała Józefa Grygiel, prezes zarządu Jarocińskiego Klubu Amazonek.
Oprócz wymiaru edukacyjnego i wsparcia duchowego, marsz miał także wymiar materialny. Z inicjatywy KGW przygotowano specjalną skarbonkę, do której uczestnicy oraz mieszkańcy mogli wrzucać wolne datki, wspierając codzienną działalność Jarocińskiego Klubu Amazonek.
Dalsza część tekstu pod wideo
Rozmowy i słodki poczęstunek
Po przebyciu malowniczej trasy uczestnicy spaceru powrócili do sali wiejskiej w Bachorzewie. Na wszystkich piechurów czekał tam poczęstunek przygotowany przez panie z KGW. Przy gorącej herbacie i pysznych wypiekach był czas na rozmowy, wymianę doświadczeń oraz integrację.
Komentarze (0)