Groziła im likwidacja, dziś kupują nowy wóz. „Każda złotówka ma znaczenie”, apelują strażacy

Opublikowano:
Autor:

Groziła im likwidacja, dziś kupują nowy wóz. „Każda złotówka ma znaczenie”, apelują strażacy - Zdjęcie główne
Autor: OSP Radlin

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościJuż wkrótce do OSP Radlin trafi nowy średni samochód ratowniczo-gaśniczy. To największa inwestycja w historii naszej jednostki. Aby w pełni zrealizować ten cel strażacy potrzebują naszego wsparcia. Dlatego uruchomili internetową zbiórkę na portalu Siepomaga
reklama

Nowy samochód do Radlina trafi na 76-lecie jednostki. Na zakup nowego samochodu ratowniczo-gaśniczego dla OSP Radlin zabezpieczono łącznie ponad 1,25 mln zł. 

Nowy samochód już w drodze do OSP Radlin. Strażacy proszą o wsparcie  

To największa inwestycja w historii jednostki. Aby ten nowoczesny pojazd mógł wyjechać, ratować ludzkie życie i mienie, musi być w pełni wyposażony w specjalistyczny sprzęt. Dlatego uruchomili internetową zbiórkę na portalu Siepomaga.

reklama

„Sam samochód - choć nowoczesny i piękny - bez specjalistycznego sprzętu ratowniczego w skrytkach jest tylko sprawnym pojazdem transportowym. Aby mógł stać się pełnoprawnym wozem bojowym, gotowym na każdą misję, musimy przenieść do niego dotychczasowe narzędzia, ale przede wszystkim dokupić nowe, atestowane wyposażenie. Niestety, koszty uchwytów, mocowań, nowoczesnego oświetlenia, systemów łączności oraz sprzętu ratowniczego są ogromne i przekraczają nasze obecne możliwości. Dlatego postanowiliśmy założyć zbiórkę i poprosić Was o wsparcie. Zebrane środki przeznaczymy na doposażenie nowego pojazdu, by jak najszybciej mógł wyjechać do akcji i nieść pomoc tam, gdzie liczy się każda sekunda. Dziękujemy za każde wsparcie i za to, że od lat jesteście z nami” - napisali druhowie w mediach społecznościowych  

reklama

Niezwykła historia walki o przetrwanie

Wszystko zaczęło się w 1950 roku, kiedy to z inicjatywy pierwszego komendanta, dh. Wincentego Ziętkowskiego, powstała Ochotnicza Straż Pożarna w Radlinie. Pierwsza siedziba jednostki  mieściła się w dawnej kuźni, a na wyposażeniu druhowie  mieli jedynie sikawkę konną, trzy węże i jedną prądownicę. Dzięki ciężkiej pracy pokoleń druhów wybudowano remizę. W 1993 roku jednostka otrzymała Nysę, a w 2009 roku dostała „Lublina”

„Jednak czas bywa nieubłagany. Wokół nas zmieniały się realia, sprzęt się starzał, a liczba aktywnych członków drastycznie spadała. Nad OSP Radlin zawisły czarne chmury - jednostce groziła całkowita likwidacja. Dla wielu był to wyrok i koniec historii. Ale nie dla nas” - piszą druhowie z Radlina. 

reklama

Druhowie z Radlina nie dawali za wygraną. Ich upór i wiara przyniosły przełom. W 2019 roku otrzymali z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Jarocinie samochód ratowniczo-gaśniczy Renault Mascott wraz z podstawowym wyposażeniem. Od tamtego momentu  jednostka sukcesywnie się rozwijała. Reaktywowano Młodzieżową Drużynę Pożarniczą. Dziś liczy 38 członków zwyczajnych, 4 honorowych i 1 wspierającego.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo