Duży pożar warsztatu pod Jarociniem. Kłęby czarnego dymu widać z kilkunastu kilometrów

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Duży pożar warsztatu pod Jarociniem. Kłęby czarnego dymu widać z kilkunastu kilometrów - Zdjęcie główne
Autor: Adam Majewski | Opis: Pożar warsztatu w Witaszyczkach

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości11 zastępów straży pożarnej walczy z pożarem w Witaszyczkach. Tuż po godzinie 6:00 w pożar hali mieszczącej warsztat samochodowy. Ogień pojawił się na terenie dawnej firmy Polwos, a potężny słup dymu wzbił się wysoko w góre. Był widoczny z odległości kilkunastu kilometrów.
reklama

Pracowicie rozpoczęła się niedziela dla strażaków z powiatu jarocińskiego. Syreny alarmowe obudziły mieszkańców trzech gmin

Poranny alarm w powiecie jarocińskim

Co się stało? Pali się warsztat w Witaszyczkach. Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do oficera dyżurnego Państwowej Straży Pożarnej w Jarocinie dokładnie o godzinie 6:15. Już w momencie dojazdu pierwszych jednostek na miejsce sytuacja wyglądała poważnie. 

Warsztat samochodowy w ogniu. Dym widoczny z daleka 

Płomienie były widoczne z kilku kilometrów, a obiekt spowijało gęste zadymienie. Ogień objął halę na terenie byłej firmy Polwos, w której znajdował się warsztat samochodowy. 

 - Sytuacja jest już opanowana - przekazuje oficer dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Jarocinie. 

reklama

Na miejscu wciąż panuje jednak bardzo silne zadymienie, a działania ratownicze są kontynuowane.

11 zastępów straży w akcji

W akcji gaśniczej bierze udział 11 zastępów straży pożarnej z trzech gmin powiatu jarocińskiego. Zadysponowano zastępy 
    • 2 zastępy JRG Jarocin,
    • 2 zastępy OSP Jarocin,
    • 2 zastępy OSP Witaszyce,
    • oraz pojedyncze zastępy z OSP Wilkowyja, OSP Cielcza, OSP Golina, OSP Racendów i OSP Żerków

[ AKTUALIZACJA 08: 10]
 
 Z pożarem walczy już 12 zastępów straży pożarnej - 60 ratowników. Ogień zajął halę o powierzchni 300 metrów kwadratowych. Wewnątrz znajdowały się trzy samochody osobowe. 

- W pierwszej fazie akcji działania straży pożarnej polegały na obronie samochodów ciężarowych, które znajdowały się w pobliżu hali - relacjonuje asp. Dawid Kuderczak, oficer prasowy PSP w Jarocinie.

reklama

 W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. 

Akcja jest trudna. Strażacy dowożą wodę, bo hydranty, które znajdują się najbliżej miejsca pożaru nie zapewniają odpowiedniej wydajności i dlatego jest potrzebna taka ilość zastępów straży pożarnej. 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo