Pracowicie rozpoczęła się niedziela dla strażaków z powiatu jarocińskiego. Syreny alarmowe obudziły mieszkańców trzech gmin
Poranny alarm w powiecie jarocińskim
Co się stało? Pali się warsztat w Witaszyczkach. Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do oficera dyżurnego Państwowej Straży Pożarnej w Jarocinie dokładnie o godzinie 6:15. Już w momencie dojazdu pierwszych jednostek na miejsce sytuacja wyglądała poważnie.
Warsztat samochodowy w ogniu. Dym widoczny z daleka
Płomienie były widoczne z kilku kilometrów, a obiekt spowijało gęste zadymienie. Ogień objął halę na terenie byłej firmy Polwos, w której znajdował się warsztat samochodowy.
- Sytuacja jest już opanowana - przekazuje oficer dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Jarocinie.
Na miejscu wciąż panuje jednak bardzo silne zadymienie, a działania ratownicze są kontynuowane.
11 zastępów straży w akcji
W akcji gaśniczej bierze udział 11 zastępów straży pożarnej z trzech gmin powiatu jarocińskiego. Zadysponowano zastępy
• 2 zastępy JRG Jarocin,
• 2 zastępy OSP Jarocin,
• 2 zastępy OSP Witaszyce,
• oraz pojedyncze zastępy z OSP Wilkowyja, OSP Cielcza, OSP Golina, OSP Racendów i OSP Żerków
[ AKTUALIZACJA 08: 10]
Z pożarem walczy już 12 zastępów straży pożarnej - 60 ratowników. Ogień zajął halę o powierzchni 300 metrów kwadratowych. Wewnątrz znajdowały się trzy samochody osobowe.
- W pierwszej fazie akcji działania straży pożarnej polegały na obronie samochodów ciężarowych, które znajdowały się w pobliżu hali - relacjonuje asp. Dawid Kuderczak, oficer prasowy PSP w Jarocinie.
W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Akcja jest trudna. Strażacy dowożą wodę, bo hydranty, które znajdują się najbliżej miejsca pożaru nie zapewniają odpowiedniej wydajności i dlatego jest potrzebna taka ilość zastępów straży pożarnej.
Komentarze (0)