Dramatyczna akcja pod Jarocinem. Z warsztatu zostały zgliszcza, spłonęły samochody. Potężne straty

Opublikowano:
Autor:

Dramatyczna akcja pod Jarocinem. Z warsztatu zostały zgliszcza, spłonęły samochody. Potężne straty - Zdjęcie główne
Autor: Adam Majewski | Opis: Pożar warsztatu samochodowego w Witaszyczkach
Zobacz
galerię
47
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościDramatyczna i wyjątkowo trudna akcja strażaków w Witaszyczkach pod Jarocinem. 60 ratowników walczyło z niszczycielskim pożarem warsztatu samochodowego, w którym ogień strawił trzy auta osobowe – Toyotę Yaris, Mercedesa i BMW – oraz motocykl Honda. Działania gaśnicze mocno komplikował brak dostatecznej wydajności w okolicznych hydrantach, co zmusiło strażaków do ciągłego dowożenia wody.
reklama

Walka z żywiołem trwała prawie pięć godzin. 

Poranny alarm i płomienie widoczne z daleka

Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do dyżurnego Państwowej Straży Pożarnej w Jarocinie dokładnie o godzinie 6:15. Gdy pierwsze zastępy dotarły na miejsce w Witaszyczkach, sytuacja wyglądała bardzo poważnie. Ogień objął halę o powierzchni 300 metrów kwadratowych na terenie byłej firmy Polwos, w której znajdował się warsztat samochodowy. Z biegiem czasu żywioł udało się opanować.

 - Sytuacja jest już opanowana -  przekazał w trakcie akcji oficer dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Jarocinie.

60 ratowników i problem z wodą. Trudna akcja w Witaszyczkach

Do walki z ogniem zadysponowano łącznie 12 zastępów straży pożarnej (60 ratowników) z trzech gmin. W akcji brały udział 2 zastępy JRG Jarocin, 2 zastępy OSP Jarocin, 2 zastępy OSP Witaszyce oraz pojedyncze zastępy z OSP Wilkowyja, OSP Cielcza, OSP Golina, OSP Racendów i OSP Żerków.

reklama

Działania ratownicze były wyjątkowo trudne ze względu na silne zadymienie oraz problemy z zaopatrzeniem w wodę. Najbliższe hydranty nie zapewniały odpowiedniej wydajności, co zmusiło strażaków do organizowania ciągłego dowożenia wody. 

Kluczowe w pierwszych chwilach było zabezpieczenie sąsiednich pojazdów.

 - W pierwszej fazie akcji działania straży pożarnej polegały na obronie samochodów ciężarowych, które znajdowały się w pobliżu hali - relacjonował asp. Dawid Kuderczak, oficer prasowy PSP w Jarocinie.

Spłonęły samochody i motocykl. Budynek wyłączony z użytkowania

Akcja gaśnicza zakończyła się o godzinie 10:55, po prawie pięciu godzinach intensywnych działań. Niestety, bilans strat wewnątrz obiektu okazał się duży 

reklama

- W płonącym warsztacie spaliły się trzy samochody osobowe, motocykl oraz wyposażenie warsztatu - poinformował oficer dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Jarocinie.

Ogień strawił Toyotę Yaris, Mercedesa, BMW oraz motocykl marki Honda. Zniszczenia budynku okazały się na tyle znaczne, że Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Jarocinie wydał zakaz jego dalszego użytkowania. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

Gigantyczne straty i uratowany majątek. Jaka była przyczyna?

Dzięki sprawnej akcji strażaków udało się obronić pojazdy zaparkowane w bezpośrednim sąsiedztwie płonącego obiektu. Od zniszczenia ocalały Jaguar, dwa Ople, Audi oraz ciągnik siodłowy marki MAN.

Wstępne straty oszacowano na 600 tysięcy złotych, z kolei wartość uratowanego przez ratowników mienia opiewa na 1,5 miliona złotych. Jako prawdopodobną przyczynę wybuchu pożaru służby wskazały zwarcie instalacji elektrycznej.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo