Artystka Dorota Rabczewska, znana jako Doda, w styczniu 2026 r. nagłośniła aferę dotyczącą tragicznych warunków w jednym ze schronisk dla zwierząt na Śląsku. Doda osobiście odwiedziła placówkę, ujawniając liczne nieprawidłowości, które stały się tematem ogólnopolskiej debaty. Główne zarzuty to złe warunki bytowe i malwersacje finansowe. Sprawą zajęła się prokuratura, NIK oraz urząd skarbowy, a cała sprawa wywołała falę pilnych inspekcji w schroniskach w innych regionach kraju.
Jak to się stało, że po tym skandalu do schroniska pod Jarocinem trafiła tona dobrej jakości karmy w akcie darowizny od Dody?
– Pod jej wpisem na Facebooku nasi wolontariusze zaczęli pisać, że miło by było, gdyby schronisko w Radlinie mogło zostać w jakikolwiek sposób wsparte. Ona zresztą tam deklarowała pomoc. No i w związku z tymi wpisami zadzwonił do mnie kilka dni temu menadżer Dody z pytaniem, czy bylibyśmy zainteresowani karmą – relacjonuje Sławomira Duda z Fundacji Bliżej Domu, prowadzącej placówkę w Radlinie. - My nie odmawiamy, każda pomoc to lepsze życie dla naszych psów, więc oczywiście zgodziliśmy się na to i dwie godziny po tej rozmowie zadzwonił do nas producent karmy Zew Natury. Karma przyszła w przeciągu dwóch dni. Jest bardzo dobrej jakości. Smakuje zwierzakom. Starczy nam na jakieś dwa tygodnie karmienia.
Co władze fundacji sądzą o „aferze schroniskowej”?
– Bardzo dobrze, że takie rzeczy zostały ujawnione. Większość schronisk źle funkcjonuje, a to wszystko tylko rewelacyjnie wpłynie na poprawę jakości życia zwierząt. Może ktoś nareszcie przyjrzy się temu. Kontrole powinny być we wszystkich schroniskach. To zwiększy czujność gmin, które dają na to pieniądze, no i zwierzętom będzie lepiej – uważa Sławomira Duda. – My się takiej kontroli absolutnie się nie boimy. Zresztą, od półtora roku, od kiedy zaczęliśmy prowadzić schronisko, wpuszczamy do obiektu wszystkich. Każdy może wejść. Zapraszamy serdecznie! Nie mamy czego się wstydzić.
Podarowana żywność firmy Zew Natury to 1000 puszek po 800 g karmy. Jest już rozdysponowywana, trafi także do domów, w których przebywa część zwierząt z Radlina w ramach akcji zapewnienia schronienia na czas mrozów. Nasz portal nagłaśniał ją kilkanaście dni temu. Dobra wiadomość jest taka, że wiele z tych piesków skradła serca tymczasowym opiekunom i prawdopodobnie zostanie adoptowanych!
Akcja jeszcze trwa. Pomocy potrzebować będzie jeszcze kilku podopiecznych schroniska, bo znów pojawić się mają wysokie mrozy i ma spaść śnieg.
Na profilu społecznościowym radlińskiej placówki artystce Dodzie dziękuje śliczna sunia Doda.
– Ta suczka jest u nas od roku. Przyszła jako siedmiomiesięczny szczeniak i jej usposobienie sprawiło, że nasza pracownica wymyślająca imiona pomyślała sobie: „ona tańczy jak Doda”. No to dobra, niech będzie Doda – mówi szefowa Fundacji Bliżej Domu. - Piesek jest socjalizowany, fajnie chodzi na szelkach, nie boi się ludzi, jest do adopcji, fajny, miły. Pomyśleliśmy, że od razu ogłosimy przy okazji jej gotowość do adopcji. Może znajdzie dzięki temu nowy dom?
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.