Czy Kotlin będzie miastem? Część mieszkańców ma obawy, wójt wyjaśnia

Opublikowano:
Autor:

Czy Kotlin będzie miastem? Część mieszkańców ma obawy, wójt wyjaśnia - Zdjęcie główne
Autor: Bartosz Grześkowiak | Opis: W Woli Książęcej odbyło się ważne zebranie sołeckie.
Zobacz
galerię
25
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościUrząd gminy Kotlin chce skorzystać z możliwości, jakie może przynieść gminie zmiana statusu Kotlina z wsi na miasto. W sołectwach odbywają się konsultacje społeczne w tej sprawie, podczas których mieszkańcy dzielą się swoimi opiniami. O co pytano wójta na ostatnim zebraniu?
reklama

Wola Książęca to druga największa (zaraz po Kotlinie) wioska w gminie Kotlin, licząca 684 mieszkańców. W miejscowej sali wiejskiej w środę, 23 września, odbyło się ważne zebranie sołeckie. Mieszkańcy nie tylko głosowali, na jakie inwestycje w wiosce mają być wykorzystanie środki z przyszłorocznego funduszu sołeckiego, ale także brali udział w konsultacjach społecznych dotyczących zmiany statusu Kotlina z wsi na miasto. Jednym z elementów konsultacji było tajne głosowanie, poprzez które uczestnicy mogli wyrazić swoje zdanie w sprawie planowanej i historycznej zmiany.

Tak głosowali uczestnicy zebrania w Woli Książęcej

Na zebraniu w Woli Książęcej obecnych było 45 mieszkańców, głosy oddały 43 osoby. 27 było przeciwko temu, by Kotlin stał się miastem, 16 oceniło ten pomysł pozytywnie. 

reklama

Przypomnijmy, że wcześniej odbyły się już zebrania w Orpiszewku, Magnuszewicach, Wyszkach, Sławoszewie, Kurcewie, Racendowie, Twardowie i Wysogotówku. 

Na spotkaniu w Woli Książęcej wójt Paweł Wyremblewski ocenił przebieg dotychczasowych konsultacji pozytywnie, wskazując, że w większości miejscowości, gdzie odbyły się już zebrania, przeważała ilość głosów na „tak”. Wyliczał, że chodzi o Wysogotówek, Racednów, Kurcew, Sławoszew i Magnuszewice. Urząd ma opublikować pełny protokół z głosowań po zakończonych konsultacjach. 

Dodajmy, że dotychczas zebrane ankiety nie oddają pełnego obrazu opinii lokalnych społeczności. Po pierwsze w zebraniach sołeckich uczestniczy wyraźna mniejszość mieszkańców, a często ich garstka. Po drugie głosy w ankietach konsultacyjnych można składać również w urnie w urzędzie gminy do końca września. Udział w głosowaniu jest dobrowolny.

reklama

Dalsza część tekstu pod zdjęciem ↓

Kto podejmie decyzję o statusie Kotlina?

Co ważne, wynik głosowania nie jest wiążący dla całej procedury odzyskania praw miejskich (te Kotlin w przeszłości posiadał). Konsultacje społeczne są formą zasięgania opinii mieszkańców i wymogiem prawnym. Jeśli nie zostałby zorganizowane - wniosek skierowany do ministra spraw wewnętrznych i administracji, który podejmie ostateczną decyzję, zostałby odrzucony.  

To rada gminy będzie decydowała, czy wspomniany wniosek zostanie wysłany do ministerstwa za pośrednictwem wojewody. Jeśli jego złożenie nastąpi w terminie do dnia 31.03.2027 roku, Kotlin ma szansę stać się miastem, a gmina Kotlin gminą miejsko-wiejską, od stycznia 2028 roku.   

reklama

Historyczny moment i możliwość rozwoju  

W Polsce co roku przybywa miast. Między 2015 a 2025 roku ich liczba zwiększyła się o 105. Samorządy decydują się na tę zmianę ze względu na możliwości rozwoju, jakie ona przynosi, m.in. za sprawą dotacji kierowanych dla miast. Jak tłumaczył na zebraniu w Woli Książęcej wójt Paweł Wyremblewski, tak samo jest w przypadku gminy Kotlin.  

Jest to chwila historyczna, która może mocno wpłynąć na rozwój gminy, dać nam nowe szanse - podkreślał włodarz, dodając, że słyszy też negatywne głosy w tej sprawie. - Wiem też, że macie państwo swoje obawy z tym związane. Jest dużo plotek i mitów powtarzanych przez wielu ludzi w rozmowach na co dzień. Jestem tutaj między innymi po to, żeby pokazać państwu, czy jest się czego bać - mówił wójt Paweł Wyremblewski. 

reklama

Wójt wprost o podatkach

Głównym tematem, jaki dominował podczas spotkania w Woli Książęcej, były kwestie finansowe. Mieszkańcy obawiają się, że transformacja wsi w miasto pociągnie za sobą wzrost podatków i opłat lokalnych.

Paweł Wyremblewski odpowiadał, powołując się na obowiązujące akty prawne.

Podatki uchwalane są wyłącznie przez radę gminy albo radę miasta i gminy. (...) Urząd analizuje Obwieszczenie Ministra Finansów i Gospodarki w sprawie górnych granic stawek kwotowych podatków i opłat lokalnych, składa propozycję radzie gminy, rada to zatwierdza albo odrzuca, składając swoją propozycję. W tym momencie w naszej radzie panuje pewna zgoda, żeby te opłaty były podnoszone mniej więcej o nazwijmy to stawki inflacyjne. (...) Jeżeli będą podwyżki, nie zależą one od tego, czy to jest miasto, czy wieś - tłumaczył wójt.

Będzie więcej za śmieci?

Włodarz jednocześnie poinformował, że status miasta wiąże się z koniecznością częstszego odbierania odpadów komunalnych w okresie od kwietnia do października (dwa razy w miesiącu zamiast jednego) - ale tylko na terenie miasta. To z kolei - jak mówił wójt - ma przełożyć się na nieco wyższe opłaty w samym Kotlinie. Paweł Wyremblewski podkreślał przy tym, że już teraz niektórzy mieszkańcy Kotlina oczekują częstszego odbioru niektórych odpadów z ich posesji. 

Zgodnie z ustawą, opłaty za śmieci mogą różnić się w mieście i na wsiach i tak ma być w przypadku gminy Kotlin, jeśli zmieni status na gminę miejsko-wiejską. 

Mieszkańcy dopytywali jednak o gwarancje trwałości takich rozwiązań:

Ale jaką mamy gwarancję, że po zmianie władzy - no bo kiedyś przyjdzie ten czas, że będzie zmiana wójta, może zmiana w radzie - ktoś w gminie nie wpadnie na pomysł, żeby zwiększyć częstotliwość odbioru śmieci również w Woli Książęcej i podnieść te opłaty za śmieci, a my nie będziemy tego chcieli?

Wójt odpowiedział:

Już teraz nikt nie da takiej gwarancji. Już teraz rada gminy mogłaby podjąć decyzję, żeby zwiększyć częstotliwość odbioru śmieci. Dlaczego jednak tego nie robimy? Po pierwsze dlatego, że my też tutaj mieszkamy i nikt nie chce płacić dodatkowych pieniędzy ponad to, co jest wymagane. Po drugie pieniądze z opłaty śmieciowej nie mogą iść na nic innego niż opłaty za system gospodarowania opadów. Nie ma sensu w żadnym samorządzie sztucznie podnosić opłat za śmieci, więc nikt tego nie robi. Każdy stara się tę opłatę jak najbardziej zbić. 

Dalsza część tekstu pod zdjęciem ↓

Co z kosztami administracji?

Jeden z mieszkańców dociekał:

Przepisy przepisami, a potrzeby finansowe w przypadku miasta, gdzie na przykład już sama administracja jest większa, wymusza większe potrzeby i najczęściej radni miasta, muszą podnieść te podatki.

Inny uczestnik pytał wprost o koszty samego procesu zmiany statusu:

Jaki będzie koszt tak zwanej transformacji Kotlina z wsi na miasto? Czy to będzie 0 zł, czy jednak będą koszty?

Paweł Wyremblewski zapewnił:

Administracja się nie zmienia. Wynagrodzenia będą takie same. (...) Nie będzie dodatkowych miejsc pracy. Jakie będą koszty? Będziemy musieli wymienić wszystkie pieczątki, tablice przed urzędem -  wyliczał włodarz. 

Jeden z mieszkańców z uszczypliwością zasugerował, że jedną z głównych motywacji działań urzędu są ambicje wójta. 

Chce być pan Pawłem Wielkim? - pytał mężczyzna. 

Podniesiono też kwestię wynagrodzenia wójta a burmistrza. Paweł Wyremblewski przypominał, że w przypadku gminy do 15 tys. mieszkańców widełki, w których musi mieścić się wynagrodzenie są takie same w przypadku wójta oraz burmistrza. 

„Dodatkowe drzwi” do otwarcia

Włodarz odniósł się również do obaw o utratę dotacji przeznaczonych dla obszarów wiejskich, dodatków dla nauczycieli czy możliwości funkcjonowania Kół Gospodyń Wiejskich. Uspokajał, że kluczowa w tym przypadku jest liczba mieszkańców - Kotlin, licząc około 3 tysiące mieszkańców, zachowa dotychczasowe przywileje.

Przekonywał, że status miasta to przede wszystkim „dodatkowe drzwi”, które gmina będzie mogła otworzyć w walce o fundusze zewnętrzne. Jako przykład podał planowany remont drogi Kochanowskiego w Kotlinie, wyceniany na około 2 miliony złotych. Wniosek o dofinansowanie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg został odrzucony tylko dlatego, że droga jest częściowo jednokierunkowa, a takie projekty mogą być realizowane wyłącznie w granicach administracyjnych miast.

Gdzie jest rynek i ratusz?

Podczas spotkania nie zabrakło też dyskusji o to, czy Kotlin w ogóle wizualnie przypomina miasto. Jeden z mieszkańców pytał z powątpiewaniem:

Jak wy możecie to miasto zrobić, jak w Kotlinie w ogóle nie ma rynku? Gdzie ma pan ratusz?

Urzędnicy tłumaczyli, że współczesne miasta nie muszą powielać historycznych schematów architektonicznych:

Nie każde miasto ma rynek i nie każde miasto ma ratusz. (...) Chodzi o to, żeby było publiczne miejsce spotkań. Realizujemy teraz projekt nowego parku, z zagospodarowaniem całego targowiska, które ma również taką formę, nazwijmy to ryneczku. 

Kolejne spotkania sołeckie odbędą się w następujących miejscowościach:

  • 24 września – PARZEW, godz. 18:00
  • 28 września – WILCZA, godz. 18:00
  • 29 września – KOTLIN, sala w urzędzie gminy, godz. 18:00
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo