Program ciepłych posiłków w każdej szkole gminy Jaraczewo ruszył 2 lutego. Wcześniej na taki posiłek mogły liczyć tylko dzieci uczęszczające do placówek, w których znajdują się kuchnie szkolne - w Jaraczewie i Rusku (zespół szkolno-przedszkolny).
Od ubiegłego poniedziałku ciepłe obiady jednodaniowe trafiają także do szkoły w Noskowie i Górze, gdzie razem z Jaraczewem wydaje się około 170 porcji. Jak zapowiada Jarosław Podkówka, dyrektor SP w Jaraczewie, która koordynuje program, w przyszłym tygodniu (od 9 lutego) objęci nim będą także uczniowie szkoły w Wojciechowie.
- Wtedy wydawanych będzie razem około 240 obiadów – mówi dyrektor.
Cała akcja jest możliwa dzięki dofinansowaniu Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu w kwocie 182.500 zł, która została przeznaczona na modernizację kuchni przy stołówce w Jaraczewie oraz stołówek w Górze, Noskowie i Wojciechowie. Ponadto jaraczewski samorząd z własnego budżetu zakupił samochód dostawczy, przygotowany do rozwożenia posiłków za kwotę 79.900 zł.
- Posiłki są gotowane u nas, potem rozwożone do innych szkół – tłumaczy Jarosław Podkówka. – Zgodnie z wymogiem ustawowym każda szkoła powinna zapewnić ciepły posiłek. Różnie sobie z tym radzono, np. serwowano herbatę, ale wiadomo, że dla uczniów, którzy dłużej przebywają w szkole, lepiej, gdyby mogli skorzystać z żywienia - zupy, czy też drugiego dania. Teraz mają możliwość otrzymania jednodaniowego obiadu.
Koszt takiego posiłku dla dziecka to 7 zł, dla pracownika placówki – 9 zł. Co za tę kwotę proponuje się uczniom? Zapytaliśmy o to dyrektora jaraczewskiej szkoły.
- Wczoraj były klopsiki w sosie śmietanowym, do tego ryż, marchewka mini z masłem. Dzisiaj będzie zupa pomidorowa z makaronem, a jutro - zupa fasolowa z kiełbasą i chleb. W czwartek będzie gulasz drobiowy, kasza jęczmienna i ogórek konserwowy, a w piątek zupa krem jarzynowy, bułka i banan – wymienia przykłady z tego tygodnia Jarosław Podkówka. - Menu jest zróżnicowane. To jest nie tylko kwestia żywienia, ale także wyrabiania zdrowych nawyków, element edukacji zdrowotnej.
Program ciepłych posiłków ma wejść do jaraczewskich szkół już na stałe. Czy cena 7 zł też zostanie na dłużej?
- Do tej pory, gdy nasza kuchnia gotowała tylko dla uczniów szkoły, te 7 zł wystarczało. Nie ukrywam jednak, że jeżeli będą wzrastały ceny energii, czy też produktów, będziemy zmuszeni tę cenę urealnić. Mam nadzieję jednak, że do końca roku szkolnego uda się ją utrzymać – podsumowuje Jarosław Podkówka.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.