Zaledwie kilka dni po oficjalnym zakończeniu sezonu kąpielowego, na zalewie w Gołuchowie doszło do groźnego incydentu. Akwen jest chętnie odwiedzany przez mieszkańców naszego powiatu.
Mężczyzna, który wypadł z deski SUP, miał poważne problemy z powrotem na brzeg. Sytuacja mogła zakończyć się tragicznie.
- Na szczęście z pomocą ruszyła inna osoba, również znajdująca się na SUP-ie, która utrzymała go na powierzchni do czasu przybycia ratowników. Dzięki jej szybkiej reakcji udało się uniknąć tragedii - informują ratownicy WOPR Gołuchów.
To zdarzenie, podobnie jak niedawny wypadek z udziałem kajakarzy, pokazuje, jak ważna jest ostrożność i używanie sprzętu ratunkowego.
- Mężczyzna nie miał na sobie kamizelki ratunkowej, co w takiej sytuacji mogło zakończyć się dramatycznie. To zdarzenie pokazuje, jak niebezpieczne jest korzystanie ze sprzętu wodnego bez kamizelki. Pamiętajmy – nawet najlepsi pływacy w chwili kryzysu mogą nie poradzić sobie sami. Dbajmy o bezpieczeństwo – kamizelka naprawdę może uratować życie! - przekonują i apelują ratownicy wodni.
To było drugie niebezpieczne zdarzenie nad zalewem, do którego doszło w ostatnich tygodniach. Kilkanaście dni temu wywrócił się kajak. Osoby, które znalazły się w wodzie, nie potrafiły pływać i nie miały założonych kamizelek. Na szczęście skończyło się na strachu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.