Ceny świń w dół. Eksperci: Druga połowa roku będzie jeszcze gorsza

Opublikowano:
Autor:

Ceny świń w dół. Eksperci: Druga połowa roku będzie jeszcze gorsza - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościCeny tuczników spadają. Sytuacja hodowców trzody chlewnej wyraźnie się pogarsza. Po obniżkach na niemieckim rynku, stawki w Polsce poszły w dół nawet o 40 groszy za kilogram, a produkcja - jak alarmują eksperci - przestaje być opłacalna. Branża mierzy się z nadpodażą w UE, ograniczonym eksportem i skutkami ASF, a prognozy na kolejne miesiące pozostają niepokojące.
reklama

Czerwiec nie jest dobrym miesiącem dla hodowców trzody chlewnej. Notowania na niemieckim parkiecie straciły o 0,10 € zł/kg w poubojowej klasie E. To sprawiło, że spadły ceny w Polsce. W niektórych punkach stawki poleciały nawet o 40 groszy.  

Ile dziś kosztują tuczniki? Aktualne stawki w Polsce 

17 czerwca za zachodnią granicą utrzymano rekomendowana na kolejny tydzień stawkę na poziomie 1,50 €, co w przeliczeniu na krajową walutę daje 6,39 zł/kg. 

- Po obniżce cen sytuacja się ustabilizowała. Oczekuje się, że cena wieprzowiny pozostanie bez zmian w nadchodzącym tygodniu uboju - czytamy na vezg.de. 

Ile aktualnie wynoszą ceny tuczników. Punkty skupu za wagę żywą płacą od 3,80 do 4,60 zł za kg. Według danych Wielkopolskiej Izby Rolniczej, średnia cena żywca wieprzowego w wadze żywej wynosi 4,35 zł. Za  klasę E hodowcy mogą dostać od 5,40 do 6, 10 za kg. 

reklama

Wielkopolska Izba Rolnicza: produkcja jest nierentowna

Wielkopolska Izba Rolnicza od dłuższego już czasu zwraca uwagę na bardzo złą sytuację hodowców trzody chlewnej, szczególnie tych, produkujących tuczniki w cyklu otwartym. 

- Nasze comiesięczne kalkulacje kosztów produkcji wskazują na brak rentowności. Niskie ceny na rynku wynikają dzisiaj przede wszystkim z nadpodaży trzody chlewnej na całym rynku unijnym, ze względu na ograniczenie importu trzody chlewnej z UE przez Chiny. Ta nadwyżka szacowana jest dzisiaj na około 30%. Dodatkowo poprzez ASF w Hiszpanii duże partie wieprzowiny nie mogły zostać wyeksportowane - mówi Andrzej Przepióra z Wielkopolskiej Izby Rolniczej.

I zaraz dodaje:  

- Rolnicy oczekują na wsparcie tego sektora, jako sektora strategicznego dla rolnictwa w Wielkopolsce. Ten kierunek produkcji tradycyjnie pozwalał na dodanie wartości do produkcji rolnej w naszym regionie, w kontekście słabych gleb i rozdrobnienia gospodarstw rolnych. Produkcja trzody chlewnej jest też istotna z punktu widzenia walki z suszą rolniczą. Gnojowica czy obornik znacząco poprawiają stosunki wodne w glebie i dodatkowo stanowią tanie źródło składników organicznych i mineralnych, co w dobie rosnących cen nawozów ma bardzo duże znaczenie - wskazuje ekspert z WIR.

reklama

„Branża stoi nad przepaścią” - alarm producentów

Z kolei  Bartosz Czarniak z Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Polsus uważa, że „ branża stoi nad przepaścią”.  

- Brakuje nam rynków zbytu poza UE (pojawiają się nowe „tygrysy” rozwojowe tej branży, a do tego konkurencja ze strony dotychczasowych liderów) oraz patriotyzmu konsumenckiego, tak aby konsument zaprzestał kupowania tylko portfelem, ale także jakością i przede wszystkim krajem pochodzenia mięsa, co wpływa na dbałość o środowisko - napisał w mediach społecznościowych rzecznik prasowy Polsusa-a.

Co gorsza, ekspert nie ma dobrych informacji dla rolników. 

- Nie uważam by ten kryzys szybko się skończył i czeka nas bardzo trudna druga połowa roku 2026 - ocenia  Bartosz Czarniak. 

reklama

Rolnicy czekają na wsparcie rządu i program odbudowy 

Branża oczekuje na program odbudowy pogłowia - zapowiadany przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Środowisko postuluje, aby w tym programie znalazły się rekompensaty dla rolników, którzy nie ze swojej winy znaleźli się w strefach czerwonych ASF oraz na dopłaty do prosiąt produkowanych w cyklu zamkniętym.  

- Oczekujemy również na możliwości taniego finansowania nowych inwestycji w obiekty do produkcji prosiąt i odchowu warchlaków - wskazuje Andrzej Przepióra.

Samorząd rolniczy apeluje o zdecydowaną walkę z ASF, poprzez znacząca depopulację dzika.

- Dodatkowym zagrożeniem, które pojawiło się ostatnio są uchwalane przez samorządy plany ogólne, które w wielu przypadkach eliminują możliwość inwestowania w nowe obiekty - wskazuje Andrzej Przepióra.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo