W przestrzeni publicznej pojawia się coraz więcej informacji o tym, że spółka Dino Polska zamierza zainwestować w podjarocińskiej Golinie. Czy to prawda i czy mieszkancy mogą liczyć na znalezienia tam zatrudnienia?
Kandydatka na burmistrza Jarocina obiecywała, wiceburmistrz waży słowa
Zapotrzebowanie na miejsca pracy w Jarocinie i okolicy można porównać z podażą na nowe mieszkania - ile by ich nie powstało, tylu nabywców się na nie znajdzie. No może nie w każdej branży. Z jednej strony dane za ostatnie miesiące pokazują nieznaczny wzrost liczby osób bezrobotnych na naszym terenie, z drugiej są zakłady, które żeby funkcjonować muszą posiłkować się załogą rekrutowaną z emigrantów zarobkowych.
Temat inwestorów, a co za tym idzie rynku pracy wraca, zwłaszcza w kolejnych kampaniach przed wyborami. Wówczas różni kandydaci - na burmistrza czy na radnych, mówią o rozmiarach problemu i o tym, że wreszcie trzeba skończyć z dojazdami Jarociniaków do zakładów poza nasz powiat.
W kampanii przed ostatnimi wyborami samorządowymi w 2024 r. podobne poglądy wyrażała kandydatka na burmistrza Jarocina Urszula Wyremblewska-Korzyniewska.
- Brak atrakcyjnego rynku pracy. (…) Dlatego najpilniejsze jest przygotowanie planów zagospodarowania przestrzennego i przygotowanie terenów inwestycyjnych i atrakcyjnej oferty dla inwestorów, mogących dać dobrze płatne zatrudnienie mieszkańcom - mówiła wówczas Urszula Wyremblewska-Korzyniewska.
Po wyborze na najważniejsze stanowisko w gminie, temat co jakiś czas wracał w wypowiedziach nowej burmistrz. Podjęte zostały też działania zmierzające do pozyskania inwestora na teren położony przy węźle Jarocin drogi S11. Wcześniej - również w poprzedniej kadencji samorządu, gmina wybudowała drogę do tych gruntów, której 0.57 km kosztowało w sumie 2,6 mln zł.
Było to pytany na jednym z ostatnich posiedzeń rady miejskiej wiceburmistrz Łukasz Witczak.
- Będę ważył słowa, ponieważ, chcąc zachować wysoką dozę profesjonalizmu, wolałbym się zrazić potencjalnych inwestorów żadnym słowem powiedzianym za dużo - zaznaczył zastępca burmistrza.
I dodał:
- W ostatnim czasie odbyły się trzy spotkania z różnymi inwestorami. Jeden już zainwestował, nabywając tereny po przedsiębiorstwie Inter Elkan w Jarocinie i tam będzie prowadzona działalność szwalnicza. (…) Sprawy w tym przypadku zmierzają w dobrym kierunku.
Czy Golina przyciągnie właściciela Dino Polska?
Jarociniacy czekają jednak na inwestora, który znacząco wpłynie na lokalny rynek pracy i spowoduje, że nie będą musieli już dojeżdżać do Poznana, Środy czy Wrześni.
Dlatego takie ożywienie spowodowała pogłoska o tym, że pod Jarocinem - w Golinie, ma powstać Centrum Logistyczne Dino. Informację może uprawdopodabniać fakt, że właścicielem Dino Polska S.A. jest Tomasz Biernacki, prywatnie brat Wojciech Biernackiego, właściciela Zakładów Mięsnych Biernicki, których siedziba znajduje się właśnie w Golinie. Z kolei sama spółka akcyjna funcjonuje w Krotoszynie.
Sieć dynamicznie się rozwija.
"Jeżeli Twoja firma jest zainteresowana współpracą z siecią marketów Dino i posiadasz grunty, które mogą być odpowiednie pod naszą działalność, zachęcamy do wypełnienia poniższego formularza zgłoszeniowego. Jesteśmy otwarci na współpracę i z chęcią rozważymy każdą propozycję dotyczącą działek pod przyszłe inwestycje" - czytamy na stronie.
Sołtys Goliny: „Za dużo polityki i różnych interesów”
Teren, który miałyby zostać przeznaczony pod tę inwestycję znajduje się w okolicach firmy Drobud i należy do byłego burmistrza Jarocina Adama Pawlickiego. To grunt rolny, a mieszkańcy Goliny na zebraniu wiejskim, które odbyło się już jakiś czas temu, nie zgodzili się na jego odrolnienie. Przypomnijmy, że gmina tam też wybudowała drogę z dużym dofinansowanie zewnętrznym.
Radny z Goliny Marcin Półrolniczak przyznaje, że temat inwestycji Dino Polska jest mu znany.
- Mnie nie interesuje, kto jest właścicielem gruntu, jeśli inwestycja miałaby służyć mieszkańcom i dać nowe miejsca pracy. Mam tylko dwa warunki, inwestor powinien najpierw spotkać się z radnymi i wyjaśnić, jaki ma pomysł na tę inwestycję, a potem spotkać się na zebraniu wiejskim z mieszkańcami Goliny. Jeśli te warunki zostaną spełnione, dla mnie nie ma problemu, żeby coś takiego powstało w Golinie - stwierdza radny Półrolniczak.
Z kolei sołtys Goliny wątpi, że uda się doprowadzić do realizacji inwestycji.
- To byłaby fajna sprawa, ale wątpliwe, czy to dojdzie do skutku. Za dużo polityki i różnych interesów - uważa.
Na ten aspekt sprawy uwagę zwraca również były burmistrz Jarocina Adam Pawlicki.
- Wystawiłem ten grunt na sprzedaż. To jest 45 ha. Przyjechali przedstawiciele inwestora do pani burmistrz i ona ich straszyła, że mogą być protesty, że pewnie nie będzie możliwości dostawy wody i odbioru ścieków. Więc oni się wycofali i wybrali inne miejsce - twierdzi Adam Pawlicki.
O to, czy pogłoska o zamiarze zainwestowania pod Jarocinem jednego z braci Biernackich, jest prawdziwa, zapytaliśmy drogą mailową władze gminy Jarocin. Na wysłane dzisiaj, 29 kwietnia, w godzinach południowych pytania nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi. Kiedy zostanie redakcji przesłana, wrócimy do tematu i opublikujemy stanowisko gminy.
Oficjalne zapytanie o plany inwestycyjne pod Jarocinem wysłaliśmy też do Dino Polska S.A. w Krotoszynie. Czekamy na odpowiedź.
[AKTUALIZACJA, czwartek, godz. 13.20]
Otrzymaliśmy z Urzędu Miejskiego w Jarocinie następujące odpowiedzi na nasze pytania (odpowiedzi pogrubioną czcionką):
Czy władzom gminy znane są plany budowy Centrum Logistycznego w Golinie?
Tak.
Czy przedstawiciele Dino Polska albo ich reprezentanci prowadzili rozmowy z władzami gminy na ten temat - jeśli tak, to jak one przebiegały i czym się zakończyły?
Tak. Tyle, ile można było na tym etapie podać do publicznej wiadomości, zostało przekazane na marcowej sesji Rady Miejskiej. Rozmowy będę kontynuowane.
Czy prawdą jest, że przedstawiciele firmy zostali ostrzeżeni przez panią burmistrz o ewentualnych protestach mieszkańców Goliny i problemach z dostępem do sieci wodociągowo-kanalizacyjnej?
Rozmowy dotyczyły m. in. realizacji takich inwestycji, które nie budziłyby konfliktów i sprzeciwów społecznych, a także konieczności ustaleń z PWiK dotyczących możliwości zaopatrzenia w wodę i odbioru ścieków.
Czy gmina prowadzi obecnie rozmowy z innymi, potencjalnymi inwestorami - jeśli tak, to z jakich branż i na jakim one są etapie?
Tak. Podobnie, jak wyżej - tyle, ile można było powiedzieć na ten temat, zostało przekazane podczas sesji.
[AKTUALIZACJA, 4 maja, godz. 12.34]
W nadesłanej do naszej redakcji odpowiedzi firma Dino Polska napisała:
"Niestety nie udzielamy informacji na temat nowych inwestycji."
Komentarze (0)