Kto był rywalem Sparty?
Posnania Poznań była drugim zespołem fazy zasadniczej I ligi rugby. Podopieczni Dominika Machlika w ligowych rozgrywkach zapewnili sobie drugą pozycję dopiero w ostatnich kolejkach, po tym jak kilka potknięć zaliczył Hegemon Mysłowice. W fazie zasadniczej zespół ze stolicy Wielkopolski zdobył pięćdziesiąt cztery punkty, na które złożyło się jedenaście zwycięstw i trzy remisy.
I połowy. Mocne wejście w mecze Posnanii
Mecz zaczął się totalnie nie po myśli Sparty. Od samego początku zdecydowanie częściej przy piłce była Posnania i efekty tego widzieliśmy już w siódmej minucie, kiedy skuteczne przyłożenie zanotował Arkadiusz Błachowski, a po chwili udane podwyższenie zanotował Dominik Machlik Junior. Niestety po stracie punktów Sparta nadal nie mogła przebić się na połowę rywala, a ten grając z wiatrem korzystał z przewagi i zdobył kolejne punkty. Konkretniej skuteczne przyłożenie zanotował Patryk Popek. Na szczęście tym razem przy podwyższeniu pomylił się Machlik Junior i przewaga gości nie była aż tak duża, ale sytuacja Sparty zaczęła się robić nie wesoła.
I połowa. Sparta wreszcie zdobywa punkty, ale ostatni akcent należy do gości
Na pierwsze skuteczne ataki Sparty kibice musieli czekać ponad dwadzieścia minut. W końcu jednak udało się przebić pod pole punktowe Posnanii. Przyłożeń próbowali Maciej Brodzik, Renzo Cenizo i Luka Mishvidze. Ostatecznie udało się to temu ostatniemu, ale straty udało się zmniejszyć tylko o pięć oczek, ponieważ podwyższenia nie wykorzystał Corne Piennar. Ostatni akt pierwszej połowy należał jednak do gości, którzy zdobyli kolejne punkty. Ich autorem był Sebastian Graczyk, ale po raz kolejny zabrakło skuteczności przy podwyższeniu i po pierwszej połowie goście prowadzili dwunastoma punktami.
II połowa. Totalna dominacja Sparty od początku
Na drugą połowę zawodnicy obu drużyn wyszli jakby kompletnie odmienieni. Wpływ na to miała także zmiana stron, ale nagle masa sił wstąpiła w graczy Sparty, którzy ruszyli do nieustannego ataku. W 47. minucie gry drugie swoje przyłożenie zdobył Mishvidze. Cały czas brakowało jednak skuteczności z podwyższenia. Tak samo było w przypadku wyrównania, które zapewnił Łukasz Banasiak. Stadion Miejski w Jarocinie po chwili wybuchł po raz kolejny euforią, kiedy Spartan na prowadzenie bardzo widowiskowym przyłożeniem wyprowadził Renzo Cenizo, a skuteczny przy podwyższeniu był wreszcie Piennar.
II połowa. Dramaturgia do ostatnich sekund
Wydawało się, że Sparta spokojnie odskoczy rywalom, bo kolejne punkty dla gospodarzy zdobył Błażej Kalinowski, ale w 77. minucie goście po raz pierwszy punktowali w drugiej połowie i to od razu za pełną pulę. Przyłożenie zdobył wówczas Dragan Kokanović, a podwyższenie dorzucił Dominik Machlik Junior i zrobiło się 29:24 dla Sparty, co oznaczało, że stan gry może wyrównać zaledwie jedno przyłożenie. Podopieczni trenera Kalinowskiego dobrze grali jednak w obronie i wybronili rezultat, a na sam koniec dorzucili także jeszcze jedno swoje przyłożenie i awans Sparty do Ekstraligi stał się faktem!
Sparta Jarocin - Posnania Poznań 34:24 (5:17)
Przebieg spotkania:
1' 0:0
7' 0:7 Arkadiusz Błachowski + Dominik Machlik Junior
11' 0:12 Patryk Popek
24' 5:12 Luka Mishvidze
34' 5:17 Sebastian Graczyk
40' + 3 5:17
47' 12:17 Luka Mishvidze + Corne Pienaar
54' 17:17 Łukasz Banasiak
58' 24:17 Renzo Cenizo + Corne Pienaar
61' 29:17 Błażej Kalinowski
77' 29:24 Dragan Kokanovic + Dominik Machlik Junior
80' + 8 34:24 Patryk Jankowski
Punkty dla Sparty: Luka Mishvidze 10 (2 P), Błażej Kalinowski 5 (1 P), Renzo Cenizo 5 (1 P), Patryk Jankowski 5 (1 P), Łukasz Banasiak 5 (1 P), Corne Pienaar 4 (2 pd)
Punkty dla Posnanii: Arkadiusz Błachowski 5 (1 P), Sebastian Graczyk 5 (1 P), Dragan Kokanovic 5 (1 P), Patryk Popek 5 (1 P), Dominik Machlik Junior 4 (2 pd)
Sparta: Daniel Jaworski, Błażej Kalinowski, Adrian Jakubek, Mikołaj Pluskota, Maciej Brodzik, Renzo Cenizo, Szymon Włodarek (kapitan), Patryk Jankowski, Luka Mishvidze, Corne Pienaar, Johan Conradie, Oskar Gibik, Łukasz Banasiak, Krzysztof Świerzewski, Brandon Gwara, Jakub Kołodziejczak, Sebastian Hoggan, Piotr Klausa, Bartłomiej Karliński, Szymon Gibki, Mikołaj Cieśla, Michael Saurombe Tatenda, Andrzej Świerzewski
Trener: Błażej Kalinowski
Posnania: Arkadiusz Błachowski, Jan Zawadzki, Przemysław Przybyła, Jan Goliński, Remigiusz Antczak, Karol Matelski, Maciej Paluch, Hugon Noszczyk, Sandro Nakhutsrishvili, Dominik Machlik Junior, Danil Romanov, Michał Wrona, Dragan Kokanovic, Sebastian Graczyk, Patryk Popek, Łukasz Jezierski, Marcin Pawłowski, Jędrzej Paul, Michał Kropski, Marcin Stafiej, Sebastian Misiuna, Viatli Romanov, Kasper Nalewaj
Trener: Dominik Machlik
Powiedzieli po meczu
Maciej Brodzik, zawodnik II linii Sparty
Myślę, że na początku zjadł nas nieco stres. Zagraliśmy nie tak, jak planowaliśmy. Dodatkowo przeciwnicy grali z wiatrem i dobrze wykorzystują tego typu warunki. Przed drugą połową dostaliśmy reprymendę od trenera. Mieliśmy też nieco chłodniejsze głowy. Nadrobiliśmy, graliśmy zgodnie z planem i najważniejsze, że kończymy mecz zwycięstwem. Teraz każdy musi dać konkretną deklarację, czy chce grać w Ekstralidze. Przeskok będzie ogromny, ponieważ tam grają zawodnicy profesjonalni z wielu dobrych krajów, którzy poświęcają wszystko dla rugby. Zarząd zadeklarował pełną gotowość, żeby nas wesprzeć i po wszystkich rozmowach podejmiemy decyzję co dalej. Teraz jest czas na świętowanie, a później będziemy zastanawiać się, co robić dalej.
Błażej Kalinowski, trener Sparty
Przeciwnik zaczął lepiej spotkanie, ponieważ wykorzystał warunki atmosferyczne. Dopóki mieli siły, ich młyn funkcjonował naprawdę nieźle, ale z biegiem czasu udało nam się ich zdominować i musieli uznać naszą wyższość. Przez cały mecz byliśmy jednym zespołem i stanowiliśmy jedność. Tworzymy monolit, co pokazaliśmy dziś w stu procentach i to było kluczowe dla naszego zwycięstwa. W Ekstralidze nie będzie nam się grało łatwo. Kilka zespołów jest naprawdę bardzo mocnych, ale mamy doświadczenie z naszego poprzedniego pobytu w Ekstralidze. Potrzebne są jednak do tego finanse. Mamy jednego dużego sponsora, dużo pomaga nam też gmina, ale musimy poszukać jeszcze kilku partnerów. Zrobimy jednak wszystko, żeby być gotowym na Ekstraligę. Możliwe, że będzie kilka roszad w zespole, ale nad tym będziemy myśleć za kilka tygodni. Będziemy także chcieli poszukać trenera, ponieważ ja jestem grającym trenerem i ciężko pogodzić te dwie role w trakcie meczu. Chciałem też podziękować kibicom za wsparcie. Cieszymy się z tego, że finał mogliśmy zagrać na dużym boisku, bo dzięki temu możemy wpuścić więcej ludzi na trybuny, a ten doping nas dzisiaj niósł.
Feta przerwana przez ulewę
Po zakończonym spotkaniu przeprowadzono ceremonię wręczenia medali i pucharów obu zespołom. Zawodnikom Sparty wręczyła je obecna na meczu burmistrz Jarocina Urszula Wyremblewska-Korzyniewska. Niestety feta nie mogła być bardzo długa. Wszystko dlatego, że tuż po meczu nad Stadion Miejski w Jarocinie nadciągnęły deszczowe chmury i z nieba lunął deszcz, a nawet przez chwilę padał grad. Zawodnicy Sparty będą jednak świętować we własnym gronie jeszcze przez długie godziny! Jest to jednak zasłużone świętowanie, bowiem po sześciu latach wracają do Ekstraligi!
Redakcja Gazety Jarocińskiej i portalu jarocinska.pl składa Sparcie Jarocin serdeczne gratulacje z okazji awansu do Ekstraligi. Mamy nadzieję, że dumnie będzie reprezentować nasze miasto na najwyższym poziomie rozgrywkowym!
Komentarze (0)