W poprzednim sezonie I ligi rugby Sparta Jarocin wygrała wszystkie mecze rundy zasadniczej. Potem wygrywała także baraże, choć w decydującym meczu o zwycięstwie w całym sezonie podopieczni Bartosza Włodarka zremisowali z Rugby Białystok i o zwycięstwie zadecydował szczęśliwy rzut monetą. Ostatecznie po porażce z Posnanią rugbystom Sparty nie udało się awansować do ekstraligi i znów rywalizują w I lidze. Sezon rozpoczęli batrdzo udanie, mimo iz w pierwszych trzech swoich spotkaniach trafiali na najgroźniejszych rywali. Najpierw wysoko pokonali 55:10 Rugby Białystok, a potem z trudem, ale jednak pokonali w Warszawie Legię 12:6. W trzecim spotkaniu zmierzyli się w Jarocinie z Budowlanymi Commercecon Łódź. Był to jak na razie najtrudniejszy mecz dla zespołu z Jarocina. Co prawda Sparta od początku prowadziła, najpierw 5:0, potem 12:3, ale zespół z Łodzi cały czas starał się utrzymywać bliski kontakt. Pierwsza połowa zakończyła się dość bezpiecznym prowadzeniem 17:8. Drugą jednak lepiej rozpoczęli goście, którzy zdołali nawet przybliżyć się na odległość zaledwie trzech punktów (17:14, a później 24:21). Ostatecznie Sparta ani przez moment nie oddała w tym meczu prowadzenia, ale zwyciężyła "tylko" 31:28.
- Rywale nie śpią. Budowlanych oceniam jako drużynę, która się najlepiej rozwija i ma największy potencjał sportowy i nie tylko spośród wszystkich naszych rywali w I lidze. Dlatego wiedziałem, że w tym sezonie będzie to dla nas trudny rywal. Jednakże dzisiejszy mecz sami sobie trochę skomplikowaliśmy, popełniając wiele niepotrzebnych błędów. Odczuwamy braki kadrowe, ale nadrabiamy charakterem i na szczęście cały czas udaje nam się wygrywać - ocenił rywalizację z Budowlanymi trener Sparty Bartosz Włodarek.
Rugbyści z Jarocina kontynuują zatem niesamowitą serię zwycięstw w rozgrywkach I ligi. Ograli już swych najtrudniejszych rywali i w dalszej części rundy zmierzą się z teoretyczniejnie słabszymi rywalami, co pozwala mieć nadzieję, że nadal będą śwrubować swój rekord meczów bez porażki.
- Obecny sezon zapowiada się bardzo ciekawie. Niby mamy z górki, bo trzech najgroźniejszych rywali pokonaliśmy. Ale jeszcze trzeba wygrać te trzy kolejne, teoretycznie łatwiejsze mecze. Nie chcemy spoczywać na laurach tego udanego zeszłego seznou. My też chcemy się rozwijać, poprawiać, zmieniać na lepsze. Na każdyt mecz wychodzimy, aby wygrywać. Nie myślimy o rekordach, ale czujemy presję, że przecież nie możemy przegrać, bo my nie przegrywamy. . W każdym meczu jesteśmy faworytem i to jest dla nas motywacyjnie dość trudne. Nawet dzisiaj wygrywamy z bonusem, ale czujemy niedosyt, bo przeciwnik był blisko. To jest trudne dla nas, że oczekuje się od nas bardzo wiele - zdradza problemy, jakie wobec zwycięskiej serii czuje zespół Sparty, trener Bartosz Włodarek.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.