Rekordy bramek w meczach Jaroty. LZS Cielcza ciągle bez wygranej

Opublikowano:
Autor:

Rekordy bramek w meczach Jaroty. LZS Cielcza ciągle bez wygranej - Zdjęcie główne
Autor: Kuba Piotrowicz | Opis: Po bezbramkowym remisie z Polonią Leszno piłkarze Jaroty tym razem strzelili osiem goli. Na listę strzelców wpisali się m.in. Jacek Pacyński (na pierwszym planie), Dawid Guźniczak (z lewej) oraz Krzysztof Czabański (drugi od lewej)

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportWszystko, co kopnęli zamieniało się w gole. Tak można podsumować piłkarski weekend w wykonaniu Jaroty Jarocin. A jak on wyglądał u innych naszych zespołów?
reklama

Kormoran Święciechowa - Jarota Jarocin 0:18

Historycznie wysokie zwycięstwo odniosły na inaugurację nowego sezonu IV ligi kobiet odniosły piłkarki Jaroty Jarocin. Podopieczne Mirosława Czajki pokonały aż 18:0 debiutujący w kobiecej seniorskiej piłce Kormoran Święciechowa.

Gospodynie bezbramkowy remis zdołały utrzymać tylko przez osiem minut, wówczas wynik spotkania otworzyła Weronika Kowalska. W ślady najlepszej strzelczyni Jaroty z zeszłego sezonu poszły jej koleżanki. Piłkę do siatki kolejno pakowały Aleksandra Piniewska, ponownie Kowalska, Julia Zięta oraz debiutująca w JKS-ie Karina Kobylska. Po piątej bramce w szeregach gospodyń doszło do zmiany bramkarki. Nie wniosła ona jednak wiele poprawy do gry obronnej Koromorana, bowiem przed przerwą po raz drugi na listę strzelczyń wpisała się Piniewska, a hat-tricka skompletowała Kowalska i do przerwy na tablicy widniał wynik 7:0 dla Jaroty.

reklama

W drugiej części gry podopieczne Mirosława Czajki rozpoczęły strzelanie już po czterech minutach od rozpoczęcia gry. Worek z bramkami otworzyła Karina Kobylska, która w drugiej połowie łącznie wpisała się cztery razy na listę strzelców. Pomiędzy jej bramkami swoje czwarte trafienie odnotowała Weronika Kowalska. Przy tak wysokim wyniku trener Czajka dokonywał rotacji w swoim zespole. W 66. minucie gry boisko opuściła Kobylska. Zastąpiła ją Daria Szeląg, która już po stu dwudziestu sekundach obecności na plac gry wpisała się na listę strzelczyń. Jarota kontynuowała swoją ofensywną grę, aż do ostatniego gwizdka. W ostatnich dwudziestu minutach dwukrotnie piłkę do siatki skierowały Magdalena Rojewska i Daria Szeląg, która tym samym mogła też pochwalić się hat-trickiem, a raz zrobiła to Malwina Hałas.

reklama

W następnej kolejce Jarota zagra na własnym boisku z kolejnym debiutantem. Tym razem rywalem podopiecznych Mirosława Czajki będzie GSS Grodzisk Wielkopolski.

Koromoran Święciechowa - Jarota Jarocin 0:18 (0:7)

Bramki:

8' 0:1 Weronika Kowalska

10' 0:2 Aleksandra Piniewska

15' 0:3 Weronika Kowalska

23' 0:4 Julia Zięta

27' 0:5 Karina Kobylska

34' 0:6 Aleksandra Piniewska

38' 0:7 Weronika Kowalska

49' 0:8 Karina Kobylska

55' 0:9 Weronika Kowalska

62' 0:10 Karina Kobylska

64' 0:11 Karina Kobylska

reklama

65' 0:12 Karina Kobylska

68' 0:13 Daria Szeląg

71' 0:14 Magdalena Rojewska

76' 0:15 Malwina Hałas

77' 0:16 Daria Szeląg

82' 0:17 Magdalena Rojewska

86' 0:18 Daria Szeląg

Jarota: Gabriela Półcienniczak - Julia Urna, Julia Zięta, Klaudia Skotarczyk (46' - Magdalena Rojewska) - Angelika Miłoszyk (kapitan) (76' - Aleksandra Witwicka), Martyna Galbierska, Aleksandra Piniewska (55' - Malwina Hałas), Nikola Zajączkowska - Karina Kobylska (66' - Daria Szeląg), Lena Grzesiak - Weronika Kowalska

Trener: Mirosław Czajka

Korona Wilkowice - Jarota Jarocin 0:8

Nie tak wysoko, jak piłkarki, ale jednak równie imponująco zwyciężyli piłkarze Jaroty Jarocin. Podopieczni Pawła Krysia w końcu okazali się lepsi od Korony Wilkowice. Wygrana jednak była imponująca, bo różnicą ośmiu goli.

reklama

Strzelanie rozpoczął już w dziewiątej minucie gry Nazarii Vynnyshyn, dla którego był to pierwszy mecz w tym sezonie w wyjściowej "11". Następnie rolę strzelców przejęli obrońcy JKS-u. Najpierw na 2:0 w 18. minucie gry podwyższył Krzysztof Czabański, a już sto dwadzieścia sekund później bramkarz Korony po raz kolejny musiał wyciągać piłkę z siatki. Tym razem gola strzelił bowiem Dawid Idzikowski. Jarota jednak się nie zatrzymywała i przed przerwą oglądaliśmy czwartego gola. Jego autorem był Juan Camilo Agudelo Posada.

Kolumbijczyk był także autorem pierwszego gola gości po przerwie. Pomimo prowadzenia aż 5:0 aż do pięćdziesiątej piątej minuty gry na liście strzelców ani razu nie pojawił się Miłosz Kowalski. Zmieniło się to właśnie wtedy, kiedy król strzelców z ubiegłego sezonu wykorzystał rzut karny. Wynik spotkania ustalili doświadczenie Dawid Guźniczak i Jacek Pacyński, który wykorzystał drugą podyktowaną w tym meczu jedenastkę. Przy tak wysokim wyniku dużo więcej minut dostali zmiennicy - Jakub Tischer, Kacper Pietrzak czy Aleksander Czajka, który weszli na plac gry już w 70. minucie spotkania.

W tabeli V ligi, gr. 3 Jarota zajmuje trzecie miejsce ze stratą dwóch punktów do liderującego Orła Kawęczyn. Przed JKS-em teraz hitowe starcie, gdyż zmierzy się ze spadkowiczem z IV ligi - Koroną Piaski.

Korona Wilkowice - Jarota Jarocin 0:8 (0:4)

Bramki:

9' 0:1 Nazarii Vynnyshyn

18' 0:2 Krzysztof Czabański

20' 0:3 Dawid Idzikowski

40' 0:4 Juan Camilo Agudelo Posada

49' 0:5 Juan Camilo Agudelo Posada

55' 0:6 Miłosz Kowalski (rzut karny)

59' 0:7 Dawid Guźniczak

67' 0:8 Jacek Pacyński (rzut karny)

Jarota: Mateusz Wronecki - Mikołaj Kowalski (70' - Jakub Tischer), Filip Nawrocki, Dawid Idzikowski, Krzysztof Czabański - Dawid Guźniczak (70' - Aleksander Czajka), Nikodem Roguszczak (70' - Dariusz Walczak) - Jakub Szymkowiak (43' - Igor Ignaszak), Nazarii Vynnyshyn (60' - Łukasz Tomczak), Miłosz Kowalski (kapitan) (60' - Kacper Pietrzak) - Juan Camilo Agudelo Posada (60' - Jacek Pacyński)

Trener: Paweł Kryś

Brenewia Wijewo - LZS Cielcza 4:2

Ciągle zwycięstwa na swoim koncie nie ma LZS Cielcza. Tym razem "Czelsi" przegrała na wyjeździe z Brenewią Wijewo, która do tej pory nie zdobyła żadnego punktu w lidze.

Mecz rozpoczął się jednak dobrze dla podopiecznych Adama Zielińskiego, bowiem w ósmej minucie na prowadzenie wyprowadził ich Nikodem Parus. Gospodarze jednak po dwóch minutach wyrównali, kiedy sktuecznie na gola rzut karny zamienił Michał Szymański. Na boisku w pierwszej połowie nie oglądaliśmy więcej goli. Sporo działo się za to przy ławce LZS-u, gdyż żółte kartki zobaczyli trener Zieliński i jego asystent Krystian Kościuszko.

W drugiej połowie temperatura przy ławce "Czelsi" nadal była bardzo wysoka i już po ośmiu minutach "wyleciał" z niej z czerwoną kartką Kościuszko. Najprawdopodobniej otrzymał ją za protesty po drugim golu dla gospodarzy, gdyż także w 53. minucie piłkę do siatki wpakował Marcin Masełkowski. LZS potrafił jednak odrobić straty i na dwadzieścia minut przed końcem stan gry wyrównał Bartosz Kantek. Kiedy wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, to wówczas w doliczonym czasie Brenewia strzeliła po raz trzeci. Niebiesko-biali nie mając nic do stracenia ruszyli po trafienie wyrównujące. Ich braki w ataku wykorzystali jednak gospodarze i wynikm na 4:2 w trzeciej minucie czasu doliczonego ustalił Mariusz Ciesielski.

W tabeli LZS zajmuje czternaste miejsce. Kolejnym rywalem "Czelsi" będzie Pogoń Śmigiel.

Brenewia Wijewo - LZS Cielcza 4:2 (1:1)

8' 0:1 Nikodem Parus

10' 1:1 Michał Szymański (rzut karny)

53' 2:1 Marcin Masełkowski

71' 2:2 Bartosz Kantek

90' + 1 3:2 Przemysław Zienica

90' + 3 4:2 Mariusz Ciesielski

LZS: Jakub Górecki - Maciej Stamierowski, Franciszek Figaj, Bartosz Kantek (Ż, Ż, CZ), Bartosz Roszyk - Bartosz Szyszka (Ż), Wiktor Mąka (83' - Franciszek Michalak), Krzysztof Zawacki (kapitan), Łukasz Zawacki (Ż) (64' - Patryk Idczak) - Hubert Łukaszczyk, Nikodem Parus

Trener: Adam Zieliński (Ż)

GKS Jaraczewo - Piast Nowy Belęcin 1:1

Drugi z rzędu remis zanotowali piłkarze GKS-u Jaraczewo. Podopieczni Kamila Stefaniaka tym razem podzielili się punktami z Piastem Nowy Belęcin.

Od samego początku lepiej prezentowali się gospodarze, choć długo nie przekładało się na efekty bramkowe. W 21. minucie mieliśmy sporą kontrowersję, ponieważ w styuacji sam na sam z bramkarzem Piasta w polu karnym padł Patryk Rzepka. Sędzia nie podyktował jednak jedenastki, choć pomocnik GKS-u wyraźnie cierpiał i to do tego stopnia iż musiał zostać zmieniony. W 30 minucie gry niezłą próbę z dystansu miał Konrad Stefaniak, ale jego strzał poleciał ponad bramką rywali. Minutę później gospodarze jednak mogli cieszyć się już z gola. Dobre podanie na prawe skrzydło wykorzystał Kacper Wieliński, który płaskim strzałem pokonał bramkarza gości. Piast po bramce dla gospodarzy zaczął szukać wyrównania. W 41. minucie płaskim strzał z rzutu wolnego popisał się Krystian Kruger, ale jego uderzenie wybronił Mateusz Adamkieiwcz. Sto dwadzieścia sekund później goalkiper ekipy z Jaraczewa musiał jednak już wyjmować piłkę z siatki i to po swoim błędzie. Jakub Kruger oddał strzał z dystansu. Wydawało się, że Adamkiewicz go wyłapie, ale potknął się i piłka ślamazarnie wtoczyła się do siatki. Pierwsza połowa zakończyła się więc remisem.

Tuż po wznowieniu spotkania szansę na drugiego gola miał Kacper Wieliński. Po dośrodkowaniu Dariusza Małeckiego z rzutu wolnego nie udało mu się jednak celnie uderzyć na bramkę rywali. Goście kapitalną okazję mieli w 62. minucie gry. Ponownie kluczowy był tutaj strzał z dystansu. Tym razem Mateusz Adamkiewicz odbił piłkę, ale ta pozostała na boisku i bardzo blisko wykończenia akcji był Denis Bolewicz. Z linii bramkowej wybił ją jednak jeden z obrońców "Gieksy". Ostatecznie gola by nie było, ponieważ arbiter linowy pokazał pozycję spaloną. Do końca spotkania obie ekipy miały jeszcze swoje okazje, ale ostatecznie żadna z nich nie przechyliła szali zwycięstwa na swoją korzyść. Działo się także po meczu, ponieważ spore pretensje do arbitra po końcowym gwizdku mieli zarówno trener GKS-u Kamil Stefaniak, jak i kierownik zespołu Dawid Wyremblewski. Obu członków sztabu gospodarzy sędzia ukarał odpowiednio żółtą i czerwoną kartką.

W tabeli GKS Jaraczewo zajmuje szóste miejsce z dorobkiem ośmiu punktów. W następnej kolejce zagra na wyjeździe z MTS-em Pawłowice.

GKS Jaraczewo - Piast Nowy Belęcin 1:1 (1:1)

Bramki:

31' 1:0 Kacper Wieliński

43' 1:1 Jakub Kruger

GKS: Mateusz Adamkiewicz - Kacper Wieliński, Wojciech Rzepa (70' - Bartosz Chybki), Marcin Urbaniak, Dariusz Józefiak (59' - Jakub Adamkiewicz) - Patryk Rzepka (24' - Dariusz Małecki (Ż)), Bartosz Marciniak (Ż) (75' - Filip Wojtaszyk) - Przemysław Rzepka (85' - Luis Migule Jaime Botia), Michał Rzepa (64' - Jakub Skrzypczak), Konrad Stefaniak (64' - Erenst Nawrocki) - Oskar Olszewski (59' - Adam Gabryszak)

Trener: Kamil Stefaniak (Ż)

GKS Żerków - Piast Kobylin 4:2

Pierwszą wygraną w nowym sezonie zanotował GKS Żerków. W meczu dwóch spadkowiczów z "okręgówki" "Gieksa" okazała się lepsza od Piasta Kobylin.

Mecz lepiej jednak rozpoczęli gracze z Kobylina. Już w trzeciej minucie wynik spotkania otworzył bowiem Roland Gorwecki. GKS jednak dość szybko wyrównał, kiedy to w siódmej minucie po raz pierwszy piłkę w bramce umieścił Marcin Jujka. Piszemy po raz pierwszy, dlatego że nie było to jedyne trafienie gracza gospodarzy w tym meczu. To on właśnie wyprowadził ich bowiem także na prowadzenie w 32. minucie spotkania i taki wynik utrzymał się do przerwy.

W drugiej połowie GKS za sprawą Jujki wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. Piast jednak dość szybko strzelił kontaktowego gola i liczył na wyrównanie. Ich szanse były o tyle duże, że w 70. minucie trafili w poprzeczkę. Żerkowianie jednak wytrwali w obronie i dostali za to nagrodę w postaci gola w doliczonym czasie. Strzelił go Przemysław Kujawa, a asystę zanotował przy nim Marcin Jujka.

W tabeli GKS Żerków awansował na siódme miejsce i po trzech meczach ma cztery punkty. W następnie kolejce ponownie na własnym boisku podopieczni Piotra Przewoźnego zmierzą się z rezerwami Dąbroczanki Pępowo.

GKS Żerków - Piast Kobylin 4:2 (2:1)

Bramki:

3' 0:1 Roland Gorwecki

7' 1:1 Marcin Jujka

32' 2:1 Marcin Jujka

58' 3:1 Marcin Jujka

68' 3:2 Wojciech Chudy

90' + 1 4:2 Przemysław Kujawa

GKS: Stanisław Raś - Norbert Górzny (75' - Tobiasz Potocki), Mateusz Sierszulski (Ż) (65' - Miłosz Nowak (Ż, Ż, CZ), Daniel Pilarczyk (Ż), Darwin Leonardo Carillo Gonzalez (Ż) (85' - Jakub Masłowski)- Bartosz Kornobis - Bartosz Kujawa (kapitan), Piotr Kostrzewa (Ż), Przemysław Kujawa (Ż) - Marcin Jujka, Miłosz Merklinger

Trener: Piotr Przewoźny

W B-Klasie Jarota II Jarocin zremisowała z LUKS-em Szkaradowo 1:1, a Błękitni Sparta Kotlin przegrali z RKS-em Radliczyce 2:6. Pauzował Grom Golina.

Błękitni Sparta Kotlin - RKS Radliczyce 2:6 (0:3)

Bramki:

24' 0:1 Fryderyk Stasiak

34' 0:2 Przemysław Perskawiec

45' 0:3 Przemysław Perskawiec

50' 1:3 Mariusz Idziorek

64' 1:4 Damian Słopień

66' 1:5 Przemysław Perskawiec

73' 2:5 Dawid Małolepszy

77' 2:6 Damian Słopień

Błękitni: Fabian Szymczak (67' - Gracjan Tomczak) - Tomasz Benuszak (Ż) (55' - Kamil Kierzkowski), Dominik Słomiński, Jacek Zegar - Brayan Daniel Riera Vargas (67' - Bogumił Mrugacz), Mariusz Idziorek, Dawid Małolepszy (Ż), Barndly Beltran Isidro Hidalgo (71' - Paweł Lewandowski) - Mateusz Mazurkiewicz, Stanisław Szymkowiak (kapitan) - Grzegorz Rebelka

Trener: Szymon Józefiak

Jarota II Jarocin - LUKS Szkaradowo 1:1 (0:1)

Bramki:

41' 0:1 Dariusz Szafraniak

90' 1:1 Aleksander Czajka

Jarota: Antoni Szcześniak (46' - Jakub Woźniak) - Jakub Tischer (46' - Aleksander Czajka), Jan Wróblewski (46' - Dariusz Walczak), Bartosz Pawlak (kapitan), Kacper Pietrzak (75' - Oskar Maciejewski) - Nikodem Wysocki (70' - Stanisław Miśkiewicz), Antoni Kubiak (Ż) (55' - Gabriel Matuszewski) - Mateusz Langner, Jakub Przykłota (85' - Witold Jankowski), Damian Trostiuk - Jan Ratajczak (46' - Dawid Trochanowski)

Trener: Jacek Pacyński

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo