Podsumowanie piłkarskiego weekendu na Ziemi Jarocińskiej

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Podsumowanie piłkarskiego weekendu na Ziemi Jarocińskiej - Zdjęcie główne
Autor: Sławomir Hajduk | Opis: Po raz drugi w tym sezonie Krobianka Krobia okazała się lepsza od LZS-u Cielcza
Zobacz
galerię
31
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportKolejny piłkarski weekend za nami. Tym razem spore powody do zadowolenia mają GKS-y - Jaraczewo i Żerków, które dały kibicom mnóstwo emocji i jako jedyne z naszego terenu dopisały sobie punkty do tabeli. Jak wyglądały poszczególne spotkania?
reklama

Krobianka Krobia - LZS Cielcza 2:0

Drugiej porażki z rzędu doznał LZS Cielcza. Tym razem podopieczni Adama Zielińskiego musieli uznać wyższość Krobianki Krobia.

Gospodarze od samego początku prezentowali lepszą dyspozycję. Zaoowocowało to ich wyjściem na prowadzenie w 27. minucie gry. Adama Sobczyka pokonał wówczas Bartosz Paris. "Czelsi" przed przerwą nie udało się odrobić start. Jej piłkarze otrzymywali za to kolejne żółte kartki i było wiadomo, że w drugiej części gry konieczne będą zmiany.

Zgodnie z przewidywaniami korekty się pojawiły. Na boisku pojawiali się kolejni ofensywni piłkarze, jak Jakub Nadobny czy Karol Oczkowski, ale wynik cały czas nie ulegał zmianie. Wykorzystali to piłkarze Krobianki, którzy ostatni kwadrans otworzyli drugą bramką. Tym razem na listę strzelców wpisał się Michał Płocharczyk. Niestety LZS nie był w stanie strzelić choćby kontaktowego gola i z Krobi wyjechał na tarczy.

reklama

Porażka z Krobianką nie miała jednak wpływu na los LZS-u w tabeli. Podopieczni Adama Zielińskiego wciąż zajmują czternaste i mają tyle samo punktów, co znajdujące się na bezpiecznych miejscach rezerwy Polonii Leszno i Rawia Rawicz. Za tydzień "Czelsi" czeka bardzo wymagający test. Na własnym boisku podejmą oni lidera rozgrywek - Astrę Krotoszyn.

Krobianka Krobia - LZS Cielcza 2:0 (1:0)

Bramki:

27' 1:0 Bartosz Paris

76' 2:0 Michał Płocharczyk

LZS: Adam Sobczyk - Bartosz Borysiak, Krzysztof Zawacki (kapitan), Bartosz Roszyk - Bartosz Szyszka (Ż) (59' - Łukasz Zawacki), Kacper Boruta (Ż) (59' - Jakub Nadobny), Carlos Roberto Torres Guerrero (Ż) (71' - Karol Oczkowski), Jakub Bierła (81' - Pawlo Protsyk) - Jakub Nowak, Kamil Filipiak (Ż) (83' - Maciej Stamierowski) - Sebastian Tello Mosquera (71' - Wiktor Mąka)

reklama

Trener: Adam Zieliński

GKS Jaraczewo - MTS Pawłowice 3:3

Prawdziwą remontadę przeżyli kibice w Jaraczewie, którzy oglądali aż sześć bramek w meczu między miejscowym GKS-em a MTS-em Pawłowice. Ostatecznie oba zespoły podzieliły się punktami.

W mecz lepiej weszli gospodarze i efektem tego była bramka już w jedenastej minucie spotkania. Idealną piłkę na wolne pole otrzymał Dawid Kowalczyk, który wyminął Mateusza Adamkiewicza w sytuacji sam na sam. I choć zawodnik MTS-u wygonił się nieco z piłką, to zdołał ją zapakować do siatki i otworzyć wynik spotkania. GKS próbował odrobić straty. Swoje sytuacje mieli między innymi Przemysław Rzepka oraz Dariusz Małecki. Po strzale z rzutu wolnego tego drugiego piłka trafiła w słupek, ale wynik pozostawał bez zmian. Taka sytuacja potrwała do 40. minuty spotkania. Faulowany wówczas w polu karnym był Przemysław Rzepka, a sędzia podyktował jedenastkę dla gospodarzy. Do piłki podszedł Małecki, który pewnie pokonał bramkarza gości, i po pierwszej połowie mieliśmy remis.

reklama

W drugą część meczu lepiej wszedł MTS. Efektem tego były dwie dość szybkie bramki dla drużyny z Pawłowic. W 56. minucie spotkania po dośrodkowaniu z prawej strony piłka odbiła się od zawodnika GKS-u. Goście reklamowali zagranie ręką w polu karnym, ale zanim sędzia zdążył podjąć jakąkolwiek decyzję, piłka znalazła się w siatce. Atomowym strzałem popisał się bowiem Wojciech Włodarczyk. Z kolei w 62. minucie kontrę MTS-u i strzał Kolasińskiego zatrzymał Mateusz Adamkiewicz. Po niej jednak goście mieli rzut rożny. Wydawało się, że centra z niego była zbyt agresywna, ale piłka po zgraniu trafiła wprost do Włodarczyka, a ten przewrotką rodem z najlepszych lig świata pokonał Adamkiewicza. Goście próbowali jeszcze podwyższyć swoje prowadzenie, ale zabrakło im skuteczności. Tę z kolei odzyskali gospodarze i w ostatnim kwadransie zdołali doprowadzić do remisu. Najpierw w 78. minucie gry po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do siatki skierował Adam Gabryszak. Kiedy wydawało się, że sekundy dzielą MTS od zgarnięcia pełnej puli, stadion w Jaraczewie ucieszył Przemysław Rzepka, który najlepiej odnalazł się w zamieszaniu w polu karnym.

reklama

Po meczu powiedziałem do chłopaków, że przechwaliłem ich po pierwszej połowie. Chcieliśmy grać po piłkarsku, budować atak pozycyjny i stworzyliśmy sobie dzięki temu sytuacje. Przeciwnicy mieli jednak także swoje sytuacje, po jednej z nich strzelili gola i mieli okazję na drugiego. W drugiej połowie przez pierwszych 10-15 minut daliśmy się jednak zepchnąć do defensywy. Ciężko jednak powiedzieć, czym to było spowodowane, musimy to przeanalizować, bo nie wyglądało to tak, jakbyśmy chcieli. Potrafiliśmy jednak wrócić do meczu i wyrwać jeden punkt, bo uważam, że nie zasłużyliśmy na porażkę. Chcemy grać do samego końca. Ambicją moją i zawodników jest to, żeby grać o jak najwyższe miejsce i będziemy do tego dążyć. Przechodzimy etap wymiany pokoleniowej w zespole. Pojawiają się młodzi chłopacy, którzy wchodzą do zespołu i będziemy się starali dawać im więcej minut w końcówce sezonu - powiedział w wywiadzie po meczu na Kanale Piłkarskich Smakoszy trener GKS-u Kamil Stefaniak.

GKS Jaraczewo - MTS Pawłowice 3:3 (1:1)

Bramki:

11' 0:1 Dawid Kowalczyk

40' 1:1 Dariusz Małecki (rzut karny)

56' 1:2 Wojciech Włodarczyk

63' 1:3 Wojciech Włodarczyk

78' 2:3 Adam Gabryszak

90' + 4 3:3 Przemysław Rzepka

GKS: Mateusz Adamkiewicz - Kacper Wieliński, Marcin Urbaniak (Ż), Stepan Kokhan (55' - Michał Rzepa), Jakub Bolek (69' - Dariusz Józefiak (Ż)) - Dariusz Małecki (kapitan) (Ż), Patryk Rzepka (Ż) - Przemysław Rzepka, Oskar Olszewski (76' - Hubert Kubiak), Jakub Skrzypczak (61' - Wiktor Tomczak) - Adam Gabryszak (Ż)

Trener: Kamil Stefaniak

GKS Żerków - Warta Dobrów 2:1

Masę powodów do zadowolenia ma cała społeczność GKS-u Żerków. Podopieczni Piotra Przewoźnego trzeci tydzień z rzędu zdobyli komplet punktów i bardzo mocno przybliżyli się do pozostania w "okręgówce".

Tym razem GKS podejmował na własnym stadionie Wartę Dobrów. Piłkarze z Żerkowa wiedzieli, jak wielką wagę ma dla nich to spotkanie i od samego początku dążyli do tego, żeby zgarnąć pełną pulę. Mocno zbliżyli się do tego niemal po upływie pół godziny, kiedy to wynik spotkania otworzył Marcin Jujka. Goście nie byli w stanie odpowiedzieć i do przerwy "Gieksa" utrzymała skromne prowadzenie.

W drugiej połowie Warta próbowała nadal odrabiać straty, ale Stanisław Raś przez niemal całe drugie czterdzieści pięć minut nie dał się pokonać. Dynamiczna była za to bardzo końcówka spotkania. W 86. minucie spotkania padło drugie trafienie dla GKS-u. Jego autorem był Bartosz Kornobis. Goście próbowali mimo to do samego końca wywalczyć choćby punkt, ale udało im się strzelić tylko jednego gola. W czwartej minucie czasu doliczonego bramkarza Żerkowian pokonał Adrian Jankowski.

W tabeli GKS przeskoczył Gladiatorów Pieruszyce i zajmuje czternaste miejsce. Przed nimi znajduje się ich sobotni rywal z trzema punktami więcej, a pierwsze niemal pewne bezpieczne miejsce oddalone jest od podopiecznych Piotra Przewoźnego o cztery oczka. Wszystko zatem jest jeszcze możliwe, ale do utrzymania potrzebne są kolejne punkty. Nie będzie o nie łatwo, ponieważ przed GKS-em kilka meczów z zespołami z czołówki. W najbliższy weekend rywalem będzie trzeci w tabeli Orzeł Grzegorzew.

GKS Żerków - Warta Dobrów 2:1 (1:0)

Bramki:

29' 1:0 Marcin Jujka

86' 2:0 Bartosz Kornobis

90' + 4 2:1 Adrian Jankowski

GKS: Stanisław Raś - Miłosz Nowak (65' - Mateusz Sierszulski), Tobiasz Potocki (kapitan), Daniel Pilarczyk - Bartosz Kujawa, Maciej Antczak, Tomasz Szopny, Piotr Kostrzewa (65' - Darwin Leonardo Carillo Gonzalez), Bartosz Kornobis - Marcin Jujka (90' + 2 - Grzegorz Bartkowiak), Filip Kardasz (85' - Miłosz Merklinger)

Trener: Piotr Przewoźny

W B-Klasie w tym tygodniu nasze zespoły musiały uznać wyższość rywali. Grom Golina przegrał z LUKS-em Szkaradowo 1:3, a Błękitni Sparta Kotlin musieli uznać wyższość Sparty Miejska Górka, ponosząc porażkę 2:3.

LUKS Szkaradowo - Grom Golina 3:1 (1:0)

Bramki:

30' 1:0 Rafał Pawlak

49' 2:0 Adrian Misiek (rzut karny)

55' 2:1 Paweł Stachura

88' 3:1 Adrian Misiek

Grom: Jakub Misiak - Adrian Grześkowiak (52' - Eryk Pluta), Jakub Tomaszewski (Ż), Piotr Ziętek (kapitan), Dawid Stachowiak (Ż, Ż, CZ) - Bartosz Walkowiak, Mateusz Cyrulewski (60' - Szymon Nowak) - Filip Kornobis (Ż), Bartosz Pacanowski, Paweł Stachura - Tobiasz Chojnacki (46' - Yehor Sylin, 65' - Adonais Ramos Yanes)

Trener: Olaf Dynoiziak

Sparta Miejska Górka - Błękitni Sparta Kotlin 3:2 (1:0)

Bramka:

16' 1:0 Jakub Stefan

66' 2:0 Wiktor Marchewka (rzut karny)

83' 3:0 Jakub Stefan

90' + 1 3:1 Grzegorz Rebelka

90' + 3 3:2 Brandly Beltran Isidro Hidalgo

Błękitni: Santiago Ignacio Mesa Pedraza - Marcin Benuszak, Tomasz Benuszak (90' - Kamil Kwieciński), Mateusz Raźniak (80' - Grzegorz Rebelka), Barndly Beltran Isidro Hidalgo - Javier Nanez Espana, Mateusz Mazurkiewicz (kapitan), Dawid Małolepszy, Brayan Daniel Riera Vargas (80' - Javier Enrique Galindo Morelli) - Davinson Estiven Benavides Delgado (Ż), Bogumił Mrugacz (Ż) (75' - Mateusz Witwicki)

Trener: Szymon Józefiak

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo