Podsumowanie piłkarskiego weekendu na Ziemi Jarocińskiej

Opublikowano:
Autor:

Podsumowanie piłkarskiego weekendu na Ziemi Jarocińskiej - Zdjęcie główne
Autor: Kuba Piotrowicz

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportZa nami kolejny piłkarski weekend, w trakcie którego spore powody do zadowolenia miało kilka zespołów z naszego terenu. Jak wyglądały poszczególne mecze? O tym poniżej.
reklama

Medyk III Konin - Jarota Jarocin 0:1

Bardzo ważne spotkanie mają za sobą piłkarki Jaroty Jarocin. Podopieczne Mirosława Czajki mierzyły się w bezpośrednim meczu o trzecie miejsce w tabeli IV ligi kobiet z trzecią ekipą Medyka Konin. Co ciekawe, samego trenera JKS-u nie było w sobotę na ławce rezerwowych. Zastępowała go Angelika Miłoszyk - jedna z zawodniczek z papierami trenerskimi.

W wielu spotkaniach Jaroty kibice mogli obserwować bardzo dużo goli i efektowne wygrane żółto-czerwono-niebieskich. Tak jednak nie było w Koninie. Tam jarocinianki zdobyły tylko jednego, ale jakże cennego gola. Na listę strzelczyń w 67. minucie spotkania wpisała się Weronika Kowalska, która jednocześnie ustaliła wynik spotkania.

Dzięki wygranej Jarota awansowała na trzecie miejsce w tabeli, ale ma rozegrane jedno spotkanie więcej od Medyka i tylko jeden punkt przewagi, tak więc nie może być jeszcze pewna trzeciej pozycji na koniec rozgrywek. Kolejne mecze JKS rozegra na własnym boisku. Rywalem będzie druga ekipa LZS-u Stare Oborzyska.

reklama

Medyk III Konin - Jarota Jarocin 0:1 (0:0)

Bramka:

67' 0:1 Weronika Kowalska

Jarota: Ewelina Czajka (kapitan) - Nikola Zajączkowska, Julia Urna, Julia Zięta - Aleksandra Piniewska (60' - Anna Wojciechowska), Klaudia Skotarczyk (75' - Aleksandra Fórmankiewicz), Malwina Hałas, Martyna Galbierska, Lena Grzesiak - Weronika Sobczak, Weronika Kowalska

Trenerka: Angelika Miłoszyk

Zawisza Łęka Opatowska - Jarota Jarocin 2:5

Podobnie jak jesienią, tak i tym razem w meczu Jaroty Jarocin z Zawiszą Łęka Opatowska padało mnóstwo goli, a jednocześnie było w tym spotkaniu bardzo dużo emocji.

Kolejnym podobieństwem było także to, że podobnie jak w Jarocinie, tak i w Łęce Opatowskiej, to Zawisza dość niespodziewanie objął prowadzenie. Skutecznie rzut karny na gola zamienił Adrian Gawlik. Jarota jednak odpowiedziała mocno i skutecznie. W 25. minucie stan gry wyrównał Filip Nawrocki, a sto osiemdziesiąt sekund później JKS na prowadzenie wyprowadził Miłosz Kowalski. Kiedy wydawało się, że goście będą się już tylko rozkręcali i odskoczą gospodarzom, to wówczas doszło do dużej kontrowersji. Sędziujący to spotkanie podyktował drugą jedenastkę dla Zawiszy, mimo że faul, według informacji, jakie można znaleźć o tym spotkaniu, miał miejsce przed polem karnym. Ostatecznie jednak arbiter utrzymał w mocy swoją decyzję, a rzut karny wykorzystał Filip Latusek. Do przerwy zatem mieliśmy remis.

reklama

To, co nie udało się w pierwszych czterdziestu pięciu minutach, zadziałało w drugich. Jarota z minuty na minutę narzucała swój styl gry. Na gola przyszło jednak czekać bardzo długo, bowiem dopiero w 72. minucie JKS na prowadzenie ponownie wyprowadził Kowalski. Cztery minuty później znów miało miejsce zdarzenie podobne do tego z Jarocina. Drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Paweł Barczak. Zawisza znów więc kończył mecz w osłabieniu. To było tylko wodą na młyn dla podopiecznych Pawła Krysia, którzy jeszcze dwukrotnie wpakowali piłkę do siatki. Najpierw hat-tricka skompletował Kowalski, a wynik spotkania ustalił Juan Agudelo, dla którego było to dopiero trzecie trafienie w tym roku.

W tabeli V ligi na szczycie bez większych zmian, ponieważ swój mecz wygrała Astra Krotoszyn i Jarota ma do niej dwa punkty straty. JKS ma także dwa punkty, ale przewagi nad trzecim LKS-em Jankowy, który wygrał z Orłem Kawęczyn, czym chyba definitywnie przekreślił marzenia zespołu spod Turku na walkę o awans do IV ligi. Kolejny mecz Jaroty już wnajbliższą sobotę. Tym razem przeciwnikiem będą rezerwy KKS-u Kalisz.

reklama

Zawisza Łęka Opatowska - Jarota Jarocin 2:5 (2:2)

Bramki:

17' 1:0 Adrian Gawlik (rzut karny)

25' 1:1 Filip Nawrocki

28' 1:2 Miłosz Kowalski

34' 2:2 Filip Latusek (rzut karny)

72' 2:3 Miłosz Kowalski

78' 2:4 Miłosz Kowalski

89' 2:5 Juan Camilo Agudelo Posada

Jarota: Mateusz Wronecki - Mikołaj Kowalski (Ż) (83' - Wojciech Gałązka), Filip Nawrocki, Krzysztof Czabański (Ż), Jakub Tischer (Ż) (52' - Maurycy Przybył) - Łukasz Tomczak, Nikodem Roguszczak (60' - Dawid Guźniczak) - Juan Camilo Agudelo Posada, Szymon Komendziński (kapitan), Jakub Szymkowiak - Miłosz Kowalski

reklama

Trener: Paweł Kryś

GKS Jaraczewo - PKS Racot 1:1

Tak, jak w Łęce Opatowskiej mieliśmy niemal kalkę wydarzeń z Jarocina, tak samo w Jaraczewie miała miejsce kalka wydarzeń z Racotu. GKS Jaraczewo podejmował na własnym boisku PKS Racot i znów te drużyny podzieliły się punktami.

Podobnie jak w Racocie, tak i na własnym boisku GKS wyszedł na prowadzenie już w pierwszej połowie. W 28. minucie gry gospodarzy wyprowadził na nie Filip Wojtaszyk. "Gieksie" udało się utrzymać swoją przewagę do przerwy.

Także w drugiej połowie podopieczni Kamila Stefaniaka dobrze bronili dostępu do swojej bramki i wydawało się, że utrzymają ten wynik do samego końca spotkania. Niestety, na dziesięć minut przed końcowym gwizdkiem sędziego, debiutującego w bramce na seniorskim poziomie 15-letniego Nikodema Śląskiego, pokonał Szymon Piorunowski, dzięki czemu PKS wyrównał. Gościom zależało na wywiezieniu trzech punktów, które byłyby dla nich cenne w kontekście gry o awans do V ligi, ale tego nie udało się zrealizować.

Przez ten remis PKS spadł na czwarte miejsce w tabeli. "Gieksa" z kolei cały czas utrzymuje szóstą pozycję, mając tyle samo punktów co KS Gminy Brodnica Manieczki (po trzydzieści siedem). Trzy oczka za nimi jest już jednak Pogoń Śmigiel. W kolejnym spotkaniu podopieczni Kamila Stefaniaka zmierzą się na wyjeździe z liderem, Orlą Jutrosin.

GKS Jaraczewo - PKS Racot 1:1 (1:0)

Bramki:

28' 1:0 Filip Wojtaszyk

80' 1:1 Szymon Piorunowski

GKS: Nikodem Śląski - Jakub Bolek (76' - Wiktor Tomczak), Jakub Adamkiewicz, Marcin Urbaniak, Dariusz Józefiak (57' - Kacper Wieliński) - Dariusz Małecki (kapitan) - Przemysław Rzepka (72' - Konrad Stefaniak), Michał Rzepa, Oskar Olszewski (66' - Bartosz Chybki), Filip Wojtaszyk (62' - Jakub Skrzypczak) - Adam Gabryszak (80' - Arkadiusz Cepa)

Trener: Kamil Stefaniak

Orły Zagórów - GKS Żerków 2:1

Znów blisko zdobycia punktów był GKS Żerków. Te jednak tym razem pozostały w Zagórowie, gdzie podopieczni Piotra Przewoźnego mierzyli się z miejscowym Orłem.

Pierwsza połowa nie przyniosła zbyt wielu emocji. Padł w niej bowiem bezbramkowy remis. Taki wynik nie urządzał jednak ani jednych, ani drugich, wiadomo więc było, że oba zespoły będą chciały powalczyć o pełną pulę.

Lepiej w drugą część meczu weszli gospodarze, którzy udowodnili to bramką. W 55. minucie Stanisława Rasia pokonał bowiem Igor Janiak. Impulsem dla "Gieksy" mogła być czerwona kartka, którą po zobaczeniu drugiej żółtej obejrzał piłkarz Orła - Michał Wiatrowski. Impuls rzeczywiście się pojawił, ale dla gospodarzy. Drugi raz bowiem na listę strzelców wpisał się Janiak i w zasadzie było po meczu. Na osłodę kolejnej porażki jej rozmiary w doliczonym czasie zmniejszył Wojciech Rzepa.

Sytuacja w tabeli GKS-u cały czas jest stabilna, ale bardzo słaba. Piętnaste miejsce i sześć punktów straty do pierwszego bezpiecznego miejsca. Kolejne dwa mecze będą bezcenne w kontekście ewentualnego utrzymania. Podopieczni Piotra Przewoźnego zmierzą się bowiem z bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie - Gladiatorami Pieruszyce i Wartą Dobrów. Jeśli tutaj przegrają, to wówczas trzeba będzie mówić o spadku do A-Klasy.

Orły Zagórów - GKS Żerków 2:1 (0:0)

Bramki:

55' 1:0 Igor Janiak

84' 2:0 Igor Janiak

90' + 3 2:1 Wojciech Rzepa

GKS: Stanisław Raś - Dawid Grzebyszak (Ż) (68' - Antoni Świerblewski), Tobiasz Potocki (kapitan), Daniel Pilarczyk (Ż) (88' - Miłosz Merklinger) - Bartosz Kujawa, Norbert Górzny (46' - Marcel Wolski), Filip Kardasz, Tomasz Szopny, Maciej Antczak (Ż) (68' - Piotr Kostrzewa) - Marcin Jujka (Ż), Wojciech Rzepa

Trener: Piotr Przewoźny

W B-Klasie Grom Golina pewnie pokonał CKS Zduny 2:0. Bolesnej porażki doznali za to Błękitni Sparta Kotlin, po tym jak zostali rozgromieni przez LUKS Szkaradowo aż 10:0.

CKS Zduny - Grom Golina 0:2 (0:2)

Bramki:

14' 0:1 Bartosz Walkowiak

45' 0:2 Tomasz Zaremba

Grom: Jakub Misiak - Adrian Grześkowiak (90' - Szymon Marcinek), Jakub Tomaszewski, Piotr Ziętek (kapitan), Yehor Sylin - Bartosz Walkowiak (65' - Tobiasz Chojnacki), Mateusz Cyrulewski (Ż) - Eryk Pluta (87' - Paweł Maciejewski), Bartosz Pacanowski (90' + 2 - Witold Jankowski), Paweł Stachura (Ż) (75' - Adonias Ramos Yanes)- Tomasz Zaremba (Ż)

Trener: Olaf Dyoniziak

LUKS Szkaradowo - Błękitni Sparta Kotlin 10:0 (4:0)

Bramki:

28' 1:0 Adrian Misiek

31' 2:0 Damian Kawecki (sam.)

34' 3:0 Adrian Misiek (rzut karny)

42' 4:0 Adrian Misiek

54' 5:0 Mateusz Kubis

67' 6:0 Adrian Misiek

71' 7:0 Maciej Misiek

76' 8:0 Maciej Misiek

84' 9:0 Maciej Misiek

86' 10:0 Miłosz Misiek

Błękitni: Mariusz Wyderkiewicz (kapitan) - Tomasz Benuszak, Miłosz Maciuszko, Mateusz Wosik (Ż) (75' - Mariusz Idziorek) - Marcin Benuszak, Dawid Małolepszy, Damian Kawecki, Kacper Łakomy - Bogumił Mrugacz (55' - Mateusz Raźniak) - Davinson Estiven Benavides Delgado, Brayan Daniel Riera Vargas (65' - Dominik Słomiński)

Trener: Szymon Józefiak

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo