Jarota Jarocin - Wełna Skoki 12:0
Pełną dominację i trening strzelecki urządziły sobie zawodniczki Jaroty w pierwszym wiosennym meczu w 2026 roku. Ich rywalem była Wełna Skoki, a więc zespół, który przed startem rundy miał dokładnie tyle samo punktów co Jarota.
O wyrównanej grze możemy jednak tylko mówić przez pierwsze dwadzieścia minut, kiedy to Jarocinianki badały jeszcze przeciwniczki. Później jednak nie miały litości. Strzelanie rozpoczęła w 22. minucie Marcelina Szewczyk. Cztery minuty później ta sama zawodniczka podwyższyła prowadzenie, a w trzydziestej piątej minucie skompletowała hat-tricka. Trener Wełny zdecydował się w tym momencie na zmianę bramkarki. Na nic jednak zdała się jego roszada, bo zawodniczki Jaroty nie miały ochoty się zatrzymywać i tuż przed przerwą strzeliły dwa kolejne gole. Piłce w siatce umieściły Weronika Sobczak i po raz czwarty Szewczyk.
W drugiej połowie Jarota nie zwalniała tempa i od samego początku rzuciła się do dobijania rywalek. Kolejne trzy gole zdobyła czternastoletnia Sobczak. Bramkę na 7:0 strzeliła Malwina Hałas, zaś dzieła zniszczenia dopełniła Martyna Galbierska, która zanotowała w sumie hat-tricka.
Dzięki takiemu pokazowi siły Jarota utrzymała czwarte miejsce w tabeli i traci tylko dwa punkty do trzeciej w tabeli ekipy Medyka III Konin.
Jarota Jarocin - Wełna Skoki 12:0 (5:0)
Bramki:
22' 1:0 Marcelina Szewczyk
26' 2:0 Marcelina Szewczyk
35' 3:0 Marcelina Szewczyk
43' 4:0 Weronika Sobczak
44' 5:0 Marcelina Szewczyk
47' 6:0 Weronika Sobczak
50' 7:0 Malwina Hałas
70' 8:0 Martyna Galbierska
72' 9:0 Weronika Sobczak
75' 10:0 Weronika Sobczak
80' 11:0 Martyna Galbierska
82' 12:0 Martyna Galbierska
Jarota: Ewelina Czajka (kapitan) - Nikola Zajączkowska, Julia Urna, Julia Zięta (46' - Anna Wojciechowska), Aleksandra Fórmankiewicz (70' - Wiktoria Marecka) - Malwina Hałas (60' - Michalina Szwałek), Marcelina Szewczyk (55' - Klaudia Skotarczyk), Martyna Galbierska, Lena Grzesiak (60' - Aleksandra Piniewska) - Weronika Sobczak, Weronika Kowalska
Trener: Mirosław Czajka
LKS Jankowy - LZS Cielcza 2:0
Coraz trudniejsza w kwestii utrzymania się w piątej lidze robi się sytuacja LZS-u Cielcza. Podopieczni Adama Zielińskiego przegrali trzeci mecz z rzędu.
Tym razem lepszy od "Czelsi" okazał się LKS Jankowy. Gospodarze tego spotkania dość metodycznie wypunktowali drużynę z Cielczy, strzelając po jednym golu w każdej z połów. Wynik spotkania w czternastej minucie otworzył Kacper Małolepszy. Ten sam zawodnik pokonał także Adama Sobczyka w drugiej części gry, czym przypieczętował zwycięstwo ekipy z Jankowy.
W związku z kolejną porażką LZS spadł na ostatnie miejsce w tabeli V ligi, gr. 3. Wszystko dlatego, że punkty zdobyła Korona Wilkowice. Kolejne mecze dla podopiecznych Adama Zielińskiego będą kluczowe w kwestii utrzymania. Zmierzą się oni kolejno z będącymi w dole tabeli Rawią Rawicz, Koroną Wilkowice i Piastem Czekanów.
LKS Jankowy - LZS Cielcza 2:0 (1:0)
Bramki:
14' 1:0 Kacper Małolepszy
66' 2:0 Kacper Małolepszy
LZS: Adam Sobczyk - Bartosz Borysiak (Ż), Łukasz Marchewka (kapitan), Krzysztof Zawacki, Bartosz Roszyk (Ż) - Jakub Nadobny (74' - Wiktor Mąka), Filip Oleśków - Jakub Nowak, Łukasz Zawacki (44' - Dawid Kropski), Pavlo Protsyk - Sebastian Tello Mosquera (55' - Ouleman Henoc Yao)
Trener: Adam Zieliński
GKS Jaraczewo - Zawisza Dolsk 0:2
Pierwszej porażki w 2026 roku doznali piłkarze GKS-u Jaraczewo. Nieoczekiwanie przegrali oni bowiem z Zawiszą Dolsk.
Goście otworzyli wynik spotkania już w jedenastej minucie. Niedokładne zagranie do Przemysława Rzepki wykorzystał Filip Marciniak, który dośrodkował na linię pola karnego. Tam tyłem do bramki stał Michał Czaplicki, który dość nieoczekiwanie oddał strzał. Wydawało się, że spokojnie obroni go Mateusz Adamkiewicz, ale piłka przelobowała bramkarza GKS-u. Tuż przed przerwą "Gieksa" mogła wyrównać, ale po dośrodkowaniu z rzutu rożnego nieznacznie obok słupka głową uderzył Marcin Urbaniak.
Po przerwie pierwsi szansę na gola mieli znów goście, ale strzał głową w 52. minucie obronił Adamkiewicz. Niestety gospodarzom nie udało się stworzyć aż tak dogodnej sytuacji do wyrównania. Wpływ na to miała między innymi czerwona kartka, którą obejrzał Jakub Adamkiewicz. Meczu z ławki oglądać do końca także nie mógł kierownik drużyny Mateusz Andrzejewski. Z kolei Zawiszy udało się podwyższyć niemal w ostatniej akcji meczu. W piątej doliczonej minucie na strzał z dystansu zdecydował się Tomasz Malicki. Piłka ponownie przelobowała Mateusza Adamkiewicza i wygrana ekipy z Dolska stała się faktem.
Przegrana nie zmieniła jednak sytuacji w tabeli. GKS zajmuje szóste miejsce i wciąż ma szanse na skończenie sezonu nawet na podium.
GKS Jaraczewo - Zawisza Dolsk 0:2 (0:1)
Bramki:
11' 0:1 Michał Czaplicki
90' + 5 0:2 Tomasz Malicki
GKS: Mateusz Adamkiewicz - Kacper Wieliński, Jakub Adamkiewicz (Ż, Ż, CZ), Marcin Urbaniak (Ż), Jakub Bolek (60' - Dariusz Józefiak) - Dariusz Małecki (kapitan) (85' - Hubert Kubiak), Patryk Rzepka - Przemysław Rzepka (78' - Wiktor Tomczak), Oskar Olszewski (73' - Bartosz Chybki), Konrad Stefaniak (60' - Filip Wojtaszyk) - Michał Rzepa (60' - Adam Gabryszak)
Trener: Kamil Stefaniak
GKS Sompolno - GKS Żerków 12:0
Najbardziej dotkliwej porażki w tym sezonie doznali gracze GKS-u Żerków. Podopieczni Piotra Przewoźnego przegrali z GKS-em Sompolno aż 12:0.
Gracze gospodarzy losy meczu rozstrzygnęli już w pierwszej połowie. Strzelanie już w pierwszej minucie meczu rozpoczął Kacper Babacz. Dziesięć minut później na 2:0 podwyższył Bartosz Domaniecki. Adam Banaszak musiał piłkę z siatki w pierwszej połowie wyciągać jeszcze sześciokrotnie. Po raz drugi pokonał go bowiem Domaniecki. Dwa gole dołożył Jakub Rumianowski, a po jednym Łukasz Buciak, który wykorzystał rzut karny oraz Michał Nowak i Przemysław Jankowski.
W drugiej połowie obaj trenerzy zdecydowali się na sporo zmian. Zmianie jednak nie uległo to, co kibice mogli zobaczyć na boisku. Gospodarze nieco spuścili z tonu, ale mimo to dołożyli kolejne cztery gole. Hat-tricka skompletował Przemysław Jankowski, a wynik spotkania dwoma golami ustalił w samej końcówce Paweł Grzybowski.
GKS cały czas ma jeszcze prawo myśleć o utrzymaniu, choć z kolejki na kolejkę te szanse są coraz mniejsze. Mogą zmaleć jeszcze bardziej po dwóch najbliższych spotkaniach, gdzie podopieczni Piotra Przewoźnego zmierzą się z Zielonymi Koźminek i wiceliderem tabeli Turem Turek.
GKS Sompolno - GKS Żerków 12:0 (8:0)
Bramki:
1' 1:0 Kacper Babacz
11' 2:0 Bartosz Domaniecki
18' 3:0 Jakub Rumianowski
21' 4:0 Bartosz Domaniecki
24' 5:0 Łukasz Buciak (rzut karny)
28' 6:0 Michał Nowak
35' 7:0 Jakub Rumianowski
40' 8:0 Przemysław Jankowski
52' 9:0 Przemysław Jankowski
65' 10:0 Przemysław Jankowski
81' 11:0 Paweł Grzybowski
87' 12:0 Paweł Grzybowski
GKS: Adam Banaszak - Łukasz Żakowski, Bartosz Kornobis, Szymon Gościniak (55' - Dominik Urbaniak), Bartosz Kujawa (kapitan) - Norbert Górzny (46' - Marcel Wolski), Dariusz Szlachetka (15' - Piotr Kostrzewa) - Przemysław Kujawa, Darwin Leonardo Carillo Gonzalez (85' - Antoni Świerblewski) - Grzegorz Bartkowiak, Miłosz Merklinger (46' - Stanisław Wolski)
Trener: Piotr Przewoźny
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.