Jarota Jarocin - GAP Czacz Śmigiel 5:1
Sporo emocji przyniósł nam mecz piłkarek Jaroty Jarocin z GAP-em Czacz Śmigiel. Podopieczne Mirosława Czajki pewnie wygrały, ale droga do tego zwycięstwa nie była prosta.
JKS od początku pokazywał, kto będzie faworytem niedzielnego spotkania. W 9. minucie gospodynie objęły prowadzenie po golu Weroniki Kowalskiej. Siedem minut później ich przewagę powiększyła Aleksandra Piniewska. Wydawało się, że Jarota spokojnie odniesie kolejne wysokie zwycięstwo, ale wówczas sytuacja nieco się zmieniła. W 23. minucie z boiska wyleciała bowiem Michalina Szwałek, której arbiter pokazał bezpośrednią czerwoną kartkę. Przyjezdne poczuły krew i niemal natychmiast rzuciły się do ataku, czego efektem był gol Mileny Bączyk. GAP chciał powalczyć o remis po pierwszej połowie, ale nadzieje na to wybiła im z głów Kowalska, która podwyższyła prowadzenie tuż przed gwizdkiem sędziego oznaczającym koniec pierwszej części gry.
W drugiej połowie Jarota musiała radzić sobie w osłabieniu, ale mimo to nie pozwalała drużynie ze Śmigla zmniejszyć dystansu do siebie. Żółto-czerwono-niebieskie dołożyły za to dwa gole. W 70. minucie gry piłkę do siatki wpakowała Malwina Hałas. Wynik spotkania na pięć minut przed końcem ustaliła Aleksandra Fórmankiewicz.
Jarota zajmuje czwarte miejsce w tabeli IV ligi kobiet. W kolejny weekend podopieczne Mirosława Czajki zmierzą się z trzecią drużyną w tabeli - Medykiem III Konin. Będzie to więc bezpośredni pojedynek o miejsce na podium.
Jarota Jarocin - GAP Czacz Śmigiel 5:1 (3:1)
Bramki:
9' 1:0 Weronika Kowalska
16' 2:0 Aleksandra Piniewska
25' 2:1 Milena Bączyk
45' 3:1 Weronika Kowalska
70' 4:1 Malwina Hałas
85' 5:1 Aleksandra Fórmankiewicz
Jarota: Ewelina Czajka (kapitan) - Nikola Zajączkowska, Julia Urna, Julia Zięta - Aleksandra Piniewska (46' - Aleksandra Fórmankiewicz), Anna Wojciechowska (75' - Wiktoria Marecka), Klaudia Skotarczyk (46' - Malwina Hałas), Martyna Galbierska (80' - Angelika Miłoszyk), Michalina Szwałek (CZ) - Weronika Sobczak, Weronika Kowalska
Trener: Mirosław Czajka
Korona Wilkowice - Jarota Jarocin 1:1
O dość dużej niespodziance można mówić w kontekście Jaroty Jarocin. Podopieczni Pawła Krysia zremisowali bowiem tylko z będącą w strefie spadkowej Koroną Wilkowice.
Plan gospodarzy na to spotkanie był dość prosty: strzelić szybko bramkę i stanąć nisko w obronie, żeby uniemożliwić ofensywną grę Jarocie. W pierwszej połowie wykonali go niemal perfekcyjnie. W siódmej minucie gry Mateusza Wroneckiego pokonał bowiem Paweł Stachowiak. Od tego momentu gracze Korony, mimo prób odrobienia strat w wykonaniu Jaroty, nie dali się złamać i do szatni schodzili ze skromnym, ale dość zaskakującym prowadzeniem.
Jarota musiała więc dalej przeć na bramkę rywali i robiła to od samego początku drugiej połowy. Efektem tego była bramka Miłosza Kowalskiego, którą najlepszy strzelec Jaroty zdobył już dwie minuty po tym, jak wznowiono grę. JKS szukał kolejnych trafień, ale pomimo ofensywnych zmian, które systematycznie dokonywał trener Kryś, nie udało mu się po raz drugi umieścić piłki w siatce i spotkanie zakończyło się remisem.
W związku ze stratą punktów w Wilkowicach Jarota pozostała na drugim miejscu w tabeli V ligi. Zmieniło się jednak to, że JKS nie ma już tylu samo punktów co Astra Krotoszyn, która ograła rezerwy KKS-u Kalisz. W związku z tym obecnie Jarota ma dwa oczka straty do ekipy z Krotoszyna, a bacznie musi się także oglądać na LKS Jankowy i Orła Kawęczyn. Obie ekipy są bowiem wciąż w realnej grze o awans i baraże.
Korona Wilkowice - Jarota Jarocin 1:1 (1:0)
Bramki:
7' 1:0 Paweł Stachowiak
47' 1:1 Miłosz Kowalski
Jarota: Mateusz Wronecki - Mikołaj Kowalski (46' - Dawid Guźniczak), Filip Nawrocki, Krzysztof Czabański (65' - Maurycy Przybył), Jakub Tischer - Łukasz Tomczak (60' - Jacek Pacyński), Nikodem Roguszczak - Jakub Szymkowiak (65' - Piotr Stachowiak (Ż)), Szymon Komendziński (kapitan) (Ż), Juan Camilo Agudelo Posada - Miłosz Kowalski
Trener: Paweł Kryś
Piast Czekanów - LZS Cielcza 0:0
Niezbyt wiele emocji mieli kibice w bardzo ważnym meczu dołu tabeli V ligi. Piast Czekanów zremisował bowiem bezbramkowo z LZS-Cielcza.
Kluczowy dla losów spotkania mógł być rzut karny, który gospodarze mieli w 72. minucie gry. W pojedynku z zawodnikiem Piasta lepszy okazał się Adam Sobczyk. Trenerzy obu ekip próbowali jeszcze zmienić losy meczu, wprowadzając na boisko świeże siły w postaci graczy rezerwowych, ale ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów i czystym kontem obu ekip.
W związku z remisem w Czekanowie i punktem wyszarpanym Jarocie przez Koronę Wilkowice w walce o utrzymanie mamy status quo. LZS, Piast i Korona mają po dziewiętnaście punktów i tracą cztery oczka do pierwszych ekip, będących na bezpiecznych pozycjach - Rawii Rawicz oraz rezerw Polonii 1912 Leszno.
Piast Czekanów - LZS Cielcza 0:0 (0:0)
LZS: Adam Sobczyk - Bartosz Borysiak (Ż), Łukasz Marchewka (kapitan) (Ż), Krzysztof Zawacki, Bartosz Roszyk (90' + 1 - Bartosz Kantek) - Łukasz Zawacki (65' - Karol Oczkowski), Jakub Nadobny (65' - Ouleman Henoc Yao), Jakub Bierła (46' - Bartosz Szyszka) - Jakub Nowak (82' - Sebastian Tello Mosquera), Carlos Roberto Torres Guerrero (Ż) (75' - Kacper Boruta) - Kamil Filipiak
Trener: Adam Zieliński
Sarnowianka Sarnowa (Rawicz) - GKS Jaraczewo 2:4
Dość solidnie odbili sobie wysoką porażkę z Tęczą Osa Osieczna piłkarze GKS-u Jaraczewo. Podopieczni Kamila Stefaniaka pewnie pokonali zamykającą tabelę czwartej grupy "okręgówki" Sarnowiankę Sarnowa (Rawicz).
"Gieksa" od samego początku atakowała i efektem tego był gol Patryka Rzepki już w piątej minucie spotkania. Gospodarze potrafili jednak dość szybko odpowiedzieć i po jedenastu minutach gry mieliśmy remis. Zawodnicy z Jaraczewa przyjechali jednak po trzy punkty i w ciągu stu dwudziestu sekund wyprowadzili dwa ciosy. Najpierw bramkarza Sarnowianki pokonał Oskar Olszewski, a kilka chwil później to samo uczynił Adam Gabryszak. Dzięki temu GKS schodził do szatni z dwoma golami przewagi.
W drugiej połowie Sarnowianka chciała zredukować straty i mocno parła na bramkę strzeżoną przez Mateusza Adamkiewicza. Ten jednak bardzo dobrze spisywał się i bronił kolejne strzały piłkarzy gospodarzy. Gole padały za to w ostatnim kwadransie. Najpierw czwarte trafienie dla GKS-u dołożył Dariusz Małecki, a na pięć minut przed końcem spotkania rozmiary porażki dla Sarnowianki zmniejszył Michał Rejek.
W tabeli GKS plasuje się nadal na szóstym miejscu. Podopieczni Kamila Stefaniaka tracą jeden punkt do KS Gminy Brodnica Manieczki, a w najbliższym czasie będą mierzyli się z drużynami ze ścisłej czołówki ligi - wiceliderem PKS-em Racot oraz prowadzącą Orlą Jutrosin.
Sarnowianka Sarnowa (Rawicz) - GKS Jaraczewo 2:4 (1:3)
Bramki:
5' 0:1 Patryk Rzepka
11' 1:1 Adrian Roszak
26' 1:2 Oskar Olszewski
28' 1:3 Adam Gabryszak
79' 1:4 Dariusz Małecki
86' 2:4 Michał Rejek
GKS Żerków - Zjednoczeni Rychwał 2:3
Po raz kolejny bardzo emocjonująco było na stadionie w Żerkowie. Niestety, tym razem GKS nie zdołał odwrócić losów spotkania i minimalnie przegrał ze Zjednoczonymi Rychwał.
W pierwszej połowie to goście prezentowali się lepiej, czego efektem była bramka. W 21. minucie gry wyszli oni na prowadzenie po trafieniu Fabiana Jezierskiego. Skromne prowadzenie Zjednoczonych utrzymało się do przerwy.
Po niej emocji było zdecydowanie więcej. Już w pięćdziesiątej minucie drugą bramkę dla gości zdobył Daniel Korczyński. "Gieksa" jednak dość szybko zmniejszyła stratę. Po niemal stu dwudziestu sekundach na listę strzelców wpisał się bowiem Tomasz Szopny. Wydawało się, że spotkanie zakończy się minimalną wygraną gości, ale wówczas trafili oni po raz trzeci. Tym razem Stanisława Rasia pokonał Bartosz Szymański. GKS jeszcze raz odpowiedział za sprawą Daniela Pilarczyka, ale niestety zabrakło już czasu na wyrównanie.
W tabeli szóstej grupy Klasy Okręgowej nadal bez zmian. GKS Żerków cały czas zajmuje piętnaste miejsce ze stratą pięciu punktów do pierwszej bezpiecznej pozycji. Liderem jest Tur Turek.
GKS Żerków - Zjednoczeni Rychwał 2:3 (0:1)
Bramki:
21' 0:1 Fabian Jezierski
50' 0:2 Daniel Korczyński
52' 1:2 Tomasz Szopny
88' 1:3 Bartosz Szymański
89' 2:3 Daniel Pilarczyk
GKS: Stanisław Raś - Bartosz Kornobis, Daniel Pilarczyk, Wojciech Rzepa, Darwin Leonardo Carillo Gonzalez (55' - Marcel Wolski, 65' - Grzegorz Bartkowiak) - Norbert Górzny, Tomasz Szopny (kapitan), Piotr Kostrzewa, Maciej Antczak (46' - Antoni Świerblewski) - Marcin Jujka, Miłosz Merklinger (85' - Stanisław Wolski)
Trener: Piotr Przewoźny
W B-Klasie swoje zwycięstwa odniosły Grom Golina oraz Błękitni Sparta Kotlin. Pierwsi pokonali 4:1 Kanię II Gostyń, zaś drudzy okazali się lepsi od Gromu Czeluścin, wygrywając 3:1.
Grom Golina - Kania II Gostyń 4:1 (3:0)
Bramki:
21' 1:0 Bartosz Pacanowski
32' 2:0 Eryk Pluta
33' 3:0 Bartosz Pacanowski
68' 3:1 Dawid Górski
90' + 4 4:1 Paweł Maciejewski
Grom: Jakub Misiak - Adrian Grześkowiak (90' + 2 - Paweł Maciejewski), Jakub Tomaszewski, Piotr Ziętek (kapitan) (Ż), Dawid Stachowiak (Ż, CZ) (90' + 2 - Szymon Marcinek) - Filip Kornobis, Mateusz Cyrulewski (Ż) - Eryk Pluta (Ż), Bartosz Pacanowski (Ż) (73' - Krzysztof Potarzycki), Paweł Stachura (Ż) (69' - Yehor Sylin)- Tomasz Zaremba
Trener: Olaf Dyoniziak
Błękitni Sparta Kotlin - Grom Czeluścin 3:1 (1:1)
Bramki:
8' 1:0 Dawid Małolpeszy
28' 1:1 Krzysztof Kmiecik
65' 2:1 Dawid Małolepszy
76' 3:1 Stanisław Szymkowiak
Błękitni: Gracjan Tomczak - Tomasz Benuszak (75' - Dominik Słomiński), Miłosz Maciuszko (85' - Mariusz Idziorek), Mateusz Wosik - Marcin Benuszak (75' - Dominik Słomiński), Dawid Małolepszy (75' - Mateusz Witwicki), Damian Kawecki, Grzegorz Rebelka (60' - Kacper Łakomy) - Bogumił Mrugacz (46' - Javier Enrique Galindo Morelli), Stanisław Szymkowiak (kapitan) - Davinson Estiven Benavides Delgado (Ż) (75' - Brayan Daniel Riera Vargas)
Trener: Szymon Józefiak
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.