Kto był rywalem Sparty Jarocin?
Juvenia Kraków to jeden z czołowych zespołów polskiego rugby. Podopieczni Ciarana Hearna w ubiegłym sezonie zajęli piąte miejsce w Ekstralidze. Na inaugurację tego sezonu drużyna z Małopolski przegrała jednak z Budowlanymi Łódź 32:14.
Skład Sparty na mecz Juvenią Kraków
W porównaniu do meczu z Awentą Pogonią Siedlce w składzie Sparty doszło do czterech zmian. W wyjściowej piętnastce zabrakło Adriana Jakubka, Bartłomieja Karlińskiego, Jacka Idzikowskiego oraz Krzysztofa Świerzewskiego. W ich miejsce trener Łukasz Szablewski wystawił Macieja Brodzika, Piotra Klausę, Antoniego Lignara oraz Sabę Nikolashvilego.
I połowa. Dwie dobre kontry i pewne prowadzenie Juvenii
Mecz rozpoczął się dosyć dynamicznie i w kilkanaście minut oglądaliśmy sporą wymianę ciosów. Już w 3. minucie wynik spotkania przyłożeniem otworzył Michael Masindi, a skuteczne podwyższenie dołożył Riaan van Zyl. Sparta jednak dość sprawnie odpowiedziała i szybko odrobiła część strat, kiedy w 13. minucie piłkę przyłożył Saba Nikolashvili. Niestety w tym przypadku podwyższenie było nieskuteczne, a na domiar złego goście wyprowadzili dwie kontry, z których zdobyli łącznie aż dwanaście punktów - dzięki dwóm przyłożeniom i jednemu podwyższeniu, i po 20. minutach mieliśmy 19:5 dla przyjezdnych. Na kolejne emocje musieliśmy poczekać do końcówki pierwszej połowy. Wówczas bardzo ładnie przycisnęli Spartanie i wywalczyli rzut karny, który na punkty zamienił Levan Sikhurladze. Sparta zmniejszyła więc straty, ale nadal przegrywała.
II połowa. Fenomenalna gra Sparty, ale to za mało na wygraną
Motywacyjna przemowa trenera Szablewskiego w przerwie podziałała na jego zawodników i od samego początku drugiej połowy oglądaliśmy dużo lepszą grę gospodarzy. Bardzo długo nie przynosiła ona jednak efektu punktowego. Na zmianę wyniku musieliśmy czekać aż do 64. minuty. Gracze Juvenii źle ustawili młyn i Sparta miała kolejnego karnego, którego na punkty zamienił ponownie Sikhurladze. Goście jednak bardzo szybko odpowiedzieli, zgarniając jedyne przyłożenie i punkty. Zdobył je Bartłomiej Skoczeń. Na szczęście dla Jarocinaków Krakowianie nie zdobyli podwyższenia i wciąż była nadzieja na dojście do remisu. Ten był rzeczywiście bardzo blisko, bo Spartanie zdobyli w 68. minucie przyłożenie. Od tego czasu gracze trenera Szablewskiego mocno parli do przodu. Dało to ponownie efekt w końcówce. W doliczonym czasie zdobyli oni bowiem przyłożenie z podwyższeniem. Autorami tych siedmiu punktów byli Michał Hebda i Levan Sikhurladze. Doliczonego czasu było sporo i sporo w nim było emocji. Było ich na tyle dużo, że zawodnicy obu drużyny w doliczonym czasie wdali się w sporą awanturę, więc sędzia musiał sięgnąć po kartki. Sparta do końca walczyła o zwycięstwo, ale ostatecznie zabrakło im do niego dwóch punktów.
Sparta Jarocin - RzKS Juvenia Kraków 23:24 (8:19)
Przebieg spotkania
1' 0:0
3' 0:7 Michael Masindi + Riaan van Zyl
13' 5:7 Saba Nikolashvili
18' 5:14 Austin van Heerden + Riaan van Zyl
20' 5:19 Austin van Heerden
40' + 2 8:19 Levan Sikhurladze
64' 11:19 Levan Sikhurladze
65' 11:24 Bartłomiej Skoczeń
68' 16:24 Maciej Brodzik
80' + 3 23:24 Michał Hebda + Levan Sikhurladze
80' + 9 23:24
Punkty dla Sparty: Levan Sikhurladze 8 (2 K + 1 pd), Saba Nikolashvili 5 (1 P), Maciej Brodzik 5 (1 P), Michał Hebda 5 (1 P)
Punkty dla Juvenii: Austin van Heerden 10 (2 P), Michael Masindi 5 (1 P), Bartłomiej Skoczeń 5 (1 P), Riaan van Zyl 4 (2 pd)
Sparta: Błażej Kalinowski, Piotr Klausa, Daniel Jaworski, Mikołaj Pluskota, Maciej Brodzik, Mateusz Nitschke, Patryk Jankowski, Renzo Cenizo, Levan Sikhurladze, Saba Nikolashvili, Michał Hebda, Nika Bagashvili (Ż), Brandon Gwara, Antoni Lignar, Nazar Mamedov (Ż), Szymon Gibki, Marcel Jaskuła, Sebastian Hoggan, Krzysztof Ermanowicz (Ż), Jacek Idzikowski, Łukasz Banasiak, Krzysztof Świerzewski, Konrad Gałczyński
Trener: Łukasz Szablewski
Powiedzieli po meczu
Łukasz Szablewski, trener Sparty
Graliśmy z klasową drużyną Ekstraligi i zdobycie punktu bonusowego dla nas jest dużym bodźcem do jeszcze cięższej pracy. Juvenia grała w zeszłym sezonie w grupie mistrzowskiej, ma wielu reprezentantów Polski, więc wyciągam z tego meczu wiele pozytywów. Mimo to jest niedosyt, bo od wygranej dzieli nas jeden rzut karny, ale jestem dumny z mojego zespołu. Pokazaliśmy charakter, graliśmy konsekwentnie w obronie, chcieliśmy wywierać presję na przeciwniku i to w wielu momentach działało. Chcę, żeby moja drużyna z każdym meczem była coraz lepsza. Gramy teraz z Ogniwem Sopot. To ścisła czołówka polskiego rugby, bardzo dobrze ułożony i doświadczony zespół. Sam jestem wychowankiem Ogniwa, więc wracam do domu, ale chcę, żebyśmy tam pokazali charakter i to, że nie jesteśmy chłopcami do bicia.
Kiedy kolejny mecz Sparty?
Sparta Jarocin będzie miała okazję na zdobycie premierowego zwycięstwa w tym sezonie już w przyszłym tygodniu. Zadanie nie będzie jednak łatwe, bowiem Jarociniacy udadzą się do kolebki rugby - Trójmiasta, gdzie zmierzą się z Energą Ogniwem Sopot.
Komentarze (0)