Mecz życia bramkarz rezerw Polonii Leszno i strata punktów Jaroty [ZDJĘCIA, WIDEO]

Opublikowano:
Autor:

Mecz życia bramkarz rezerw Polonii Leszno i strata punktów Jaroty [ZDJĘCIA, WIDEO] - Zdjęcie główne
Autor: Kuba Piotrowicz | Opis: Piłkarze Jaroty Jarocin mogą mówić o stracie punktów po remisie z rezerwami Polonii Leszno
Zobacz
galerię
29
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportJarota Jarocin straciła pierwsze punkty w tym sezonie. Podopieczni Pawła Krysia podzielili się nimi z rezerwami Polonii Leszno. Jak wyglądało to spotkanie?
reklama

Kto był rywalem Jaroty?

Polonia 1912 Leszno II Dąb Zaborowo to zespół rezerw grającej w IV lidze Polonii Leszno. Podopieczni Bartosza Rządkowskiego w ubiegłym sezonie zajęli czternaste miejsce w tabeli i spadli z RedBox V Ligi, ale przez to, że do rozgrywek nie przystąpiły dwa inne zespoły ostatecznie utrzymali się na tym poziomie rozgrywkowym. W obecnym sezonie w dwóch meczach zdobyli trzy punkty, wygrywając 5:0 z Dąbroczanką Pępowo w ubiegły weekend.

Skład Jaroty na mecz rezerwami Polonii Leszno

W porównaniu do wygranego meczu z Tęczą Osa Osieczna w składzie Jaroty doszło do trzech zmian. W wyjściowej "11" zabrakło Szymona Komendzińskiego, Nikodema Roguszczaka oraz Juana Agudelo. Cała trójka zasiadła na ławce, a zastąpili ich Mikołaj Kowalski, Krzysztof Czabański oraz Jacek Pacyński.

reklama

I połowa. Goście większość meczu grają w "10"

Od pierwszego gwizdka sędziego zarysowała się wyraźna przewaga gospodarzy. Piłkarze Jaroty Jarocin kontrolowali przebieg gry, stwarzając sobie groźne sytuacje podbramkowe. W 17. minucie gry groźnym strzałem zza pola karnego popisał się Miłosz Kowalski, zmuszając bramkarza gości do ciężkiej interwencji. Ta jednak się udała i Jarota miała tylko rzut rożny. Goście z kolei nie mieli swoich okazji, ale i tak zapisali się w protokole meczowym. W 22. minucie Nikolas Kozimala za faul na Dawidzie Idzikowskim obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę, przez co goście musieli radzić sobie w dziesiątkę przez ponad godzinę. Grająca w przewadze Jarota jeszcze mocniej przycisnęła rywala. W 32. minucie gry szybką akcję duetu Sebastian Kamiński - Jakub Szymkowiak wykończył celnym strzałem Jacek Pacyński, ale znów na posterunku był bramkarz Polonii. Najbliżej objęcia prowadzenia JKS był na trzy minuty przed przerwą. Wówczas Kamiński z narożnika boiska dośrodkował na głowę Miłosza Kowalskiego, ale po raz kolejny świetnie spisał się Szymon Chorążewski. Do przerwy mieliśmy więc bezbramkowy remis.

reklama
Rozwiń

II połowa. Kolejne próby Jaroty

Od początku drugiej połowy Jarota nadal przyciskała Polonię. W 51. minucie oglądaliśmy pierwszy celny strzał w tej odsłonie, autorstwa Mikołaja Kowalskiego. Pięć minut później młodszy z braci Kowalskich znów był w jednej z głównych ról. Po precyzyjnej wrzutce Sebastiana Kamińskiego i zgraniu głową przez Kowalskiego z najbliższej odległości także z głowy uderzył Pacyński. Wydawało się, że bramka musi paść, ale bramkarz gości popisał się instynktowną paradą, ratując swój zespół przed stratą gola. Szymon Chorążewski był dziś murem nie do sforsowania.

II połowa. Krótka radość gospodarzy i kontrowersyjny spalony

Do bardzo kontrowersyjnej sytuacji doszło w 71. minucie gry. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Miłosza Kowalskiego i zamieszaniu w polu karnym, Mikołaj Kowalski skierował piłkę do siatki. Radość gospodarzy została jednak szybko przerwana – sędzia liniowy uniósł chorągiewkę, sygnalizując pozycję spaloną. Decyzja ta wywołała gwałtowne protesty piłkarzy z Jarocina, jednak sędzia główny podtrzymał werdykt swojego asystenta. Pięć minut później Chorążewski raz jeszcze pokazał swój kunszt bramkarski, broniąc strzały Dawida Idzikowskiego, jak i Miłosza Kowalskiego. Liczba sytuacji bramkowych przekroczyła dwadzieścia pięć, ale bramkarz Polonii cały czas zachowywał czyste konto. W doliczonym czasie próbował to strzałem z rzutu wolnego zmienić jeszcze Sebastian Kamiński, ale ponownie górą był goalkeeper i spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.

reklama

 

Jarota Jarocin - Polonia 1912 Leszno II Dąb Zaborowo 0:0 (0:0)

 

Składy w meczu Jarota Jarocin - Polonia 1912 Leszno II Dąb Zaborowo

Najważniejsze statystyki spotkania

Strzały: 26 - 1

Strzały celne: 12 - 0

Rzuty rożne: 10 - 1

Rzuty wolne: 10 - 16

reklama

Spalone: 2 - 0

Zagrania ręką: 1 - 0

Faule: 13 - 10

Żółte kartki: 3 - 4

Czerwone kartki: 0 - 1

W drużynie Jaroty żółtą kartkę otrzymał trener Paweł Kryś, zaś w drużynie Polonii napomniany został trener Bartosz Rządkowski.

Powiedzieli po meczu

Paweł Kryś, trener Jaroty

Remis 0:0 to dla nas jak porażka. Z szacunkiem dla przeciwnika, ale powinniśmy ten mecz wygrać, tym bardziej grając w przewadze przez 3/4 meczu. Ciężko powiedzieć, czy czerwona kartka utrudniła nam dzisiaj grę. Wiadomo, że w momencie, w którym przeciwnik traci jednego zawodnika, nastawia się mocno na defensywę. To młody zespół, który bazuje przede wszystkim na zawodnikach z akademii Polonii Leszno, ale grał mądrze i dobrze przesuwał w defensywie, zamykając nam przestrzenie do kreowania sytuacji. Kiedy już jednak mieliśmy okazję, to powinniśmy je wykorzystać i dopisać do swojego dorobku trzy punkty. Przed nami mecz w Wilkowicach. Z zespołem tym nie wygraliśmy w zeszłym sezonie, ale nie patrzymy na to, co było wówczas tylko skupiamy się na teraźniejszości. Jedziemy do Wilkowic z takim samym nastawieniem, jak na każde spotkanie, a więc chcemy zdobyć trzy punkty, a także poprawić to co dzisiaj nie funkcjonowało.

Plusy i minusy spotkania Jarota Jarocin - Polonia 1912 Leszno II Dąb Zaborowo

+ Dominacja na boisku - piłkarze Jaroty zdominowali zawodników Polonii. Wpływ na to z pewnością miała czerwona kartka i fakt, że goście cofnęli się, by bronić wyniku, ale statystyki pokazują, że Polonia w zasadzie nie istniała na boisku i remis może uznać za cud.

+ Atmosfera na trybunach - przez całe spotkanie kibice prowadzili bardzo dobry i gromki doping, czym zachęcali piłkarzy Jaroty do częstych ataków. Swoje trzy grosze dołożyli także kibice gości, którzy przyjechali dziś wspierać swoich zawodników.

- Masa niewykorzystanych sytuacji i mecz życia bramkarza Polonii - jeśli w meczu strzela się aż dwadzieścia sześć razy na bramkę, to prawdopodobieństwo, że coś wpadnie do siatki, jest bardzo wysokie. Bramkarz Polonii miał dzisiaj jednak mecz życia i w dużej mierze to jemu goście mogą zawdzięczać punkt.

- Niewykorzystana gra w przewadze - to trochę dziwna sytuacja, bo Jarota w dwóch meczach, w których grała 11 na 11, grała zdecydowanie lepiej niż dzisiaj, kiedy przez ponad godzinę miała przewagę jednego zawodnika. Fakt jest jednak taki, że w równowadze piłkarze Pawła Krysia wygrywali, a dziś tylko zanotowali remis.

- Zachowanie rezerwowych piłkarzy Polonii - rezerwowi zawodnicy Polonii robili wszystko, żeby ich bramkarz mógł grać na czas, odkopując piłkę jak najdalej od bramki, tak żeby goalkeeper mógł grać na czas. Oczywiście, chcieli oni pomóc swoim kolegom z boiska utrzymać remis, ale nie na tym powinna grać fair play. Na minus w tej sytuacji także brak reakcji sędziego.

Kiedy kolejny mecz Jaroty?

Kolejnym rywalem Jaroty będzie jej nemezis z zeszłego sezonu, a więc Korona Wilkowice. JKS rozegra to starcie na wyjeździe. Pierwszy gwizdek sędziego już w piątek, 28 sierpnia o godzinie 17:00.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo