Kto był rywalem LZS-u?
Rydzyniak Rydzyna to wicelider czwartej grupy RedBox Klasy Okręgowej. Podopieczni Łukasza Koniecznego w trzynastu spotkaniach zdobyli dwadzieścia osiem punktów, na które złożyło się dziewięć zwycięstw, jeden remis oraz trzy porażki.
Skład LZS-u na mecz z Rydzyniakiem Rydzyna
W porównaniu do wysoko przegranego meczu z Heliosem Bucz trener Adam Zieliński zdecydował się na trzy zmiany. W kadrze zabrakło Bartoszów - Kantka i Roszyka. Z kolei na ławce zasiadł Franciszek Figaj. W ich miejsce od pierwszej minuty wybiegli Jan Kiel, Kamil Filipiak oraz sam trener "Czelsi".
Minuta ciszy przed meczem
W związku z tragicznymi wydarzeniami, do jakich doszło wczoraj w Krakowie i wprowadzonej żałobie narodowej Wielkopolski Związek Piłki Nożnej nie odwołał niedzielnych meczów, ale zarządził, że przed meczami ma odbyć się minuta ciszy, a wszelkie pomysły opraw powinny być stonowane. Tak też stało się przed meczem w Cielczy, gdzie zawodnicy oddali hołd wszystkim ofiarom krakowskiej strzelaniny.
Wyjątkowa trójka sędziowska
Dzisiejsze spotkanie miało wyjątkową trójkę sędziowską. Wszystko dlatego, że stanowiły ją w całości kobiety. Panie coraz częściej decydują się na rozpoczęczie kariery sędziowskiej w piłce nożnej, ale jednak po raz pierwszy w historii opisywanych przez nas meczów doszło do takiej sytuacji. Zawody prowadziły Konstancja Ostrowska jako sędzia główna oraz Weronika Kozłowska i Oliwia Firlinger jako asystenki.
I połowa. "Czelsi" obejmuje prowadzenie i ma więcej sytuacji
Pierwsi sygnał do ataku dali goście. W ósmej minucie gry niezłą sytuację miał Mateusz Rzeźniczak. Napastnik gości znalazł się w sytuacji sam na sam z Jakubem Góreckim, ale poślizgnął się i piłka nie znalazła się w siatce. Od tego momentu rozkręcać zaczął się LZS i w 21. minucie spotkania objął prowadzenie. Bramkę dla gospodarzy zdobył Tomasz Szopny, który wykorzystał podanie Kamila Filipiaka. Trzy minuty później piłka ponownie wpadła do siatki Rydzyniaka, ale sędzia odgwizdała spalonego. W 29. minucie z dystansu uderzał Jakub Nadobny, jednak piłka nieznacznie minęła bramkę rywali. Goście swoją okazję mieli w 41. minucie, lecz strzał napastnika po starciu z obrońcą gospodarzy przeszedł obok bramki. Pierwsza część meczu zakończyła się wynikiem minimalnym prowadzeniem gospodarzy z nadziejami na wyższy wynik w drugiej połowie.
II połowa. Poprzeczki i obroniony wynik
Na początku drugiej połowy, w 49. minucie, po dośrodkowaniu Filipa Oleśkowa z rzutu wolnego w poprzeczkę trafił Adam Zieliński. Trener LZS-u miał szansę na dobitkę, gdyż piłka wróciła do gry, ale była ona niecelna. Rydzyniak odpowiedział również uderzeniem w poprzeczkę. Jego autorem był Mikołaj Witkowski. Przez kilkadziesiąt kolejnych minut żadna ze stron nie potrafiła stworzyć sobie dogodnej okazji, ale w końcówce znów było gorąco. W 80. minucie z dystansu uderzał Oleśków. Jego strzał obronił Patryk Becela, ale piłka wróciłą na boisko. Dobił go Hubert Łukaszczyk. Piłka wpadła do siatki, ale napastnik "Czelsi" był na spalony. W 86. minucie głową po wrzutce Nikodema Parusa strzelał Jakub Nadobny, ale bramkarz rywali obronił ten strzał. Dwie minuty później interwencją popisał się Jakub Górecki, obraniając uderzenie głową po rzucie wolnym dla Rydzyniaka. Z kolei w doliczonym czasie gry okazję dla gospodarzy miał jeszcze Patryk Idczak, którego strzał głową po rożnym Łukasza Zawadzkiego obronił goalkeeper gości. W samej końcówce ekipa z Rydzyny miała jeszcze kilka stałych fragmentów, ale LZS się wybronił i mógł świętować ważne zwycięstwo.
LZS Cielcza - Rydzyniak Rydzyna 1:0 (1:0)
Bramka:
21' 1:0 Tomasz Szopny
Składy w spotkaniu LZS Cielcza - Rydzyniak Rydzyna
Aby poznać szczegóły występu zawodnik kilknij na numer
Najważniejsze statystyki spotkania
Strzały: 12 - 4
Strzały celne: 4 - 1
Rzuty rożne: 4 - 3
Rzuty wolne: 9 - 21
Spalone: 5 - 2
Zagrania ręką: 0 - 0
Faule: 16 - 7
Żółte kartki: 3 - 2
Czerwone kartki: 0 - 0
Powiedzieli po meczu
Adam Zieliński, trener LZS-u
Na pewno byliśmy dzisiaj bardziej zdeterminowani do tego, żeby wygrać mecz. Jeśli chodzi o posiadanie piłki, to był mecz wyrównany, natomiast stworzyliśmy sobie więcej sytuacji dogodnych do tego, żeby strzelać bramki. Najważniejsze jest to, że dowieźliśmy wynik do końca i trzy punkty zgarnięte. Przy grze z zespołami z wyższych miejsc lepiej nam się gra, ponieważ one chcą grać w piłkę. Zespoły z niższych miejsc stosują więcej prostych środków i w tych meczach popełnialiśmy zbyt wiele błędów. Niemniej jednak w meczu z Wisłą Borek Wielkopolski może być inaczej, ponieważ oni chcą grać w piłkę. Myślę, że to może być podobny mecz do dzisiejszego spotkania. Mam nadzieję, że dostarczymy sporo emocji i bramek i wygramy ostatnie starcie w tej rundzie.
Plusy i minusy spotkania LZS Cielcza - Rydzyniak Rydzyna
+ Wygrana z wiceliderem - Rydzyniak okazał się kolejną drużyną z czołówki, która przekonała się o sile LZS-u na jego własnym boisku, ale w przeciwieństwie do innych nie wywozi z Cielczy punktów
+ Dominacja nad Rydzyniakiem - obiektywnie zdecydowanie więcej szans kreowali sobie gospodarze i na boisku nie było widać różnicy klas pomiędzy oboami zespołami.
+ Czyste konto - LZS stracił w tym sezonie aż trzydzieści pięć goli i dzisiejszy mecz był dopiero drugim w tym sezonie, kiedy bramkarz "Czelsi" ani razu nie wyciągnął piłki z siatki. To z pewnością pomaga w kontekście nadchodzących meczów.
- Dużo rzutów wolnych rywali - gospodarze bardzo często faulowali, a do tego aż pięć razy znaleźli się na spalonym. Skutkiem tego było aż dwadzieścia jeden rzutów wolnych dla Rydzyniak. To zdecydowanie o kilka za dużo.
Kiedy kolejny mecz LZS-u?
Kolejne spotkanie LZS Cielcza rozegra na wyjeździe. Na zakończenie rundy jesiennej podopieczni Adama Zielińskiego zmierzą się z Wisłą Borek Wielkopolski. To spotkanie zaplanowano na sobotę, 14 listopada na godzinę 14:00.
Komentarze (0)