W bardzo przekonujący sposób Jarota Hotel Jarocin pokonała Nielbę Wągrowiec. W siedemnastym pojedynku tych drużyn podopieczni Janusza Niedźwiedzia wygrali 3:0 i było to chyba najłatwiejsze zwycięstwo w historii pojedynków tych zespołów.
Niestety Jarota straciła dwóch kolejnych zawodników. Już w pierwszej połowie, ze względu na kontuzje, boisko opuścili Dawid Piróg i Christian Nnamani. Wstępne diagnozy wskazują, że ich przerwa może dłużej potrwać.
Przez 90 minut Jarota miała mecz pod kontrolą. Janusz Niedźwiedź był na tyle pewny korzystnego rezultatu, że w ostatnich minutach wpuścił na boisko rezerwowego bramkarza – Mateusza Deege, który zadebiutował w barwach jarocińskiego klubu.
Wynik otworzył Nigeryjczyk Nnamani, który niestety przy strzale doznał kontuzji.
Na 2:0 podwyższył kilka minut później Mikołaj Marciniak dobijając strzał Dominika Chromińskiego.
Trzeciego gola zdobył Mateusz Dunaj, który w techniczny sposób przelobował wysuniętego bramkarza gości. To debiutancki gol Dunaja w zespole seniorów.
W końcówce meczu kibice Jaroty świętujący zwycięstwo swego zespołu odpalili race. Niestety narazili tym samym swój klub na karę...
Więcej o meczu w najnowszym numerze „Gazety Jarocińskiej”.
Jarota Hotel Jarocin – Nielba Wągrowiec 3:0 (2:0)
1:0 – Christian Nnamani (25.)
2:0 – Mikołaj Marciniak (33.)
3:0 – Mateusz Dunaj (83.)
Jarota Hotel: Mateusz Filipowiak (81. Mateusz Deege) – Dawid Piróg (9. Piotr Skokowski), Bartosz Kieliba, Piotr Garbarek, Jędrzej Ludwiczak – Krzysztof Czabański, Michał Grobelny – Mikołaj Marciniak, Dominik Chromiński, Jacek Pacyński (76. Dawid Dolata) – Christian Nnamani (30. Mateusz Dunaj)