Reklama

Jarota przegrała z Elaną

Opublikowano: sob, 18 wrz 2021 19:54
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Jarota Jarocin musiała uznać wyższość Elany Toruń w meczu 9. kolejki III ligi grupy II. Zespół z grodu Kopernika pokonał JKS 2:1, chociaż z przebiegu gry można mieć wątpliwości, czy był w tym spotkaniu lepszą drużyną.

Reklama

Dla Jaroty był to trzeci mecz przed własną publicznością w tym sezonie. W dwóch poprzednich zawodnicy Piotra Garbarka przegrali z Kotwicą Kołobrzeg oraz zremisowali z Pogonią II Szczecin. Do starcia z Elaną Toruń Jarociniacy przystępowali po trzech spotkaniach bez porażki. Przed tygodniem JKS zremisował z Błękitnymi Stargard.

Pierwsze minuty sobotniego meczu były dość chaotyczne. Dużo się działo, praktycznie nie było momentu wytchnienia. W 5. minucie na bramkę Elany uderzył Kacper Szymankiewicz, ale wprost w bramkarza. Dużo bliżej był chwilę później Mateusz Dunaj. Po jego strzale głową na wysokości zadania stanął bramkarz gości. W 12. minucie Jarociniacy wyprowadzili kontrę, po której Damian Pawlak dośrodkował w pole karne, gdzie jednak nikogo nie było. Później nastąpił nieco spokojniejszy kwadrans, po którym głową uderzał Patryk Rzepka, ale obok bramki. W końcówce po błędach własnych Jaroty, sytuacja się diametralnie zmieniła. W 39. minucie po stracie Szymona Komendzińskiego Elana wyprowadziła kontrę, którą bramką zwieńczył Dominik Pisarek. Ten sam zawodnik chwilę później znów popędził w kontrze, ale tym razem nie trafił do bramki. Tuż przed przerwą nad bramką uderzał jeszcze Szymankiewicz.

Po zmianie stron, już po pięciu minutach dwa strzały oddali gospodarze. Najpierw uderzał Dunaj, ale jego próbę obronił w ładnym stylu bramkarz gości, a strzał Rzepki minął światło bramki. W 69. minucie szanse na korzystny wynik – mimo większej liczby szans – zmalały jeszcze bardziej. Po akcji lewą stroną i dośrodkowaniu w szesnastkę, z najbliższej odległości piłkę do siatki skierował Kamil Włodyka. Nadzieje jednak szybko odżyły. Chwilę później w polu karnym faulowany był Dunaj, a piłkę z 11 metrów do siatki skierował Szymankiewicz. Jednak ten sam zawodnik w 82. minucie opuścił boisko po drugiej żółtej, a w konsekwencji czerwonej kartce. W końcówce goście mieli jeszcze jedną świetną sytuację z kontry, ale w ostatniej chwili skutecznie interweniował Marcin Maćkowiak.

Kolejny mecz Jarota rozegra w sobotę, 25 września w Nowych Skalmierzycach z miejscową Pogonią. Pierwszy gwizdek o 15:00.

Jarota: Sebastian Lorek – Piotr Skokowski, Marcin Maćkowiak, Jędrzej Ludwiczak, Szymon Komendziński – Mateusz Ławniczak, Kacper Szymankiewicz (82’ czerwona kartka) – Mateusz Dunaj, Antoni Prałat (46’ Wojciech Kryger, 90’ Mateusz Stochniałek), Patryk Rzepka (65’ Marcin Łażewski) – Damian Pawlak

Szanowni Internauci. Komentujcie, dyskutujcie, przedstawiajcie swoje argumenty, wymieniajcie poglądy - po to jest nasze forum i możliwość dodawania komentarzy. Prosimy jednak o merytoryczną dyskusję, o rezygnację z wzajemnego obrażania, pomawiania itp. Szanujmy się.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (8)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 24 dni temu | ocena +0 / -2

    Erudyta

    Pytanie do autora artykułu.To jest sprawa ,która intryguje mnie od jakiegoś czasu. Dlaczego "Jarota przegrała ..." ,skoro (o ile mi wiadomo) Jarota to imię męskie ,należące do legendarnego władcy Jarocina i jeśli tak, to powinno być "Jarota przegrał ..." itd ,bo ta żeńska forma pojawia się też w dalszej części artykułu. Proszę o wytłumaczenie jeśli się mylę.

  • miesiąc temu | ocena +0 / -0

    kibic

    znowu dryfujemy w dół tabeli, musimy zdobywać punkty u siebie, może dać szansę zawodnikom z drugie drużyny...

  • miesiąc temu | ocena +1 / -3

    Do Jarock

    Do jarock skoro byłeś na trybunach i jesteś tak bardzo inteligentny to sam powinieneś dojść do wniosku dlaczego były takie zmiany a nie inne...chyba że oglądałeś inny mecz. Zadał bym Ci jeszcze parę pytań ale nie chce Ci psuć niedzieli....

    • miesiąc temu | ocena +0 / -1

      jarock

      ~DB : Dzięki za odpowiedź na me wątpliwości ale jeszcze raz podkreślam,że nie byłem na meczu. Ze strony internetowej Jaroty wiem już dlaczego nie grał lider Bartoszak, natomiast jako prenumerator GJ czekam na wtorek . Pozdrawiam.

    • miesiąc temu | ocena +0 / -1

      jarock zalogowany

      Nie napisałem, że byłem na trybunach tylko, że dowiaduję się niewiele więcej niż można było widzieć z trybun. Mam nadzieję, że dziennikarz powinien wiedzieć coś więcej od kibica a relacja z meczu zaciekawi szczególni tych , którzy na nim nie byli...

  • miesiąc temu | ocena +0 / -2

    jarock zalogowany

    Przepraszam ale dla mnie z tej relacji nie dowiaduję się niewiele więcej niż można było widzieć z trybun. Bardziej mnie interesuje dlaczego nie grał Bartoszak i Drażdżewski, dlaczego w po przerwie nie wyszedł jedyny nominalny napastnik Prałat, dlaczego dokonuje się zmiany zawodnika wprowadzonego w 46 .minucie ?

    • miesiąc temu | ocena +0 / -0

      DB

      *ukaże się

    • miesiąc temu | ocena +1 / -0

      DB

      Odpowiedzi na pytania, dlaczego nie grali Bartoszak i Drażdżewski, będą w najbliższym numerze Gazety Jarocińskiej, którzy ukarze się we wtorek. W przypadku Prałata i Krygera - jeżeli był Pan na meczu, to na pewno wie Pan, dlaczego zostali zmienieni. Pozdrawiam