Kto był rywalem Jaroty?
Centra Ostrów Wielkopolski to dziesiąta drużyna obecnego sezonu trzeciej grupy RedBox V ligi. Podobnie jak Jarota, także Centra w poprzedniej kampanii pożegnała się z Artbud IV ligą. W jej przypadku sprawa awansu jest jednak dużo bardziej skomplikowana. Podopieczni Konrada Ruska w tym sezonie zdobyli bowiem zaledwie dwadzieścia cztery punkty, na które złożyło się po sześć zwycięstw i remisów oraz osiem porażek. Z takim dorobkiem zajmują dziesiąte miejsce w tabeli.
Skład Jaroty Jarocin na mecz z Centrą
W porównaniu do meczu z Astrą Krotoszyn w składzie Jaroty doszło do dwóch zmian. Na ławce usiedli Jakub Tischer i Dawid Guźniczak. W ich miejsce od pierwszej minuty wybiegli Maurycy Przybył oraz Łukasz Tomczak.
Minuta ciszy przed pierwszym gwizdkiem
Tuż przed pierwszym gwizdkiem sędzia zarządził minutę ciszy. Była ona związana z uczczeniem pamięci Jacka Magiery. Asystent selekcjonera reprezentacji Polski zmarł nagle, wczoraj 10 kwietnia. Miał 49 lat.
I połowa. Wymiana ciosów od początku
Już od pierwszych sekund spotkania było gorąco. Jeszcze w pierwszej minucie niemal stu procentową sytuację zmarnował Szymon Komendziński. Chwilę później goście odpowiedzieli celnym uderzeniem. Przy strzale Jakuba Michalskiego czujność zachował jednak Mateusz Wronecki. Piłkarze obu drużyn grali akcja za akcję. Ostatecznie tę wymianę ciosów zakończył bardzo ładnym strzałem Łukasz Tomczak, który dał prowadzenie gospodarzom.
I połowa. Jarota kontroluje mecz i powiększa przewagę
Od momentu pierwszego gola Jarota systematycznie powiększała swoją przewagę. Ponownie na bramkę celnie uderzył Tomczak. Jego strzał odbił jednak przed siebie bramkarz Centry. Do dobitki doskoczył Mikołaj Kowalski, ale była ona mocno niecelna. W 21. minucie Miłosz Kowalski dobrze wypatrzył Jakuba Szymkowiaka. Ten miał bardzo dobrą sytuację, ale znów świetną interwencją popisał się Kacper Nowak. Bracia Kowlascy uznali, że sami muszą załatwić sprawę. Przeprowadzili bowiem brawurową dwójkową akcję, którą po podaniu Mikołaja wykończył Miłosz. Tuż przed gwizdkiem sędziego oznajmiającym przerwę JKS znów przeprowadził bardzo ładną akcję. Juan Agudelo podał do Jakuba Szymkowiaka. Ten już miał niezłą sytuację, ale postanowił jeszcze wyłożyć piłkę Szymonowi Komendzińskiemu, a ten pokonał Nowaka.
II połowa. Centa gra w dziesiątkę. Jarota nie potrafi do końca wykorzystać gry w przewadze
Drugą połowę Jarota rozpoczęła od dalszych naporów na bramkę Centry. Swoją szansę miał Agudelo, ale jeszcze dogodniejszą okazję zmarnował Miłosz Kowalski. Przelobował on bowiem Kacpra Nowaka i nawet przez chwilę cieszył się ze zdobytej bramki ... tylko, że piłka nie wpadła do siatki. Pięć minut po tej sytuacji Filipa Nawrockiego faulował Piotr Wilgocki. Obrońca Jaroty otrzymał cios z otwartej ręki w twarz, a sędzia nie wahał się i od razu pokazał czerwony kartonik. JKS od tego momentu co prawda przejął całkowicie kontrolę nad meczem, ale ostatecznie nie powiększył swojego dorobku bramkowego. Swoje uderzenia mieli Nikodem Roguszczak i Dawid Guźniczak. Oba były niezłe, ale pierwsze obronił bramkarz Centry, a drugie było niecelne. Pomimo wielu zmian, jakie przeprowadzili obaj trenerzy i czerwonej kartki, sędzia nie doliczył nic do dziewięćdziesięciu minut i Jarota ostatecznie pokonała Centrę 3:0.
Jarota Jarocin - Centra Ostrów Wielkopolski 3:0 (3:0)
Bramki:
4' 1:0 Łukasz Tomczak
37' 2:0 Miłosz Kowalski
45' + 2 Szymon Komendziński
Składy w spotkaniu Jarota Jarocin - Centra Ostrów Wielkopolski
Najważniejsze statystyki spotkania
Strzały: 14 - 4
Strzały celne: 7 - 2
Rzuty rożne: 3 - 1
Rzuty wolne: 6 - 13
Spalone: 1 - 0
Zagrania ręką: 0 - 0
Faule: 12 - 6
Żółte kartki: 0 - 3
Czerwone kartki: 0 - 1
Powiedzieli po meczu
Paweł Kryś, trener Jaroty
Dobrze weszliśmy w dzisiejsze spotkanie. Od samego początku stwarzaliśmy zagrożenie pod bramką przeciwnika i szybko objęliśmy prowadzenie, kreując kolejne sytuacje, które mogliśmy zamienić na bramki, aż w końcu dopięliśmy swego. Dzięki temu zespół grał spokojniej, ale wciąż byliśmy w pełni skoncentrowani na zadaniach przedmeczowych. Nie pozwoliliśmy Centrze na stworzenie żadnej groźnej sytuacji pod naszą bramką. Końcowy wynik jest dla nas bardzo korzystny. Dopisujemy kolejne trzy punkty. Walczymy o zwycięstwo w lidze i konsekwentnie chcemy realizować nasz styl gry. W każdym meczu naszym celem są trzy punkty i z tym samym pojedziemy do Wilkowic. Korona jesienią sprawiła nam przykrą niespodziankę. Szanujemy rywala, bo żaden zespół nie odda punktów bez walki, my musimy kontynuować naszą dobrą grę.
Najlepszy piłkarz Jaroty w meczu z Centrą
Szymon Komendziński
Kapitan Jaroty pokazał dziś bardzo dużą otwartość, jeśli chodzi o pozycję na boisku. Wyjściowo był "10", czyli ofensywnym pomocnikiem. W wielu fragmentach przeradzał się jednak w drugiego napastnika, by w samej końcówce zejść niżej na pozycję środkowego pomocnika o zadaniach nieco bardziej defensywnych. Jego uniwersalność, to jednak nie jest żadna nowość, bo pokazywał to przez wiele lat gry w Jarocie - zaliczył już tak naprawdę chyba wszystkie możliwe pozycje na boisku oprócz środka obrony i bramki. Wracając jednak do jego dzisiejszego występu, to podziwiać należy nie tylko uniwersalność, ale także wytrzymałość. Przez pełne 90 minut grał na pełnych obrotach, stosował pressing, grał bardzo dobrze piłką i nie bał się kontaktu z rywalem. Nagrodą za tak dobrą grę była bramka, na którą zdecydowanie zasłużył, choć spokojnie mógł mieć dzisiaj więcej niż jedno trafienie na swoim koncie.
Plusy i minusy spotkania Jarota Jarocin - Centra Ostrów Wielkopolski
+ Pełna dominacja w pierwszej połowie - Centra tak naprawdę nie istniała na boisku w pierwszej połowie. Jarota za to skrupulatnie wykorzystywała każde swoje posiadanie piłki i pewnie zdobywała gola za golem. Szkoda niektórych sytuacji, bo tak naprawdę JKS powinien prowadzić po pierwszej części nawet 5:0.
+ Kolejne czyste konto na własnym obiekcie - Jarota w trzecim meczu z rzędu na własnym obiekcie zachowała czyste konto. Taka seria jest bardzo ważna. Buduje ona nie tylko pewność zespołu w obronie, ale także jest ważna w kontekście sytuacji w tabeli.
+ Odwaga trenera - trener Paweł Kryś postawił dziś na bardzo ofensywny skład. Odwaga jednak się opłaciła, bo Jarota grała bardzo ofensywnie i widowiskowo - tak, jak przystało na zespół, który ma dominować w swojej lidze.
+/- Jarota faulowała, ale Centra dostawała kartki - piłkarze Jaroty popełnili dziś dość dużą ilość niepotrzebnych fauli. Nie przerodziło się to jednak w kartki, które sędzia pokazywał ... graczom Centry. Z tej perspektywy można uznać to zatem za sukces, choć z minusem.
- Niewykorzystana gra w przewadze - przez pół godziny Jarota grała o jednego piłkarza więcej. Mimo to podopieczni trenera Krysia nie wykorzystali tej przewagi, by dobić rywala. Ten z kolei miał wówczas najlepszy fragment gry. Takie są jednak czasami paradoksy w futbolu.
Kiedy kolejny mecz Jaroty?
Kolejne spotkanie Jarota Jarocin rozegra na wyjeździe. Jej rywalem będzie Korona Wilkowice. Początek tego meczu w sobotę, 18 kwietnia o godzinie 14:30.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.