Kto był rywalem Jaroty?
KKS 1925 II Kalisz to ekipa składająca się z zawodników grających w akademii kaliskiego klubu, którego pierwsza drużyna występuje na co dzień w BetClic 2. Lidze. Podopieczni Bartosza Sieronia dotychczas zdobyli trzydzieści punktów, na które złożyło się dziewięć zwycięstw, trzy remisy i jedenaście porażek. Po dwudziestu trzech kolejkach dawało im to dziesiąte miejsce w tabeli RedBox V ligi.
Skład Jaroty na mecz z rezerwami KKS-u Kalisz
W porównaniu do meczu z Zawiszą Łęka Opatowska w składzie Jaroty nastąpiła jedna zmiana. Za kartki pauzować musiał Jakub Tischer. W jego miejsce od pierwszej minuty wybiegł Dawid Guźniczak. Taka sytuacja sprawiła, że od pierwszej minuty na lewej obronie grał kapitan JKS-u Szymon Komendziński.
I połowa. Jarota wychodzi na prowadzenie po karnym
Dość długo trwało rozkręcanie się obu zespołów. Jarota co prawda przeważała od samego początku, ale jako pierwsi zagrożenie stworzyli goście. W 15. minucie gry bezpośredni strzał na bramkę z rzutu wolnego oddał Jakub Raniś, ale jego próba była niecelna. Po chwili KKS znów miał okazję. Tym razem w pojedynku z Filipem Kaletką był Mateusz Wronecki. W 20. minucie gry sędzia przyznał rzut karny Jarocie. Faulowany w polu karnym był Łukasz Tomczak. Do jedenastki podszedł zaś Miłosz Kowalski, który pewnie pokonał Wiktora Sobieraja. Do końca pierwszej połowy Jarota stworzyła sobie jeszcze jedną okazję. W 33. minucie niezły płaski strzał z dystansu oddał Nikodem Roguszczak i, choć był on celny, to nie przyniósł większego zagrożenia. Do przerwy zatem gospodarze mieli skromne prowadzenie.
II połowa. KKS znów rusza jako pierwszy. Jarota podwyższa prowadzenie
W drugą połowę ponownie lepiej weszli goście. W 49. minucie gry jeden z zawodników KKS-u oddał celny strzał na bramkę Wroneckiego, ale bramkarz Jaroty zanotował skuteczną interwencję. Siedem minut później kibice mogli z kolei cieszyć się z drugiego trafienia dla Jaroty. Po rzucie z autu wydawało się, że obrona ekipy z Kalisza poradziła sobie w defensywie, ale wybili oni piłkę pod nogi Łukasza Tomczaka, podając do Nikodema Roguszczaka. Drugi z pomocników Jaroty miękko zagrał w pole karne, gdzie czekał Miłosz Kowalski, który delikatnym lobem pokonał Sobieraja. Dziesięć minut później najlepszy strzelec Jaroty w tym sezonie miał szansę na hat-tricka. Dostał podanie na wolne pole i wydawało się, że będzie miał sytuację sam na sam. Sytuacja zakończyła się jednak tylko celnym strzałem, ponieważ w ostatniej chwili do Kowalskiego doskoczył obrońca KKS-u, czym nieco utrudnił mu sprawę umieszczenia piłki w siatce.
II połowa. JKS pewnie wygrywa z rezerwami KKS-u
W 77. minucie gry wynik mógł podwyższyć Łukasz Tomczak, który miał dogodną okazję do strzału po podaniu Juana Agudelo, ale skuteczną interwencję zanotował goalkeeper gości. Po chwili to właśnie przyjezdni mogli zmniejszyć stratę. Indywidualną akcję przeprowadził Oskar Hankowski, ale zakończyła się ona niecelnym strzałem. Niewykorzystane okazje się mszczą i Jarota udowodniła to KKS-owi w najlepszy możliwy sposób. W 80. minucie gry akcję prawą stroną przeprowadził Miłosz Kowalski, ogrywając Hankowskiego, po czym podał piłkę w pole karne. Ta, po rykoszecie od jeszcze jednego obrońcy Kaliszan, trafiła na głowę Jakuba Szymkowiaka, po czym wpadła do siatki. Sam Kowalski polował zaś na hat-tricka i sto osiemdziesiąt sekund po trzeciej bramce Jaroty uderzył z przewrotki, ale minimalnie się pomylił. Co się jednak odwlekło, to nie uciekło i w 89. minucie gry wynik spotkania ustalił Juan Agudelo, który wykorzystał bardzo dobre podanie Nazariiego Vynnyshyna. Dla młodego zawodnika Jaroty była to pierwsza asysta w seniorskiej piłce. To był ostatni akt tego widowiska, które zakończyło się pewną wygraną gospodarzy.
Jarota Jarocin - KKS 1925 II Kalisz 4:0 (1:0)
Bramki:
21' 1:0 Miłosz Kowalski (rzut karny)
56' 2:0 Miłosz Kowalski
80' 3:0 Jakub Szymkowiak
89' 4:0 Juan Camilo Agudelo Posada
Składy w spotkaniu Jarota Jarocin - KKS 1925 II Kalisz
Najważniejsze statystyki spotkania
Strzały: 14 - 5
Strzały celne: 10 - 2
Rzuty rożne: 7 - 1
Rzuty wolne: 8 - 16
Spalone: 7 - 0
Zagrania ręką: 0 - 0
Faule: 9 - 9
Żółte kartki: 0 - 1
Czerwone kartki: 0 - 0
Powiedzieli po meczu
Paweł Kryś, trener Jaroty
Fajna postawa zawodników. Konsekwentnie graliśmy to, co sobie założyliśmy przed meczem - mocno i blisko siebie w defensywie oraz bardzo kreatywnie w ofensywie. Stworzyliśmy sobie dużo sytuacji i cieszy mnie bardzo, że w parze z tym idzie wynik. Walczymy nadal o pierwsze miejsce w lidze. Musimy co prawda czekać na potknięcie rywala. To jednak od nas nie zależy - my robimy swoje i musimy podnosić trzy punkty za każdym razem. Przed nami mecz z rezerwami Polonii Leszno. Jesienią wynik był na styku, ale przeważaliśmy na boisku. Mecz jednak będzie ciężki - to młody i wybiegany zespół. My natomiast znamy swoją wartość, wiemy co mamy robić i do Leszna jedziemy po trzy punkty.
Najlepszy piłkarz Jaroty w meczu z rezerwami KKS-u Kalisz
Miłosz Kowalski
Bez większych zaskoczeń tytuł MVP wędruje do najlepszego strzelca Jaroty w tym sezonie. Dziś potwierdził swoją znakomitą formę, strzelając dwa gole i dokładając do tego asystę przy trafieniu Jakuba Szymkowiaka. Sam polował na hat-tricka, ale ostatecznie piłka po raz trzeci po jego strzałach nie wpadła do siatki. Na minus gra na granicy spalonego, która dziś nie do końca mu wychodziła. Niestety, kilka razy nie wkleił się w linię i arbitrzy to zauważali, przez co być może sam pozbawił się kilku szans na gola. Generalnie rzecz biorąc, notuje kapitalny występ i jako lider prowadzi Jarotę w kierunku IV ligi.
Plusy i minusy meczu Jarota Jarocin - KKS 1925 II Kalisz
+ Efektowna wygrana - Jarota potrzebowała tak efektownej wygranej, po tym jak w dwóch poprzednich meczach rywale jej się dość mocno postawili. Dziś JKS kompletnie zdominował zespół z Kalisza i odniósł bardzo pewne zwycięstwo.
+ Bardzo dobra celność strzałów - JKS dziś szturmował bramkę KKS-u i do tego robił to niezwykle skutecznie. Cztery bramki to jedna sprawa. Inna to fakt, że wszystkie strzały gospodarzy były bardzo groźne, a spora większość z nich celna. Dopiero w ostatnich dziesięciu minutach pojawiły się próby, które nie leciały w światło bramki. Ostatecznie Jarota kończy ten mecz z 71% skutecznością.
+ Kolejne czyste konto na własnym stadionie - odkąd Mateusz Wronecki wszedł do bramki Jaroty, na własnym stadionie niemal nie puszcza goli. To jego czwarty z rzędu domowy mecz z czystym kontem. Brawa zarówno dla goalkeepera, jak i obrony Jaroty, bo ona również gra na tyle dobrze, że bramkarz nie musi wyjmować piłki z siatki.
- Bardzo dużo spalonych - siedem ofsajdów w jednym meczu to bardzo dużo. Tymczasem Jarocie przytrafił się dzisiaj taki wynik. Kto wie, jaki byłby końcowy rezultat, gdyby ofensywni piłkarze JKS-u lepiej wkomponowywali się w obronę ekipy z Kalisza.
Kiedy kolejny mecz Jaroty?
Kolejny mecz Jarota rozegra na wyjeździe. Jej rywalem będzie Polonia 1912 Leszno II Dąb Zaborowo. To spotkanie zostanie rozegrane w niedzielę, 10 maja. Początek o godzinie 11:00.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.