Zawisza Łęka Opatowska - Jarota Jarocin 3:7
Podobnie jak w zeszłym sezonie, tak i tym razem w meczu Jaroty Jarocin z Zawiszą Łęka Opatowska nie brakowało goli i emocji, ale ostatecznie podopieczni Pawła Krysia mogli cieszyć się z dość wysokiego zwycięstwa.
Spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze dla Jaroty, bowiem w dwunastej minucie wynik spotkania otworzył Juan Agudelo. Sto dwadzieścia sekund później „poprawił” Krzysztof Czabański i Jarota pewnie i spokojnie prowadziła. Emocje mieliśmy jednak jeszcze przed przerwą, kiedy bramkarz Zawiszy po raz trzeci musiał wyciągać piłkę z siatki – tym razem po strzale Jakuba Szymkowiaka. Gospodarze przed zejściem do szatni potrafili jednak pokonać Mateusza Wroneckiego i, jak się wtedy wydawało, strzelić tylko honorową bramkę. Jej autorem był Kamil Antosiewicz.
Druga połowa to od początku lepsza gra w wykonaniu Zawiszy, która już w 47. minucie zbliżyła się na odległość jednego gola po trafieniu Jakuba Strąka. Z kolei w 64. minucie tablica wskazywała remis po tym, jak piłkę do siatki wpakował Paweł Barczak. Jarota miała jednak więcej sił i dzięki piłkarzom rezerwowym potrafiła raz jeszcze wyjść na prowadzenie i nie oddać go aż do końca meczu. W 73. minucie JKS wyszedł na nie po golu Ivana Sukhenki. Dziewięć minut później Jana Szydlika pokonał z kolei Jacek Pacyński. Zawisza liczyła jeszcze na odrobienie strat w samej końcówce, ale ostatecznie to Jarota powiększyła jeszcze swoją przewagę za sprawą goli Mikołaja Kowalskiego i Sukhenki.
W tabeli podopieczni Pawła Krysia zajmują drugie miejsce ze stratą czterech punktów do Orła Kawęczyn. W następnej kolejce zmierzą się na wyjeździe z LKS-em Jankowy.
Zawisza Łęka Opatowska - Jarota Jarocin 3:7 (1:3)
Bramki:
12' 0:1 Juan Camilo Agudelo Posada
14' 0:2 Krzysztof Czabański
38' 0:3 Jakub Szymkowiak
40' 1:3 Kamil Antosiewicz
47' 2:3 Jakub Strąk
64' 3:3 Paweł Barczak
73' 3:4 Ivan Sukhenko
82' 3:5 Jacek Pacyński
90' + 1 3:6 Mikołaj Kowalski
90' + 2 3:7 Ivan Sukhenko
Jarota: Mateusz Wronecki - Szymon Komendziński (kapitan), Filip Nawrocki (Ż), Dawid Idzikowski, Krzysztof Czabański - Dawid Guźniczak (65' - Ivan Sukhenko), Nikodem Roguszczak - Jakub Szymkowiak (87' - Nazarii Vynnyshyn), Sebastian Kamiński (60' - Łukasz Tomczak), Miłosz Kowalski (87' - Mikołaj Kowalski) - Juan Camilo Agudelo Posada (65' - Jacek Pacyński)
Trener: Paweł Kryś
Helios Bucz - LZS Cielcza 4:1
Halloweenowego psikusa sprawili LZS-owi Cielcza gracze Heliosa Bucz. Podopieczni Adama Zielińskiego przegrali bowiem wysoko z niżej notowanym rywalem.
Mecz jeszcze dobrze się nie zaczął, a sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Na szczęście dla "Czelsi" został on przez gracza Heliosa zmarnowany, ale zapowiadał on ciężki mecz i tak w rzeczywistości był. Wynik spotkania otworzył w piętnastej minucie gry Bartosz Tajchert. Przed przerwą prowadzenie ekipy z Bucza podwyższył Kacper Leśny i do przerwy mieli oni dwa gole przewagi.
W drugiej połowie kibicom przyszło czekać na bramki nieco dłużej, bo ponad dwadzieścia minut. Kiedy już jednak zaczęły padać, to znów mogli się z nich cieszyć gospodarze. W 68. minucie gry ich prowadzenie podwyższył Oliwier Krzyślak. Z kolei jedenaście minut później Jakuba Góreckiego pokonał Dawid Skrzypczak. LZS potrafił strzelić honorowego gola. W samej końcówce zdobył go Kamil Filipiak.
W tabeli "Czelsi" zajmuje jedenaste miejsce z dorobkiem piętnastu punktów. W następnej kolejce podopieczni Adama Zielińskiego podejmą na własnym boisku Rydzyniaka Rydzyna.
Helios Bucz - LZS Cielcza 4:1 (2:0)
Bramki:
15' 1:0 Bartosz Tajchert
35' 2:0 Kacper Leśny
68' 3:0 Oliwier Krzyślak
77' 4:0 Dawid Skrzypczak
90' 4:1 Kamil Filipiak
LZS: Jakub Górecki - Bartosz Szyszka (80' - Nikodem Parus), Franciszek Figaj (80' - Wiktor Mąka), Bartosz Kantek (Ż) (46' - Jan Kiel), Bartosz Roszyk (kapitan) - Filip Oleśków (80' - Franciszek Michalak), Krzysztof Zawacki - Jakub Janiszewski (35' - Kamil Filipiak), Tomasz Szopny (63' - Łukasz Zawacki), Jakub Nadobny - Hubert Łukaszczyk (63' - Patryk Idczak)
Trener: Adam Zieliński
PKS Racot - GKS Jaraczewo 5:0
Bolesnej porażki doznali gracze GKS-u Jaraczewo, którzy przegrali na wyjeździe z PKS-em Racot.
Gospodarze objęli w 13. minucie gry prowadzenie po trafieniu Kamila Rzepki. Ten sam zawodnik podwyższył prowadzenie w 27. minucie gry i do przerwy PKS prowadził różnicą dwóch goli.
W drugiej połowie ekipa z Racotu dość szybko załatwiła sprawę, bowiem w ciągu dziesięciu minut zdobyła trzy bramki. W 52. minucie gry Mateusza Adamkiewicza pokonał Oliwier Grześkowiak. Cztery minuty później rzut karny wykorzystał i przy okazji hat-tricka skompletował Kamil Rzepka. Trener Kamil Stefaniak zdecydował się na sporo zmian, ale niewiele one pomogły i w 62. minucie spotkania wynik spotkania ustalił Kamil Nijaki.
W tabeli GKS spadł na czternaste miejsce, które oznacza dla klubu z Jaraczewa strefę spadkową. W następnej kolejce podopieczni Kamila Stefaniaka podejmą na własnym boisku Ruch Bojanowo.
PKS Racot - GKS Jaraczewo 5:0 (2:0)
Bramki:
13' 1:0 Kamil Rzepka
27' 2:0 Kamil Rzepka
52' 3:0 Oliwier Grześkowiak
56' 4:0 Kamil Rzepka (rzut karny)
62' 5:0 Jakub Nijaki
GKS: Mateusz Adamkiewicz - Kacper Wieliński (65' - Bartosz Chybki), Marcin Urbaniak (65' - Arkadiusz Cepa), Wojciech Rzepa, Dariusz Józefiak (60' - Luis Miguel Jaime Botia) - Bartosz Marciniak, Dariusz Małecki (kapitan) - Przemysław Rzepka (60' - Konrad Stefaniak), Michał Rzepa (65' - Jakub Bolek), Filip Wojtaszyk (60' - Wiktor Tomczak) - Oskar Olszewski (60' - Jakub Skrzypczak)
Trener: Kamil Stefaniak
Komentarze (0)