Kto był rywalem LZS-u?
Ruch Bojanowo to zespół, który od kilku lat zadomowił się w RedBox Klasie Okręgowej. Podopieczni Andrzeja Loksia w poprzednim sezonie zajęli siódme miejsce w tabeli grupy czwartej. Natomiast w obecnych rozgrywkach Ruch przed meczem z LZS-em był jeszcze niepokonany i zajmował czwarte miejsce w tabeli.
Skład LZS-u na mecz z Ruchem Bojanowo
W porównaniu do meczu z PKS-em Racot w składzie LZS-u Cielcza doszło do dwóch zmian. W wyjściowej "11" zabrakło Jakuba Góreckiego i Bartosza Roszyka. W ich miejsce od pierwszej minuty wybiegli Mikołaj Parus oraz Łukasz Zawacki.
I połowa. Dobry początek LZS-u
Od samego początku w mecz weszli gospodarze. Okupili to jednak stratą jednego piłkarza. Już w 4. minucie boisko musiał opuścić Jakub Nadobny, który zszedł z boiska z kontuzją. LZS jednak kontynuował dobrą grę i w 9. minucie wywalczył rzut karny. Faulowany w polu karnym był Franciszek Figaj, a jedenastkę pewnie wykorzystał Krzysztof Zawacki. "Czelsi" dążyła do strzelenia drugiej bramki. Blisko w 14. minucie był Hubert Łukaszczyk, ale w sytuacji sam na sam zbyt lekko kopnął piłkę i jego uderzenie zatrzymał bramkarz Ruchu. Kolejne celne uderzenie miało miejsce dziesięć minut później. Tym razem z lewej strony do środka boiska zszedł Łukasz Zawacki, ale ponownie czujnością wykazał się Michał Pastor.
I połowa. "Czelsi" oddaje inicjatywę i traci gola do szatni
Z czasem gospodarze oddali gościom inicjatywę i ci zaczęli zagrażać bramce Mikołaja Parusa. W 36. minucie Ruch miał rzut wolny. Wówczas jeszcze padł niecelny strzał Rafała Smektały. Siedem minut później ekipa z Bojanowa miała jednak już powody do radości. Wówczas bardzo ładnie na wolne pole Aleksandra Krawczyka wyprowadził Maksymilian Rybarczyk i skrzydłowemu gości przyszło stanąć sam na sam z bramkarzem "Czelsi". W tym pojedynku lepszy okazał się strzelec i dzięki temu do przerwy mieliśmy remis.
II połowa. Wolne rozkręcanie się i bramka na wagę zwycięstwa w końcówce
Druga część gry rozkręcała się bardzo wolno. Na pierwszą okazję przyszło nam czekać do 55. minuty gry. Wówczas minimalnie niecelnie na bramkę gości uderzył Jan Kiel, ale to było ostatnie na dłuższy czas zagrożenie ze strony LZS-u. Coraz częściej atakował za to Ruch. Bardzo blisko gola w 64. minucie był Rybarczyk, ale w dogodnej sytuacji się pomylił. Jeszcze większą pomyłkę odnotował Kacper Stachowiak, który po zagraniu Rafała Smektały w sytuacji sam na sam strzelił ponad bramką Mikołaja Parusa. W 82. minucie szczęście gospodarzy się wyczerpało i Ruch w końcu wyszedł na prowadzenie. Po kiepskiej akcji w ataku ekipa z Bojanowa ruszyła z kontrą. Kacper Hetmańczyk i Franciszek Figaj nie mogli sobie poradzić z Maksymilianem Rybarczykiem, a ten po przebiegnięciu kilkudziesięciu metrów wpakował piłkę do siatki. Ruch mógł podwyższyć jeszcze prowadzenie, ale dogodnej sytuacji nie wykorzystał Filip Piotrowski. Ze strony LZS-u przyszła tylko jedna odpowiedź. Celnie z dystansu uderzył Hetmańczyk, ale jego strzał obronił bramkarz gości. Więcej zagrożenia nie mieliśmy i druga porażka z rzędu LZS-u Cielcza stała się faktem.
LZS Cielcza - Ruch Bojanowo 1:2 (1:1)
Bramki:
9' 1:0 Krzysztof Zawacki (rzut karny)
43' 1:1 Aleksander Krawczyk
82' 1:2 Maksymilian Rybaczyk
Składy w spotkaniu LZS Cielcza - Ruch Bojanowo
Najważniejsze statystyki spotkania
Strzały: 9 - 13
Strzały celne: 4 - 5
Rzuty rożne: 6 - 4
Rzuty wolne: 12 - 9
Spalone: 1 - 3
Zagrania ręką: 0 - 0
Faule: 8 - 10
Żółte kartki: 1 - 2
Czerwone kartki: 0 - 0
W drużynie Ruchu kartki obejrzeli dwaj członkowie sztabu szkoleniowego.
Powiedzieli po meczu
Adam Zieliński, trener LZS-u
Straciliśmy dziś kolejne punkty. W pierwszej połowie wyglądało to nieźle - wykorzystaliśmy jedną z trzech sytuacji, ale niestety w drugiej części znów zagraliśmy gorzej, popełniliśmy zbyt dużo błędów i to skutkuje porażką. Przy wyprowadzeniu piłki zdecydowaliśmy się dziś na krótkie granie, ale pod presją ją traciliśmy i przez to rywale wychodzili z kontrami, których nie udało nam się zatrzymać. Potrzebujemy niestety czasu, żeby to wszystko poskładać. Między sezonami mieliśmy dużo zmian i cały czas musimy się zgrywać, a nie ułatwia tego też fakt, że mamy sezon urlopowy i nie wszyscy zawodnicy są do dyspozycji. To jednak nie może być usprawiedliwieniem. Mam więc nadzieję, że wkrótce zacznie to wyglądać lepiej. Przed nami mecz z Brenewią Wijewo i będzie to ciężkie spotkanie, bo i oni na razie nie zdobyli punktów. Dla nas najważniejsze jest to, żebyśmy uporządkowali swoją grę oraz mental, bo start sezonu nie należał do najłatwiejszych. Musimy to uporządkować i szukać stabilizacji punktowej.
Plusy i minusy meczu LZS Cielcza - Ruch Bojanowo
+ Dobry początek - pierwszych kilkanaście minut okraszonych golem mogło kibicom gospodarzy się naprawdę podobać. Niestety, to jedyny plus, jaki można powiedzieć o dzisiejszej grze "Czelsi".
- Gol do szatni - wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się prowadzeniem LZS-u. Niestety, w samej końcówce gospodarze oddali zespołowi z Bojanowa inicjatywę i zapłacili za to straconym golem do szatni. Taka bramka bardzo często podcina skrzydła i tak było w tym wypadku.
- Kiepska druga połowa - niestety, w drugiej połowie LZS nie prezentował się najlepiej. Tak naprawdę piłkarze Adama Zielińskiego stworzyli sobie jedną poważną okazję, którą był celny strzał w samej końcówce. To za mało, żeby zapewnić sobie choć punkt.
- Słaby początek sezonu - nie tak wyobrażali sobie pierwsze mecze w niższej lidze kibice, piłkarze i wszystkie inne osoby związane z LZS-em Cielcza. Jeden punkt w trzech meczach to totalnie za mało, jeśli chce się wrócić do V ligi. LZS musi zacząć nie tylko punktować, ale i wygrywać, bo inaczej może być zamieszany w walkę o utrzymanie.
Kiedy kolejny mecz LZS-u?
Kolejne spotkanie LZS Cielcza rozegra na wyjeździe. Jego rywalem będzie Brenewia Wijewo. To spotkanie zostało zaplanowane na sobotę, 29 sierpnia. Początek o godzinie 15:00.
Komentarze (0)